Pracownicy sezonowi z Ukrainy jeszcze w maju przylecą do Polski

Pracownik w fabryce, fot. Pixabay

Pracownik w fabryce, fot. Pixabay

Pracownicy sezonowi z Ukrainy mają przylatywać specjalnie wyczarterowanymi samolotami również do Polski. Dotychczas chęć na taką podróż do naszego kraju wyraziło około tysiąca osób.

 

Wcześniej podobną akcję zorganizowali Finowie, a o pracowników z Ukrainy starają się również inne państwa UE.

Pracownicy sezonowi z Ukrainy lecą do Finlandii. We Włoszech spór o legalizację pobytu migrantów

Finlandia i Włochy są kolejnymi krajami UE, które próbują poradzić sobie z brakiem pracowników sezonowych do prac w rolnictwie.

Pracowników ze wschodu poszukuje obecnie ok. 100 firm

Mimo przestojów z powodu pandemii koronawirusa, w części branż brakuje wciąż rąk do pracy, bo pracownicy zza wschodniej granicy wyjechali do domów. W związku z tym, że część z nich wyraża zainteresowanie powrotem, jeszcze w maju do Polski przylecą samoloty z pracownikami dla logistyki i przemysłu. 

“Zgłosiło się do nas już około 100 firm z branży logistycznej i przemysłu, które potrzebują rąk do pracy” – poinformował w rozmowie z Business Insider Polska dyrektor generalny agencji zatrudnienia Gremi Personal Tomas Bogdevic. Agencja zamierza na własny koszt organizować specjalne loty czarterowe, którymi przylecą pracownicy z Ukrainy.

Zgłosiło się już ok. 1000 pracowników z Ukrainy

Bogdevic przekazał też, że do agencji zgłosiło się już ok. tysiąca zainteresowanych.”Obecnie dzwonimy do każdego z nich i weryfikujemy, czy posiadają niezbędne dokumenty. Czujemy się w obowiązku pomóc zarówno firmom, jak i pracownikom, którzy nie mogą wrócić do Polski, a nie mogą podjąć pracy w Ukrainie ze względu na sytuację, która ma tam obecnie miejsce” – tłumaczył.

Dyrektor Gremi Personal przypomniał przy tym, że komunikacja lądowa u naszego wschodniego sąsiada jest unieruchomiona, co utrudnia przemieszczanie się, granicę można przekroczyć tylko w kilku miejscach, a na dodatek jednym samochodem mogą podróżować nie więcej niż cztery osoby.

Samoloty i kwarantanna na koszt agencji zatrudnienia

Dlatego też – zapowiedział Bogdevic, Gremi Personal na własny koszt wyczarteruje samoloty, którymi będzie przywozić pracowników do Polski. “Wszystkich pracowników odbierzemy z lotniska. Mamy wynajęte mieszkania, hotele i hostele, w których odbędą kwarantannę” – zapewnia. Ponadto – dodaje dyrektor – “do każdego z takich miejsc przypisany jest koordynator, który będzie dostarczał żywność i sprawdzał temperaturę”.

Zgodnie z wymogami strony ukraińskiej, która wcześniej była niechętna wyjazdom swoich obywateli z kraju, każdy z pracowników ma długoterminową umowę o pracę w Polsce i ubezpieczenie zdrowotne, w tym od ewentualnego zachorowania na COVID-19.

Ukraina wypuści jednak do UE robotników sezonowych?

Ukraińskie władze zdają się zmieniać zdanie co do możliwości wysyłania specjalnymi lotami czarterowymi Ukraińców, którzy chcą pracować sezonowo w Unii Europejskiej. Brak takich pracowników odczuwa szczególnie branża rolna.

Dla obecnie zainteresowanych przylotem do pracy w Polsce wystarczą cztery loty czarterowe. Pierwszy może wystartować 24 maja, ale jeśli uda się wcześniej wypełnić wszystkich formalności, to spółka przyspieszy lot. Przeloty obsługiwać będą ukraińskie linie lotnicze UIA.

Bezrobocie na Ukrainie może być najwyższe od 15 lat

Gremi Personal przewiduje jednak, że zainteresowanie ze strony pracowników z Ukrainy będzie znacznie większe, bo temu krajowi grozi najwyższe od 15 lat bezrobocie. Według Business Insider, który powołuje się na dane przekazane przez p.o. dyrektor Państwowego Centrum Zatrudnienia Ukrainy Julię Żowtjak, liczba zarejestrowanych bezrobotnych podwoiła się w ciągu 12 miesięcy i na początku maja osiągnęła 456 800 osób.

Tylko od 12 marca do 5 maja zarejestrowano 166 tys. nowych osób bez pracy, podczas gdy liczba ofert spadła o 53 tys. Natomiast według szacunków Państwowego Urzędu Statystycznego Ukrainy, stopa bezrobocia w marcu może sięgnąć 13,7 proc. (w ostatnim kwartale zeszłego roku było to 8,7 proc. – pandemia przerwała kilkunastomiesięczny okres bezrobocia wynoszącego mniej niż 9 proc.).

Tymczasem premier Denys Szmyhal szacował na początku miesiąca, że tych, którzy stracili pracę, czasowo nie mogą jej wykonywać, albo dotyka ich problem tzw. ukrytego bezrobocia, może być ponad dwa miliony. Podobne szacunki przedstawiła Ukraińska Izba Przemysłowo-Handlowa, według której tylko w ciągu dwóch pierwszych tygodni ograniczeń wywołanych epidemią, zatrudnienie straciło nawet 500-700 tys. osób. Jej prezes Gienadij Czyżykow, którego opinię przytacza Business Insider, nie wyklucza, że stopa bezrobocia w Ukrainie może sięgnąć 15 proc., czyli że bez pracy może być nawet 2,8 mln obywateli Ukrainy w wieku produkcyjnym.

W związku z tak złą sytuacją na ukraińskim rynku pracy już ponad połowa tych, którzy wyjechali, deklaruje chęć powrotu. Uruchomione ponownie w zeszły poniedziałek (4 maja) konsulaty i wydziały konsularne polskich placówek dyplomatycznych na Ukrainie w pierwszej kolejności rozpatrują właśnie wnioski o wizę w celu wykonywania pracy w rolnictwie, ogrodnictwie i transporcie międzynarodowym.

W UE zabraknie pracowników sezonowych? Szparagi i truskawki zgniją na polach?

W wielu europejskich krajach brakuje rąk do pracy przy zbiorach warzyw i owoców. Zwykle lukę rynkową wypełniali pracownicy sezonowi z zagranicy, nierzadko spoza UE. Ale pandemia koronawirusa sprawiła, że wiele osób nie może lub nie chce przyjechać.

 

Pierwsze popularne warzywa i …