UE przedstawiła szczegóły umów handlowych wynegocjowanych z Japonią i Singapurem

Premier Japonii Shinzo Abe i przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, źródło: Flickr/European Council President

Premier Japonii Shinzo Abe i przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, źródło: Flickr/European Council President

To dwa najambitniejsze jak dotąd porozumienia o wolnym handlu zawarte przez Unię Europejską z zewnętrznymi partnerami. Komisja Europejska liczy na ich szybkie zatwierdzenie i podpisanie. Aby uniknąć poślizgów jakie pojawiły się w przypadku umowy CETA z Kanadą, KE zastosowała rozwiązanie, które wyłączyło kwestie, jakie muszą zatwierdzić parlamenty krajowe z głównego tekstu umów.

 

Kształt porozumień z Japonią i Singapurem przedstawili na wspólnej konferencji prasowej w Brukseli komisarze: ds. handlu Cecilia Malmström oraz ds. miejsc pracy, wzrostu, inwestycji i konkurencyjności Jyrki Katainen.

Sygnał przeciw protekcjonizmowi

„Razem z Japonią i Singapurem dajemy silny sygnał w obronie otwartego i wolnego handlu. Te porozumienia, na których wszyscy zyskują, stworzą wiele szans dla europejskiego biznesu i obywateli. Porozumienie o partnerstwie gospodarczym z Japonia dotyczyć będzie 600 mln konsumentów i 1/3 globalnego PKB. Taki potencjał ekonomiczny nie ma precedensu” – mówiła komisarz Malmström. Dodała też, że Singapur „już jest dla Europy bramą do Azji Południowo-Wschodniej.”

Zawarcie przez UE umów z Japonią i Singapurem odczytane zostało jako sygnał przede wszystkim do prezydenta USA Donalda Trumpa, który sprzeciwia się rozwojowi wolnego handlu na obecnych zasadach. To właśnie Waszyngton po zmianie administracji na republikańską faktycznie zrezygnował z dokończenia negocjacji nad unijno-amerykańską umową o transatlantyckim partnerstwie gospodarczym TTIP.

„UE opowiada się za porządkiem opartym o otwartość, uczciwość i przestrzeganie reguł. Japonia i Singapur to dla nas kluczowi, podobnie myślący partnerzy. Podpisanie z nimi umowy o pogłębionym handlu przysłuży się naszym eksporterom, pracownikom i konsumentom poprzez np. eliminację ceł na eksport do Japonii, które wynosiły 1 mld euro rocznie” – podkreślił komisarz Katainen.

Z kolei przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker stwierdził, że wysłano „jasną i jednoznaczną wiadomość, że (UE, Japonia i Singapur – przyp. red.) stoją wspólnie przeciw protekcjonizmowi i w obronie multilateralizmu”. „To jest dziś ważniejsze niż kiedykolwiek” – oświadczył szef KE.

Wielka Brytania dołączy do Transpacyficznego Partnerstwa (TPP)?

Według dziennika „Financial Times” Londyn rozważa dołączenie do funkcjonującej w rejonie Oceanu Spokojnego i Morza Południowochińskiego strefy wolnego handlu, którą w ubiegłym roku opuściły USA. Chodzić ma o zapewnienie nowych rynków zbytu dla brytyjskich towarów po opuszczeniu przez ten …

Znikną cła warte miliard euro rocznie

W ramach porozumienia z Japonią, często nazywanego potocznie „samochody za ser”, UE zdejmie wynoszące obecnie 10 proc. cła na produkowane w Japonii auta oraz 3-proc. cło na większość części samochodowych. Z kolei Japonia zdejmie m.in. 30-proc. cło na importowany z UE nabiał i 15-proc. cło na wina. Znikną również cła na produkowaną w UE odzież, obuwie czy wyroby skórzane. Europejskie firmy zostaną także dopuszczone do udziału w japońskich przetargach publicznych.

Według danych KE nawet 600 tys. miejsc pracy już dziś zależy od unijnego eksportu do Japonii. Kolejne 550 tys. osób w Europie jest zatrudnionych przez japońskie spółki. Zniknie również wiele ceł w ramach wymiany handlowej z UE z Singapurem. Już dziś ta wymiana handlowa jest warta rocznie 97 mld euro.

Uzyskanie porozumienia handlowego UE i Japonii było szczególnie ważne dla japońskiej branży motoryzacyjnej, która swoje oddziały na terenie Unii Europejskiej utrzymuje przede wszystkim w Wielkiej Brytanii. Dzięki zawarciu umowy o wolnym handlu łatwiejsze będzie przeniesienie tego biznesu na teren UE, gdy dojdzie już do brexitu.

UE i Japonia ostatecznie uzgodniły warunki umowy handlowej

Unia Europejska i Japonia uzgodniły warunki funkcjonowania największej jak dotąd na świecie strefy wolnego handlu. Ma ona zacząć funkcjonować do końca 2019 r. Zniesione mają zostać niemal wszystkie obowiązujące dotąd bariery handlowej między UE a Japonią.
 
Negocjatorzy obu stron dopracowali właśnie …

Co dalej?

Komisja Europejska chce, aby umowę z Japonią udało się podpisać na unijno-japońskim szczycie jaki zaplanowany jest na 11 lipca. Do końca roku miałby się też zakończyć proces ratyfikacji porozumienia. Dzięki temu umowa mogłaby wejść w życie w 2019 r.

KE postanowiła uniknąć także kłopotów z ratyfikacją dokumentu, jakie pojawiły się w 2016 r. , gdy parlament belgijskiego regionu Walonia blokował zawarcie umowy o utworzeniu strefy wolnego handlu z Kanadą (CETA). Tamtą umowę musiały bowiem zatwierdzić parlamenty krajowe, a w przypadku niektórych państw członkowskich nawet parlamenty regionalne. Tym razem jednak z umowy z Japonią wyłączono kwestie ochrony inwestorów, co sprawia, że potrzebne jest już tylko zatwierdzenie porozumienia przez Parlament Europejski. W imieniu krajów członkowskich zrobią to zaś na jednym ze spotkań Rady Europejskiej krajowi przedstawiciele.

W przypadku Singapuru osiągnięto natomiast zgodę co do zasad ochrony inwestorów, ale szczegóły zawarto w odrębnym dokumencie.

Kraje ASEAN nieprzekonane unijną umową handlową

Kraje Azji Południowo-Wschodniej zwlekają z umową o wolnym handlu z Unią Europejską. Państwa ASEAN wciąż nie są przekonane o korzyściach płynących z tego międzyregionalnego porozumienia.
 

UE postanowiła wznowić negocjacje z dziesięcioma członkami Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) w marcu 2017 r., w …