Jak europejskie firmy cyfrowe mogą rywalizować z globalnymi gigantami technologicznymi?

Photo via Mark Zuckerberg's Facebook page

Trwają konsultacje społeczne Komisji Europejskiej. Mają one na celu zebranie opinii na temat pakietu ustaw o usługach cyfrowych oraz nowych narzędziach, które pozwolą na rozwiązanie strukturalnych problemów w zakresie konkurencji na rynku cyfrowym. Jakie decyzje w sprawie przyszłych regulacji powinna podjąć unijna egzekutywa?

 

 

Pakiet regulacji został ogłoszony przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen oraz uwzględniony w komunikacie „Kształtowanie cyfrowej przyszłości Europy” z dnia 19 lutego br.

Celem konsultacji jest zebranie opinii i danych od ludzi oraz przedsiębiorstw, platform internetowych, pracowników naukowych i wszystkich zainteresowanych stron, by uzyskać pomoc w kształtowaniu przyszłego zbioru przepisów dotyczących usług cyfrowych.

Konsultacje potrwają do 8 września br. i będą obejmować zagadnienia związane z bezpieczeństwem w internecie, wolnością słowa, sprawiedliwością oraz równymi szansami w gospodarce cyfrowej.

2 czerwca 2020 r. Komisja Europejska podjęła również inicjatywę dotyczącą „nowego narzędzia konkurencji” (eng. New Competition Tool). Jego punktem docelowym jest nadanie Komisji nowych uprawnień, które pozwoliłyby na wprowadzenie behawioralnych i strukturalnych środków zaradczych na rynkach, na których zidentyfikowano problemy w zakresie konkurencji.

Narzędzie to ma wzmocnić egzekwowanie prawa konkurencji we wszystkich sektorach oraz odpowiednio dostosować zasady konkurencji do nowoczesnej, cyfrowej gospodarki.

Szefowie Amazona, Apple'a, Facebook'a i Google'a przesłuchiwani w Kongresie USA. Co wiemy?

Jeff Bezos, Tim Cook, Mark Zuckerberg i Sundar Pichai tłumaczyli się z zarzutów o budowę monopoli.

Potrzeba nowych regulacji

W obliczu czwartej rewolucji przemysłowej i cyfryzacji przenikającej wszystkie sfery naszego życia kluczowe jest takie uregulowanie cyfrowego rynku, aby służył on obywatelom państw członkowskich UE, przedsiębiorstwom, a także konkurencyjności Europy na świecie.

Technologie informacyjno-komunikacyjne nie tylko wpływają na inne sektory, ale i zasadniczo zmieniają to jak funkcjonuje społeczeństwo. Jednak dynamiczny rozwój gospodarki cyfrowej doprowadził też do nagromadzenia się problemów, m.in. monopolizacji rynku, prywatyzacji przestrzeni publicznej, braku efektywnych przepisów regulujących gospodarkę cyfrową, a także narastających nierówności pod względem dostępu do danych oraz możliwości wpływania na rynek.

Jak zauważa Diane Forey z European Horizons przy Sciences Po, stworzenie odpowiednich norm prawnych jest sprawą pilną. „Ostatnia regulacja pochodzi z 2000 r. i dotyczy handlu elektronicznego. Od tego czasu niewiele się zmieniło. Internet sprzed 20 lat nie przypomina tego, z którego korzystamy dzisiaj”, podkreśliła Forey w trakcie dyskusji.

Za przykład może posłużyć przesłuchanie z 29 lipca, podczas którego prezesi firm z tzw. wielkiej czwórki technologicznej – Amazon, Apple, Facebook i Google (GAFA) – byli przepytywani w Kongresie USA. Członkowie podkomisji ds. antymonopolowych zarzucili szefom spółek posiadanie „zbyt dużej władzy”. Krytykowane działania obejmowały m.in. rozpowszechnianie fałszywych wiadomości, cenzurowanie przemówień politycznych oraz „zabijanie” amerykańskiej gospodarki.

Zuckerberg: Facebook gotowy płacić w Europie wyższe podatki

Założyciel i prezes największego na świecie pod względem liczby użytkowników serwisu społecznościowego stwierdził podczas 56. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, że Facebook jest gotowy płacić w Europie wyższe podatki, o ile nowe reguły opracuje OECD.

 

Mark Zuckerberg, który wziął udział w 56. Monachijskiej …

„Platformy powinny być partnerem, a nie dominatorem”

Wielkie przedsiębiorstwa technologiczne oskarżane są o stosowanie praktyk, które mają negatywne skutki gospodarcze dla mniejszych podmiotów. Do tego typu aktywności można zaliczyć agresywne przejęcia mniejszych firm i startupów oraz podkradanie pomysłów innych podmiotów – jak miało to miejsce w przypadku wchłonięcia przez Facebooka firmy Instagram.

