Indie: Wartości vs interesy. W co gra największa demokracja świata wobec ataku Rosji na Ukrainę?

ukraina-wojna-w-ukrainie-wladimir-putin-wolodymyr-zelenski-indie-chiny-rosja-usa-nato-ue

Premier Indii Narendra Modi z Władimirem Putinem / fot. via [Wikimedia Commons]

Indie nadal nie opowiedziały się jednogłośnie za aprobatą lub krytyką ataku Rosji na Ukrainę. Jak zachowanie „największej demokracji świata” wpłynie na politykę międzynarodową?

 

Turcja mediuje między Rosją i Ukrainą, bo obawia się destabilizacji Bliskiego Wschodu

Wojna w Ukrainie: Bolsonaro neutralny, a kto w Ameryce Łacińskiej popiera Putina?

 

Już trzy tygodnie minęły od startu rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Choć premier Indii Narendra Modi od razu po rozpoczęciu ataku zaapelował do Władimira Putina o zawieszenie broni, wciąż brak jednoznacznej reakcji tego kraju.

Modi dwa dni później przeprowadził rozmowy z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, oferując pomoc Indii „w wysiłkach pokojowych”, wysyłając pomoc humanitarną do Ukrainy.

„Premier Modi ponownie przedstawił swoje od dawna wyrażane przekonanie, że różnice pomiędzy Rosją i NATO mogą być rozwiązane jedynie poprzez szczery dialog”, napisano w oświadczeniu biura szefa indyjskiego rządu.

Gdy 2 marca br. 141 krajów na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ zagłosowały za potępieniem rosyjskiej inwazji, Indie – nazywane „największą demokracją świata” – wraz z 35 innymi państwami wstrzymały się od głosu kilka dni po tym, jak odmówiły głosowania nad podobną rezolucją w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Jak można wnioskować, ostrożne stanowisko Indii zostało docenione przez Moskwę i kraj ten nie znalazł się na liście „nieprzyjaznych państw” Rosji z dnia 5 marca 2022 r., na której znalazły się m.in. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Kanada czy kraje Unii Europejskiej, w tym Polska.

Również sama Rosja podczas inwazji podburzała New Delhi sygnalizując, że władze Ukrainy wykorzystują studentów z Indii jako „żywe tarcze”, a ich obywatele są „zakładnikami” Ukraińców. Śmierć poniósł jeden z indyjskich obywateli.

Rzecznik MSZ Indii Arindam Bagchi w oświadczeniu zapewnił jednak, że ambasada jest „w stałym kontakcie z obywatelami Indii na Ukrainie”.

„We współpracy z władzami Ukrainy wielu studentów [z Indii – red.] opuściło wczoraj Charków”, napisał na Twitterze Bagchi. „Doceniamy pomoc udzieloną nam przez władze Ukrainy, dzięki której było to możliwe”, zaznaczono w oświadczeniu.

Czy Putin to nowy Hitler? – Wywiad z prof. Brendanem Simmsem

Tak jak Hitler w latach 20. ubiegłego wieku, tak i Putin poczuł, że wielkie mocarstwo zostało upokorzone i musi odbudować swoją pozycję w świecie – uważa prof. Brendan Simms z Uniwersytetu w Cambridge.

Gospodarcze relacje indyjsko-rosyjskie

Jak pisze Patryk Kugiel z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM), Rosja wielokrotnie wspierała Indię na arenie międzynarodowej, dzieląc się z krajem technologami wojskowymi.

Relacje gospodarcze obu krajów pozostają na wysokim poziomie. Według portalu wnp.pl, eksport węgla z Rosji do Indii w marcu 2022 r. może być najwyższy od ponad dwóch lat z tego względu, że Moskwa jest skłonna zaoferować bardziej korzystne ceny indyjskim i chińskim nabywcom przez brak popytu w Europie.

Ponadto co najmniej trzy statki z rosyjskim węglem dotarły do Indii po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę 24 lutego. Około 870 tys. ton węgla z Rosji zostało już lub zostanie dostarczonych do Indii do 20 marca, co będzie stanowiło najwyższą wartość od kwietnia 2020 r.

Chiny zwiększą wydatki na obronność. Zapowiadają wzrost gotowości bojowej armii

Już teraz szacuje się, że chiński budżet na wojsko stanowił w 2020 r. 13 proc. globalnej sumy wydatków.

Indie pilnują swoich interesów

Dr Krzysztof Zalewski, analityk ds. Indii w Instytucie Boyma w rozmowie z EURACTIV.pl podkreśla, że jest kilka spraw bardzo ważnych, jeśli chodzi o przyczyny stanowiska Indii.

„Po pierwsze, istotna jest równowaga na kontynencie azjatyckim. Z naszego punktu widzenia to może się wydawać okrutne, ale naturalną przeciwwagę strategiczną dla wrogich Indiom Chin stanowi Rosja”, twierdzi dr Zalewski.

„Drugą sprawą jest kwestia długotrwałych więzi łączących Moskwę z New Delhi. Trzeba pamiętać, że od odzyskania niepodległości przez Indie, Moskwa wspierała ich rozwój w wielu wymiarach, od technologii po dyplomację. To wsparcie było jednym z czynników, które pozwoliły np. w 1971 r. na oddzielenie się wschodniego Pakistanu od kraju i utworzenie Bangladeszu. Z powodów historycznych Indie są w stanie wiele wybaczyć Rosji”, podkreśla nasz rozmówca.

