UE blisko wprowadzenia jednej standardowej ładowarki do smartfonów

We wrześniu Komisja Europejska przedstawi ustawę wprowadzającą jedną ładowarkę do smartfonów i innych urządzeń elektronicznych w całej Unii Europejskiej, poinformowały źródła bliskie Komisji. / foto via unsplash [Solen Feyissa]

We wrześniu Komisja Europejska przedstawi projekt przewidujący wprowadzenie jednego typu ładowarek do smartfonów i innych urządzeń elektronicznych obowiązującego w całej Unii Europejskiej, poinformowały źródła bliskie KE.

 

W ubiegłym roku Parlament Europejski zdecydowaną większością (za rezolucją było 582 posłów, 40 przeciw, a 37 się wstrzymało) przegłosował wprowadzenie jednej standardowej ładowarki do telefonów komórkowych, tłumacząc to względami środowiskowymi i potrzebami użytkowników.

Posłowie zaznaczyli wówczas, że chcą jednocześnie, by nowe przepisy dotyczące ładowarek były „regularnie kontrolowane w celu uwzględnienia postępu technicznego”, gdyż „badania i innowacje są niezbędne do ulepszenia istniejących technologii oraz opracowania nowych”.

PE chce ujednolicenia ładowarek do smartfonów

Parlament Europejski debatował w Strasburgu nad kwestią ujednolicenia w UE ładowarek do osobistego sprzętu elektronicznego tak, aby można było stosować jedną do różnych urządzeń – smartfonów, tabletów czy czytników e-booków.

 

Sprawa po raz pierwszy pojawiła się na unijnej agendzie ponad 10 …

Uniwersalną ładowarką w UE będzie tą ze złączem USB-C?

Początki inicjatywy ujednolicenia ładowarek sięgają końca pierwszej dekady XXI w. Za takim rozwiązaniem silnie opowiadał się Günter Verheugen, komisarz UE ds. przedsiębiorstw i przemysłu w pierwszej Komisji José Manuela Barroso. Wówczas nie udało się jednak tego osiągnąć w takim stopniu, jak życzyłaby sobie tego Komisja. Następnie zakładano wprowadzenie wspólnej ładowarki do końca 2018 r. (wysiłki w tym zakresie podejmowała m.in. Elżbieta Bieńkowska, ówczesna komisarz ds. rynku wewnętrznego i usług), ale i ta próba się nie powiodła.

Koncerny Apple, Samsung, Huawei i Nokia ponad dziesięć lat temu ustaliły i podpisały protokół, który przewidywał standaryzację ładowarek do modeli smartfonów, które trafią na rynek w 2011 roku. Transakcja ta spowodowała znaczne zmniejszenie liczby różnych ładowarek (w 2009 r. dostępnych było ponad 30 różnych typów ładowarek) i zwrócenie się rynku w kierunku złącza micro-B USB2.0. Sama umowa wygasła jednak w 2014 r. i producenci ponownie poszli w różne strony.

Zgodnie z badaniem Komisji Europejskiej (KE) z 2019 r., połowa ładowarek sprzedawanych wraz z telefonami w UE w 2018 r. posiadała złącze micro USB-B, 29 proc. złącze USB-C, a 21 proc. złącze Lightning. W tej samej publikacji KE zaproponowała pięć możliwych opcji jednej, ustandaryzowanej ładowarki, z których trzy odnosiły się złączy na końcu urządzenia, a dwie do zewnętrznego źródła zasilania.

Od tego czasu wzrosła popularność złącza USB-C, które zasila najnowsze urządzenia z systemem Android i wydaje się, że to właśnie ono zostałoby wybrane jako jednolity typ złącza dla państw UE.

KE przedstawiła projekt nowych przepisów cyfrowych. Za ich nieprzestrzeganie koncerny mogą słono zapłacić

Większość regulacji dotyczących rynku cyfrowego w UE jest już mocno przestarzała.

Szkodę poniesie Apple

Wprowadzenie jednej ładowarki uderzyłoby szczególnie w firmę Apple, producenta iPhone’a. Byłaby ona bardziej poszkodowana od konkurentów, ponieważ wykorzystuje w swoich urządzeniach złącze Lightning, w przeciwieństwie do urządzeń z Androidem korzystających z faworyzowanego złącza USB.

Amerykańska firma ostrzegła UE, że wprowadzenie jednej ładowarki utrudni innowacyjność i jednocześnie spowoduje górę elektrośmieci, ponieważ użytkownicy będą musieli pozbyć się starych, aby przerzucić się na nowy typ. Apple ocenił też, że nowe prawo jest niepotrzebne, ponieważ cała branża smartfonów i urządzeń IT i tak zmierza już w kierunku przyjęcia złączy i kabli USB-C.

Komisja Europejska przegrywa z Apple sądowy spór o zwrot podatków

Sąd Unii Europejskiej przychylił się do wniosku amerykańskiego koncernu i unieważnił decyzję Komisji Europejskiej z 2016 r., która nakazuje, aby Apple zwrócił 13 mld euro do irlandzkiego systemu podatkowego.

Tony elektrośmieci

Rocznie na świecie wytwarza się ok. 50 mln ton elektrośmieci, co daje średnio 6 kg na osobę. Jeśli zaś wziąć pod uwagę tylko dane dla Starego Kontynentu, to przeciętny Europejczyk wyrzuca nawet 16 kg elektroodpadów rocznie.

Według szacunków organizacji na rzecz ochrony środowiska niepotrzebne ładowarki stanowią nawet 51 tys. ton elektrośmieci rocznie. „Często bowiem zdarza się tak, że stary zasilacz nie pasuje do nowszego modelu smartfonu lub tabletu albo okazuje się bezużyteczny, jeśli ktoś kupił sprzęt od innego producenta. Europejczycy zmieniają smartfony średnio co 2 lata. Więc co drugi rok nasi obywatele są też zmuszani do tego, by kupować nową ładowarkę” – mówiła w styczniu 2020 r. europosłanka Róża Thun.

Swoje poparcie dla ujednolicenia ładowarek wówczas wyraziła też europosłanka Andżelika Możdżanowska. „To oczekiwanie użytkowników i konsumentów, ale również nasza wspólna odpowiedzialność wobec środowiska” – powiedziała.