Mimo że europejscy prawodawcy i organy regulacyjne przodują w stosowaniu istniejących przepisów antymonopolowych i nakładaniu wielomiliardowych kar na gigantów technologicznych, przedstawiciele regulatorów twierdzą, że taktyka ta nie posunęła się wystarczająco daleko, by zmienić działanie firm z wielkiej czwórki. Tak więc w przygotowaniu jest około pół tuzina nowych praw i przepisów, które maja na celu zgłębienie mechanizmów działania gigantów z branży technologicznej.

„Nauka, studia, praca – wszystko wymaga naszej obecności w przestrzeni internetowej”, podkreśla szefowa European Horizons na Uniwersytecie Warszawskim Emilia Michałuszko. Jej zdaniem pandemia koronawirusa udowodniła pilną potrzebę stworzenia nowych ram prawnych dla technologii cyfrowych. „Przepisy muszą nas upewniać w przekonaniu, że mamy ochronę w internecie. Apple i Facebook naruszają naszą prywatność, czemu się sprzeciwiamy. Ale nasze uzależnienie od tych platform wygrywa ze zdrowym rozsądkiem”, podkreśliła Michałuszko. W jej opinii wyznaczenie granic gigantom technologicznym będzie wyzwaniem nie tylko dla Komisji Europejskiej, ale i całej Unii. Względem użytkownika „platformy powinny być partnerem a nie dominatorem” – uważa. A jednocześnie jej zdaniem „nie powinniśmy obawiać się nowych regulacji, ponieważ już zobaczyliśmy jak wygląda ich brak”.

Koronawirus: Francuski sąd zmusza Amazona do ograniczenia działalności

Sąd w Nanterre orzekł, że francuski oddział Amazona narażał zdrowie pracowników. Szwedzcy naukowcy apelują do rządu o zmianę strategii walki z koronawirusem. Kolejne kraje, zapowiadają luzowanie społecznych ograniczeń. Między innymi o tym piszemy w środowej edycji „The Capitals”.

„Firmy stały się czarnymi owcami”

Nieco odmienne stanowisko w kwestii „gigantów technologicznych” i ich pozycji na rynku internetowym prezentuje William Echikson z Centrum Studiów Europejskich (CEPS), a dawniej przedstawiciel firmy Google.

„Od większych firm powinniśmy wymagać większej odpowiedzialności. To duże firmy, posiadające duże wpływy mają znaczący wpływ na kształtowanie rzeczywistości. Uważam niestety, że wiele z poruszanych tematów jest populistyczną retoryką”.

Według Echiksona, giganci branży cyfrowej nie płacą mniejszych podatków. Jego zdaniem, „raporty pokazują, że każda z nich płaci tyle samo – czy to Starbucks, czy firma z cegłami i zaprawami murarskimi”. Ekspert wyraża również sceptycyzm w kwestii obarczenia przedsiębiorstw większą odpowiedzialnością i nazywania ich „gatekeepers”, jako że miałyby rzekomo hermetycznie strzec tajemnic poszczególnych rynków.

„Jednym z problemów europejskiego prawa dotyczącego nadzoru jest fakt, że jest ono surowsze od systemu amerykańskiego. Prawo to zezwala na szpiegowanie nas przez aparat bezpieczeństwa narodowego. Istnieje naprawdę wiele błędnych wyobrażeń, które doprowadziły do tego, że wielkie firmy cyfrowe traktuje się jak czarne owce lub po prostu – łatwe cele”.

„To interesujące, że istnieją obawy względem przepisów unijnych i tego, że ich celem jest wykluczenie amerykańskich przedsiębiorstw”, zwraca z kolei uwagę Jan Penfrat, doradca ds. polityki i europejskich praw cyfrowych ze stowarzyszenia broniącego praw i wolności w środowisku cyfrowym – EDRI. Wspomina on o retoryce Komisji Europejskiej, którą niektórzy mogą odebrać jako chęć odebrania władzy amerykańskim firmom i przekazania jej europejskim przedsiębiorcom.

Penfrat zaznacza jednak, że nie wierzy w to, by pakiet przepisów o usługach cyfrowych (Digital Services Act package – DSA) był tworzony, aby „zablokować” niektóre firmy. Jego zdaniem dalekosiężnym celem jest dążenie do ograniczenia władzy koncernów technologicznych: pod względem siły finansowej oraz zbudowanych systemów (m.in. media społecznościowe, mikroblogowanie).

Google: Koniec ze strategią "podwójnej kanapki"

Począwszy od 2020 r. Google dostosuje się do zmiany prawa podatkowego w Irlandii, dzięki któremu wielkie cyfrowe korporacje oszczędzały rocznie wiele miliardów dolarów na unikaniu płacenia podatków.

