USA: Biden uwolnił rezerwy ropy. Rosja kusi Indie tanim surowcem

Prezydent USA Joe Biden, źródło: Twitter/President Biden (@POTUS)

Prezydent USA Joe Biden, źródło: Twitter/President Biden (@POTUS)

Stany Zjednoczone mają uwolnić z rezerwy strategicznej 180 mln baryłek ropy naftowej przez najbliższe 6 miesięcy i zmusić firmy naftowe do zwiększenia wydobycia surowca.

 

 

Prezydent USA Joe Biden ogłosił w czwartek (31 marca) dwustopniowy plan obniżenia cen ropy naftowej i osiągnięcia niezależności energetycznej.

Biały Dom zamierza przeprowadzić największy w historii program uwolnienia ropy naftowej z amerykańskich rezerw strategicznych.

Przez pół roku Stany Zjednoczone uwolnią z rezerw 180 mln baryłek ropy naftowej, czyli średnio 1 mln baryłek dziennie.

To ponad 1 proc. obecnego zużycia ropy naftowej na świecie. Jak przypomina Reuters, w tym miesiącu USA oraz pozostałe kraje działające w ramach Międzynarodowej Agencji Energii zdecydowały się już zainterweniować na rynku ropy naftowej, przeznaczając dodatkowe 30 mln baryłek.

„Nasze budżety rodzinne, budżety na napełnienie baków nie powinny zależeć od tego, czy jakiś dyktator ogłosi wojnę. Dlatego dziś ogłaszam dwuczęściowy plan, by nie tylko złagodzić ból, który czują rodziny, ale zakończyć tę epokę zależności i niepewności oraz położyć fundament pod prawdziwą i trwałą niezależność energetyczną”, powiedział Biden w Białym Domu.

UE nie zapłaci Rosji za gaz rublami. USA pomogą Europie, ale nie wszyscy chwalą umowę z Waszyngtonem

W uniezależnieniu Europy pomóc mają dostawy gazu z USA, ale nie wszyscy chwalą porozumienie Brukseli z Waszyngtonem.

Biden: Nie czas na zyski

W ramach zaprezentowanego planu, administracja USA chce zmusić firmy energetyczne do zwiększenia wydobycia ropy poprzez nakładanie na nie dodatkowych opłat za niewykorzystywanie przyznanych im koncesji.

Joe Biden zapowiedział, że zaproponuje przepisy o wprowadzeniu opłat od tych, którzy dzierżawią roponośne tereny na ziemiach federalnych USA, ale nie eksploatują tam złóż. To ma być realizacja polityki „use it or loose it” („wykorzystuj lub trać”).

W ten sposób Biały Dom chce zmusić firmy do zwiększenia wydobycia ropy naftowej, która w przyszłości na rynku zastąpiłaby surowiec pochodzący z interwencyjnych dostaw ze strategicznych rezerw USA.

Jakub Wiech: Stoimy przed historyczną szansą redefinicji polityki energetycznej UE [WYWIAD]

Konsekwencją wojny w Ukrainie jest upadek paradygmatu europejskiej polityki energetycznej – Jakub Wiech, zastępca redaktora naczelnego serwisu Energetyka24 i ekspert ds. energetycznych.

USA myślą o przyszłości

Jednocześnie – i to drugi filar ogłoszonej wczoraj inicjatywy – Biały Dom zapowiedział, że prezydent Biden zatwierdzi wykorzystanie ustawy o produkcji na rzecz obronności (Defence Production Act) dla wsparcia wydobycia i przerobu minerałów niezbędnych do produkcji akumulatorów wykorzystywanych do magazynowania energii z OZE, a także w samochodach elektrycznych.

Chodzi o wsparcie wydobycia litu, niklu, kobaltu, grafitu i manganu wykorzystywanych do produkcji akumulatorów o dużej pojemności.

Ustawa Defence Production Act przyznaje prezydentowi USA duże prerogatywy we wspieraniu produkcji określonych towarów, materiałów czy surowców.

Dubaj: To tam bogaci Rosjanie obchodzą zachodnie sankcje. Pomagają im w tym kryptowaluty

Część rosyjskich oligarchów chce uchronić majątek w krajach, których władze nie zajęły wyraźnego stanowiska w sprawie wojny w Ukrainie.

Tymczasem Rosja szuka nabywców na swoją ropę, na którą nie znajduje klientów w krajach Zachodu.

Wiele krajów, w tym m.in. Niemcy i Polska zapowiedziały odejście od surowców z Rosji w najbliższym czasie, a USA czy Wielka Brytania przestały je importować niemal w trybie natychmiastowym.

Jak poinformował dwa dni temu Bloomberg, Moskwa zaproponowała Indiom promocję na rosyjską ropę. Cena za baryłkę ma być niższa od tej rynkowej o aż 35 dol. To oznacza powrót do cen sprzed agresji na Ukrainę.

Rosyjskie władze liczą, że dzięki temu sprzedadzą dodatkowe 15 mln baryłek tylko w tym roku. Propozycja Rosji zakłada również możliwość płatności denominowanych w indyjskich rupiach, co czyni ofertę jeszcze bardziej atrakcyjną dla Indii.

Ewentualna transakcja miałaby się odbyć na linii Rosnieft-Indian Oil. Surowiec mógłby wyruszyć z portu we Władywostoku, skąd dotarłby do Indii w mniej niż 20 dni.