UE zainwestuje 200 mln euro w rakiety kosmiczne

Rakieta typu Ariane 5, źródło: Flickr/SDASM Archives (CC0 Public Domain)

Rakieta typu Ariane 5, źródło: Flickr/SDASM Archives (CC0 Public Domain)

Komisja Europejska ogłosiła, że zainwestuje 100 mln euro w realizowany przez Europejską Agencje Kosmiczną (ESA) program rakietowy Ariane 6. Dodatkowo Europejski Bank Inwestycyjny (EBI) ma udzielić pracującemu nad rakietą konsorcjum kolejne 100 mln euro kredytu.

 

Bruksela wzmocnić europejski sektor kosmiczny na rynku, który w najbliższych dekadach może osiągnąć wartość nawet 1 bln euro. Spore inwestycje w branżę kosmiczna ogłaszają m.in. Chiny, Indie czy Japonia. Kolejne udane testy przechodzą także rakiety należącej do Elona Muska amerykańskiej firmy SpaceX.

Loty w kosmos muszą się opłacać

Ariane 6 to realizowany od 2014 r. projekt europejskiej rakiety nośnej, która miałaby zastąpić starszą wersję Ariane 5 (po raz pierwszy poleciała w kosmos w 1996 r.) i służyć do wynoszenia na orbitę okołoziemska np. satelitów. Prace pod patronatem ESA prowadzi ArianeGroup, czyli konsorcjum powołane przez Airbusa i francuską grupę aeronautyczną Safran. Pierwszy lot rakiety typu Ariane 6 planowany jest jeszcze w tym roku. Jej wystrzelenie odbędzie się z kosmodromu ESA w Gujanie Francuskiej. Nie wiadomo jednak jeszcze kiedy.

Dzięki zainicjowaniu w 1970 r. programu Ariane udało się Europejczykom złamać monopol Amerykanów na wynoszenie w kosmos sztucznych satelitów. Dziś jednak na rynku dostępne są także oferty agencji kosmicznych z Rosji czy Indii. Jak podkreślał komisarz ds. rynku wewnętrznego Thierry Breton zapowiedział, że dzięki rozwojowi europejskich rakiet nośnych, „Europa będzie mieć autonomiczny dostęp do przestrzeni kosmicznej”.

Jak powiedział komisarz Breton, chodzi o to, aby UE zwiększyła swój potencjał w kwestii komercyjnych lotów w kosmos. Chodzi o świadczenie usług w zakresie badań naukowych czy rozwoju telekomunikacji krajom, które nie posiadają własnych możliwości wystrzeliwania rakiet kosmicznych. Dlatego oprócz bezpośredniej inwestycji Komisji Europejskiej w wysokości 100 mln euro, EBI przyzna także ArianeGroup atrakcyjny kredyt rozwojowy na kolejne 100 mln euro.

Dyrektor zarządzający ArianeGroup André Hubert Roussel powiedział, że środki te zostaną wykorzystane na prace rozwojowo-badawcze oraz testy nowej rakiety. Chodzi między innymi o rozwój wykorzystania technologii druku 3D do produkcji odpowiednich elementów konstrukcyjnych, laserowe wzmacnianie powierzchni rakiety czy efektywniejsze zarządzanie procesem produkcyjnym, aby obniżyć koszty każdego lotu.

Właśnie kwestia ceny jest dla wielu potencjalnych klientów kluczowa. Oferta agencji kosmicznych z Rosji czy Indii jest obecnie tańsza niż oferty amerykańska i europejska, choć akurat rakiety indyjskie częściej mają awarie. Ale SpaceX prowadzi już zaawansowane prace nad rakietami, których niektóre elementy będą się nadawały do ponownego użytku, co znacząco wpłynie na koszt ich wystrzeliwania.

„Ariane 6 musi być projektem mocno konkurencyjnym. A to zależy od tego ile uda się wykonać startów. Mniej niż 5 sprawiłoby, że ten projekt będzie całkowicie nieopłacalny” – mówił prezes zajmującej się budową satelitów niemieckiej firmy OHB Marco Fuchs. Obecnie wartość rynku ocenia się na 350 mld euro, ale szacunki banku inwestycyjnego Morgan Stanley  mówią o tym, że do 2040 r. wartość tego rynku wzrośnie do 1 bln euro.

Pierwsze zdjęcie czarnej dziury wykonane dzięki wsparciu finansowym UE

Na sześciu równoległych konferencjach prasowych naukowcy zaprezentowali wykonane po raz pierwszy w historii zdjęcia czarnej dziury, a więc tworu, którego istnienia dotąd jedynie się domyślano. Międzynarodowy projekt badawczy uzyskał unijne wsparcie finansowe.
 

Zdjęcie czarnej dziury znajdującej się środku galaktyki Panna A …

Budżet ESA rekordowo wysoki

Europejska Agencja Kosmiczna będzie mieć do dyspozycji do 2022 r. 14,4 mld euro. To największy budżet w historii tej agencji. W planach są m.in. działania badawcze dotyczące Księżyca. Decyzję na ten temat podjęli na listopadowym spotkaniu w Sewilli ministrowie odpowiedzialni za kwestie naukowe w państwach tworzących ESA. Tworzą ją 22 państwa (wśród nich jest m.in. Polska, ale także Kanada) oraz Komisja Europejska.

Największym donatorem – z wkładem na poziomie 3,3 mld euro – są Niemcy. Berlin zapewnia 22,9 proc. finansowania ESA, na drugim miejscu jest Francja, której składka to 18,5 proc. budżetu (2,66 mld euro), a na trzecim Włochy, skąd pochodzi 15,9 proc. funduszy na europejskie badania kosmosu (czyli 2,28 mld euro). Polski wkład to 166 mln euro, czyli 1,2 proc. całego budżetu ESA.

ESA zamierza w najbliższych 3 latach kontynuować już rozpoczęte projekty. Wśród nich jest m.in. budowa stałej bazy orbitalnej wokół Księżyca, która ma pomóc w powrocie na Srebrny Glob misji załogowych; realizowana wspólnie z amerykańską agencją rządową NASA misja Hera, która ma chronić ziemię przed asteroidami; pierwszy działający w kosmosie detektor fal grawitacyjnych LISA, prace nad nowym europejskim statkiem kosmicznym wielokrotnego użytku Space Rider czy misja Athena, która ma badać za pomocą sond czarne dziury.

Ministrowie ds. nauki uzgodnili w Sewilli także nowe cele, jakie realizować będzie ESA w najbliższym czasie. To umacnianie roli Europy jako lidera w kwestii satelitarnej obserwacji Ziemi, która może pomóc ocenić skalę zmian klimatycznych; kwestia zwiększania bezpieczeństwa misji kosmicznych; zwiększanie europejskiego udziały w wykorzystywaniu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) oraz wdrożenie rakiet nowej generacji, w tym szczególnie modeli Ariane 6 oraz mniejszych Vega-C.

Europejska Agencja Kosmiczna z rekordowym budżetem

Europejska Agencja Kosmiczna (ESA), której jedną ze stron jest Komisja Europejska, będzie mieć do dyspozycji do 2022 r. 14,4 mld euro. To największy budżet w historii tej agencji. W planach są m.in. działania badawcze dotyczące Księżyca.

 

W swojej 25-letnie historii ESA …