Upadło największe biuro podróży na świecie

Samolot Airbus A330 w barwach spółki "Thomas Cook", źródło: Flickr/Chris (CC BY-NC-ND 2.0)

Zbankrutowało najstarsze i największe biuro podróży na świecie – brytyjska spółka „Thomas Cook”. Wycieczki wykupiło w tym biurze ponad 600 tys. ludzi, w tym 150 tys. Brytyjczyków. Dużą część z nich trzeba będzie awaryjnie sprowadzać do domu z niemal całego świata

 

Upadek wszystkich spółek należących do holdingu „Thomas Cook” ogłoszono (23 września) nad ranem, ale o potencjalnych poważnych kłopotach największego i najstarszego biura podróży na świecie spekulowano już od soboty (21 września). Holding do zachowania płynności finansowej potrzebował ogromnej kwoty 200 mln funtów, której nie udało się pozyskać w bankach. Gdy w sobotę ratunkowej pożyczki odmówił Bank of Scotland, „Thomas Cook” znalazł się na krawędzi bankructwa. Upadłość holding ogłosił niecałe 2 dni później.

600 tys. klientów na całym świecie

Bankructwo tak wielkiego operatora turystycznego to wielki kłopot dla setek tysięcy osób, które wykupiły za jego pośrednictwem wakacyjny wyjazd. Szacuje się, że we wrześniowych terminach biuro miało ponad 600 tys. klientów, ale część na szczęście albo zdążyła już wrócić (i jedynie przeżyła stres), albo jeszcze nie zdążyła wyjechać (w takim przypadku będzie ciężko odzyskać już wpłacone pieniądze). Największy problem mają jednak ci, którzy byli w połowie urlopu i utknęli gdzieś na drugim końcu świata. Będzie trzeba dla nich zorganizować możliwość powrotu, a w wielu przypadkach także opłacić noclegi, jeśli „Thomas Cook” nie pokrył takiej należność z góry, co niestety zdarza się często.

W przypadku 150 tys. obywateli Wielkiej Brytanii, za ich sprowadzenie do domu będzie odpowiadać brytyjski Urząd Lotnictwa Cywilnego (Civil Aviation Authority – CAA). Koszt takiej operacji może wynieść nawet 600 mln funtów, a ponieważ potrzeba do tego dużej liczby samolotów, których w szczycie sezony turystycznego brakuje, wszystko może potrwać nawet 2 tygodnie. Operacji sprowadzania do domu brytyjskich turystów nadano już kryptonim „Matterhorn”. „Biorąc pod uwagę powagę sytuacji, pewne zakłócenia są nie do uniknięcia, ale CAA podejmie działania, aby sprowadzić ludzi do domów w terminie możliwie najbliższym planowanego” – głosi oświadczenie brytyjskich służb.

Holding „Thomas Cook” składał się z 560 działających pod tą marką biur podróży w wielu krajach w Europie i na świecie. Za sprowadzanie turystów-obywateli innych państw odpowiadać będą te służby, które mają to w obowiązkach w danym kraju, gdzie działała lokalna spółka „Thomas Cook”. Upadłość bowiem ogłosił cały holding, a więc nie tylko tour-operatorzy, ale także np. spółki transportowe czy należące do „Thomas Cook” czarterowe linie lotnicze. W sumie w ciągu jednego dnia pracę straciło ponad 21 tys. osób w 16 krajach świata.

Upadek „Thomas Cook” będzie także poważnym ciosem dla wielu spółek ubezpieczeniowych, które współpracowały z tym wielkim holdingiem turystycznym. To one pokryją bowiem dużą część kosztów sprowadzania turystów do domu. Bankructwo „Thomasa Cooka” odbije się zapewne negatywnie na całej globalnej branży turystycznej.

Europa oblężona przez turystów

Sezon turystyczny w Europie w pełni. W wielu miejscach, zwłaszcza na południu kontynentu, jego szczyt nadejdzie dopiero we wrześniu. Ale z sezonu na sezon turystów w Europie przybywa. Europejskie miasta muszą sobie z tym jakoś poradzić.
 

Turystów na świecie przybywa masowo. …

Dlaczego brytyjskie biuro podróży upadło?

