UE nie zwalczy odry do 2010 roku

Według współfinansowanego przez Komisję Europejską raportu opublikowanego przez międzynarodowe medyczne czasopismo specjalistyczne „The Lancet” odra nadal jest w Europie szeroko rozpowszechniona, mimo iż szczepienie dzieci przeciwko tej chorobie od ponad 20 lat należy do rutynowych zabiegów.

Wyniki przeprowadzonych badań wzbudzają „poważne wątpliwości”, czy UE i Światowej Organizacji Zdrowia (WTO) uda się zrealizować cel, jakim jest wyelimonowanie tej choroby z Europy do 2010 roku, czytamy w raporcie.

W ramach badania przeprowadzonego przez EUVAC.NET analizie poddano dane z 32 krajów Europy z lat 2006 i 2007, i stwierdzono przy tym ponad 12.000 przypadków zachorowania na odrę. 85 proc. tych przypadków zanotowano w pięciu krajach: w Niemczech, Rumunii, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii i Włoszech.

Niepokojące jest, że w niektórych częściach Europy zmniejszyła się liczba szczepień. Skupiska zachorowań w niektórych krajach stanowią dowód na skuteczność akcji szczepień. Odra występuje bowiem na przykład szczególnie często wśród mieszkańców holenderskiego „pasa biblijnego”, którzy rezygnują ze szczepień ze względów religijnych.  Zachorowania są również wyjątkowo częste wśród wspólnot Sinti i Romów w Rumunii.

Specjaliści z zakresu immunologii Jacques Kremer i Claude Muller z luksemburskiego Laboratoire National de Santé (CRP) komentując wyniki badań stwierdzili, że konieczny jest szybki postęp w zwalczaniu odry, jeśli nie chcemy dopuścić do tragicznej w skutkach sytuacji, że pochodzący z Europy wirus odry zaatakuje społeczeństwa państw rozwijających się, powodując tam liczne zgony.

Według naukowców istnieje ryzyko, że europejski wirus może zaatakować kraje posiadające słabe systemy opieki zdrowotnej i wysoką śmiertelność. W Ameryce Południowej pojawiły się już ogniska zachorowań na odrę, po tym jak wirus przedostał się tam z Europy.  (tmw)