Jeżeli chodzi o kwestie praktyczne, Indie uważają, że nie mają powodów mieszać się w konflikt, który postrzegają za problem wyłącznie europejski. Istotne są również dostawy wojskowe, w zależności od rodzaju uzbrojenia Rosja zaspokaja od 50 proc. do 80 proc. importowego zapotrzebowania indyjskiej armii. To o tyle ważne, że Indie są krajem, które czują się zagrożone wojną właściwie na północnej granicy – zarówno ze strony Chin, jak i Pakistanu. Z tego względu Indie uważają, że nie powinny zajmować stanowiska w tej sprawie, a nawet skłaniają się ku temu, by delikatnie popierać Moskwę, analizuje nasz rozmówca.

Z kolei Patryk Kugiel w rozmowie z EURACTIV.pl podkreśla, że „agresja Rosji na Ukrainę postawiła Indie w bardzo trudnej strategicznej sytuacji, konfliktu między dwoma ważnymi partnerami”.

„Rosja jest tradycyjnym i zaufanym sojusznikiem Indii, jeszcze z czasów zimnej wojny. Natomiast po zimnej wojnie Indie bardzo zbliżyły się do USA i UE. Stąd przyjęły stanowisko neutralne, nie chcąc zantagonizować żadnego z tych partnerów”, uważa.

Ekspert również zaznacza istotną rolę rosyjskich dostaw uzbrojenia do Indii. „Z tego względu Indie nie chcą wystąpić przeciwko Moskwie, obawiając się, że Rosja mogłaby utrudnić dostawy i utrzymanie tego sprzętu. Ale to nie tylko broń – Rosja buduje też elektrownie atomowe w Indiach”, dodaje.

Nasz rozmówca podkreśla, że Indie podzielają z Rosją wiele interesów w polityce międzynarodowej – często głosują podobnie w ONZ, wspierają stworzenie wielobiegunowego porządku międzynarodowego, gdzie i Rosja, i Indie byłyby ważnym biegunem takiego systemu. Utrzymanie dobrych relacji z Rosją i USA jest kluczowe dla utrzymania tzw. »strategicznej autonomii« Indii w polityce zagranicznej, tj. zachowanie niezależności w podejmowaniu decyzji w polityce zagranicznej, pod kątem przydatności dla interesów narodowych, dodaje Kugiel.

ONZ: Katastrofalne skutki rosyjskiej agresji. Wojna cofnie gospodarkę Ukrainy o dwie dekady

Trwający konflikt może także pogrążyć na lata cały kraj i region w kryzysie.

Skutki na arenie międzynarodowej

Krzysztof Zalewski podkreśla, że Indie przygotowywały swoją odpowiedź dyplomatyczną pod zupełnie inną sytuację – nie spodziewały się tego, że interwencja przerodzi się w wojnę. „Wydaje się, że Władimir Putin w czasie grudniowej wizyty w New Delhi dał do zrozumienia, że w sprawach ukraińskich przejdzie do ofensywy, a ewentualna interwencja będzie miała taką postać jak w Czechosłowacji w 1968 r. albo na Węgrzech w 1956 r. – że będzie to brutalna, bezwzględna walka, ale krótka, z dość małą ilością ofiar. Im dłużej trwa wojna, tym bardziej dla New Delhi niezręczne jest popieranie agresora”, przekonuje nasz rozmówca.

Na arenie międzynarodowej Indie pozycjonują się jednak jako państwo, które działa wedle zasad opisanych w Karcie Narodów Zjednoczonych, gdzie jednoznacznie opisano sytuację, która ma miejsce na Ukrainie – Rosja jest agresorem, które napadło na państwo członkowskie ONZ i chce zmienić granice siłą.

Postawa Indii stoi więc w sprzeczności z ich deklaracjami i polityką w ramach ONZ. Drugą konsekwencją jest to, że Indie sugerowały, że mogą się wyłamać z reżimu sankcji. Może nie ostentacyjnie, ale po cichu – są pogłoski o tym, że chcą kupować przecenioną rosyjską ropę. „To jest oczywiście z ich punktu widzenia ważne, bo Indie sprowadzają 85 proc. swojego zapotrzebowania na ropę zza granicy. W tej sytuacji, z naszego punktu widzenia, jest to jednak niedopuszczalne”, podsumowuje Zalewski.

„Z pewnością stanowisko Indii pogarsza ich wizerunek międzynarodowy, zwłaszcza na Zachodzie. Każe też przemyśleć założenia dwustronnych relacji przez USA i UE, które postrzegały Indie jako »naturalnego partnera«, demokrację podzielającą wspólne wartości i kraj zainteresowany ochroną porządku międzynarodowego opartego na prawie międzynarodowym.  Ich reakcja na atak na Ukrainę pokazuje, że dla Indii liczą się tylko interesy, a nie wartości. Choć powoduje to utratę zaufania wobec Indii na Zachodzie, to państwa zachodnie wykazując zrozumienie dla stanowiska Indii, będą dalej zainteresowane współpracą w obszarach, gdzie interesy obu stron są zbieżne”, dodaje Patryk Kugiel.

„Indie obawiają się że sankcje na Rosję utrudnią im współpracę wojskową i energetyczną z Rosją. Najważniejszym problemem długofalowym jest osłabienie Rosji i wzmocnienie ich sojuszu z Chinami – głównym rywalem Indii. Indie ucierpią też na rosnących cenach energii i żywności, co negatywnie wpłynie na rozwój gospodarczy kraju. Podsumowując, wszystkie te czynniki pogarszają pozycję międzynarodową kraju”, zaznacza ekspert.