„Thomas Cook” szukało poważnego inwestora od kilku miesięcy. W ostatnim czasie prowadzone były intensywne negocjacje z chińską grupą kapitałową Fosun, która mocno obecna jest w Wielkiej Brytanii (należy do niej np. klub piłkarskiej Premier League Wolverhampton Wanderers). Chińczycy jednak zainwestowanie 900 mln funtów w „Thomasa Cooka” uzależniali właśnie od pozyskania przez brytyjski holding 200 mln wsparcia kredytowego od banków. Gdy to się nie udało, grupa Fosun wycofała się, a bankructwo „Thomasa Cooka” stało się nieuniknione.

„To jest bardzo smutny dzień dla firmy, która jako pierwsza wprowadziła na rynek pakiety wakacyjne i umożliwiła podróżowanie milionom ludzi na całym świecie. To, że nie odnieśliśmy sukcesu w rozmowach, to dla mnie oraz reszty zarządu sprawa wywołująca głęboki żal. Chciałbym przeprosić miliony naszych klientów, tysiące pracowników, dostawców i partnerów, którzy wspierali nas przez wiele lat. Pomimo wielkiej niepewności, w ostatnich tygodniach nasze zespoły nadal stawiały klientów na pierwszym miejscu, pokazując dlaczego jesteśmy jedną z najbardziej lubianych marek w branży turystycznej” – oświadczył dyrektor wykonawczy „Thomas Cook” Peter Fankhauser.

Brytyjski gigant turystyczny upadł z tych samych powodów, z jakich cała globalna branża turystyczna przeżywa od kilku lat kryzys. Niepokoje polityczne i konflikty zbrojne (np. w Afryce Północnej) zniechęcają turystów do wykupywania wycieczek z dużym wyprzedzeniem. Z kolei anomalnie pogodowe – huragany, tajfuny czy wielkie upały – zmniejszają zainteresowane wycieczkami sprzedawanym na zasadzie „last minute”. Jak poinformował zarząd „Thomas Cook”, na mniejszą liczbę wycieczek sprzedanych na wczesnojesienne terminy wpływ miała także niepewność wokół brexitu.

Tradycyjne biura podróży mają też poważnego konkurenta w osobie internetowych biur podróży czy tanich przewoźników. Coraz więcej osób korzysta również z różnego rodzaju aplikacji do rezerwowania noclegów czy transportu i w ogóle przestała korzystać z usług biur podróży.

Austria: Zabójcze krowy wymusiły zmiany w przepisach

W Austrii powstanie specjalny kodeks postępowania dla turystów wędrujących po Alpach. To skutek wypadku, w którym niemiecka turystka zginęła stratowana przez stado krów.
 

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w 2014 r. w austriackim Tyrolu. Wędrująca z psem 45-letnia turystka z …

Historia biura „Thomas Cook”

Biuro podróży „Thomas Cook” jest najstarszą tego typu instytucją na świecie. Jego tradycje sięgają 1841 r. gdy założyciel spółki, urodzony w Australii Brytyjczyk Thomas Cook zorganizował pierwszą wycieczkę na niezbyt krótkiej trasie między dwoma angielskimi miastami Leicester i Loughborough. Cook, który należał do stowarzyszeń promujących abstynencję, chciał dzięki turystyce odwieść ludzi od picia alkoholu. W pamiętniku zapisał, że „lepiej, aby ludzie wydawali pieniądze na podróże niż na alkohol”. Cook pisał także jedne z pierwszych przewodników turystycznych.

W ciągu nieco ponad 20 lat jego towarzystwo turystyczne stało się wielką spółką, która organizowała wycieczki do różnych zakątków Wielkiej Brytanii i Europy. Pomógł w tym również dynamiczny rozwój kolei. W 1865 r. spółka działająca wówczas jako „Thomas Cook i syn” zaczęła otwierać pierwsze swoje przedstawicielstwa poza Wielką Brytanią, głównie w krajach europejskich. Cook zmarł w 1892 r. Na jego nagrobku umieszczono napis: „Człowiek, który  ułatwił podróżowanie”.

"Strażnicy piasku" na Sardynii

Coraz częstsze kradzieże piasku zmusiły władze Cabras na Sardynii do wprowadzenia specjalnych środków, które zapobiegną jego znikaniu. Aby ochronić lokalne plaże przed dewastacją, będą je patrolowali „strażnicy piasku”.
 

 

Ostrzeżenia, mandaty i groźby spędzenia nawet do 6 lat w więzieniu. Żaden z …