 

 
Google przestanie od tego roku korzystać z luk w prawie podatkowym niektórych państw Unii …

Co składa się na pakiet ustawy o usługach cyfrowych?

Strategia tworzenia pakietu opiera się na różnych wariantach polityki, których wspólnym celem jest przyznanie Komisji oraz krajowym organom ochrony konkurencji nowych uprawnień, które pozwoliłyby im na prowadzenie szczegółowych badań rynku i ingerowanie w razie wystąpienia strukturalnych problemów w zakresie konkurencji, poprzez wprowadzenie behawioralnych i, w stosownych przypadkach, strukturalnych środków naprawczych.

Niektóre z proponowanych środków mogłyby wykraczać poza przedsiębiorstwa posiadające już dominującą pozycję, jednocześnie pozwalając Komisji na podjęcie działań zapobiegawczych. Kolejnym punktem byłyby zalecenia Komisji do podejmowania działań legislacyjnych w celu poprawy funkcjonowania danego rynku. W przeciwieństwie do regularnego dochodzenia, nie obejmowałoby ono: stwierdzania naruszeń, wnoszenia roszczeń o odszkodowanie oraz nakładania grzywien.

Pakiet zasadniczo rozszerzałby uprawnienia Komisji i krajowych organów ds. konkurencji w zakresie badań sektorowych, wyposażając je w nowe uprawnienia mające na celu zapobieganie zamykaniu dostępu do rynku i nadużyciom związanym z wyzyskiem.

Google sądzi się z Komisją Europejską o miliardy euro

W środę przed sądem Unii Europejskiej w Luksemburgu rozpoczęła się trzydniowa rozprawa z udziałem Google oraz Komisji Europejskiej. Cyfrowy gigant z Doliny Krzemowej odwołuje się od nałożonej grzywny w wysokości 2,4 mld euro.

 

 

Każdy spór o duże pieniądze musi znaleźć swój …

Kapitalizm platformowy. Jak firmy zajmują przestrzeń internetową?

„Celem Europy nie jest stworzenie europejskiego Facebooka czy Amazona. Nie o to nam chodzi” – tłumaczy Philipp Rombach, dyrektor ds. polityki z European Horizons. To – jego zdaniem – byłby ukłon w stronę monopolistycznych rozwiązań. Tymczasem to na czym zależy Unii sprowadza się w rzeczywistości do stworzenia systemu uczciwej konkurencji.

Na rynku dominuje kilka podmiotów. Jest tylko jeden Facebook, jeden Amazon, jedna wyszukiwarka, czego rezultatem jest sytuacja, w której „zwycięzca bierze wszystko”. Zadaniem Komisji Europejskiej jest zarządzanie konkurencją w przypadku, gdy nie istnieje rzeczywista konkurencja na rynku lub w przypadku występowania tzw. „market tipping” – sytuacji, w której jedna firma osiąga wysokie zyski monopolistyczne i pozycję niewrażliwą na konkurencję.

Przedsiębiorstwa zaliczane do cyfrowych gigantów są tymi, które nie tylko przetrwały załamanie bańki internetowej na początku 2000 r., ale i same „rozdzieliły internet między siebie, jednocześnie zmieniając jego status”, uważa z kolei Jan J. Zygmuntowski, prezes zarządu Fundacji Instrat.

Otwarte protokoły, np. e-mail czy http zostały zastąpione przez firmy „ekosystemem platform”. Dlatego m.in. mówimy dzisiaj o kapitalizmie platformowym, a nie o uzurpowaniu prawa do przestrzeni cyfrowej – tłumaczy Zygmuntowski. „Nadal używamy  poczty elektronicznej, ale porównując czas spędzamy na korzystaniu z e-maili, do spędzanego w danym ekosystemie platformy, widzimy że podział jest zupełnie inny niż kiedyś”.

Ze względu na to, że użytkownicy skłaniają się do konkretnych platform, nie chodzi o to, by nakładać coraz to nowe ograniczenia na przedsiębiorstwa i tym samym podcinać skrzydła nowo powstającym startupom. Wszystko sprowadza do dominatorów rynkowych oraz wyżej wspomnianych gatekeepers, którzy bardzo często „jednocześnie odgrywają rolę sędziego, jak i gracza”, skonkludował prezes Fundacji Instrat.

 

O wspomnianych zagadnieniach dyskutowali paneliści debaty Young Voices Shaping EU’S Digital Future” zorganizowanej przez Fundację Instrat – think tank zajmujący się doradztwem w zakresie polityk publicznych, w tym gospodarki cyfrowej, oraz European Horizons – globalny inkubator polityczny prowadzony przez studentów. Partnerem medialnym wydarzenia była redakcja EURACTIV.pl.

Tu przedstawiamy zapis całej dyskusji: https://www.youtube.com/watch?v=cVWILEPsGyc