Uber zniknie z Londynu?

źródło: Pixabay/freestocks-photos

Władze brytyjskiej stolicy odmówiły odnowienia licencji dla oferującej przejazdy amerykańskiej aplikacji. Zezwolenie dzięki któremu po Londynie kursują kierowcy Ubera wygasa dziś o północy.

 

Londyn to dla Ubera piąty największy rynek na świecie i pierwszy w Europie. Więcej kierowców korzystających z tej aplikacji jest tylko w San Francisco, Nowym Jorku, Los Angeles oraz w brazylijskim Sao Paolo. W Wielkiej Brytanii Uber dostępny jest oprócz Londynu także w 18 innych miastach.

Dwa lata sporów o licencję

Po brytyjskiej stolicy jeździ ponad 45 tys. kierowców, którzy wożą pasażerów dzięki mobilnej aplikacji stworzonej przez firmę z San Francisco. Ale Uber już od ponad 2 lat prowadzi bowiem walkę z władzami Londynu.

We wrześniu 2017 r. Transport for London (TfL), czyli londyński zarząd ds. transportu, cofnął już raz licencję dla Ubera. Wskazano wówczas na wiele zastrzeżeń dotyczących uprawnień kierowców czy bezpieczeństwa pasażerów. Trwał wówczas okres przejściowy, który gwarantował Uberowi prawo świadczenia usług transportowych w mieście, a władze Londynu miały się zastanowić czy przyznają amerykańskiej spółce pełną licencję na kolejne 5 lat.

Gdy TfL postanowiło w 2017 r. licencji nie przyznawać, Uber odwołał się do sądu. Wskazał na swoje działania, które podjął w celu usunięcia wskazanych przez władze Londynu uchybień i zapowiedział kolejne działania. Sędziowie przyznali więc w 2018 r. Uberowi kolejną tymczasową licencję na 15 miesięcy, którą potem przedłużono jeszcze o 2 miesiące. Jej ważność wygasa jednak dziś (25 listopada) o północy.

Prokuratura sprawdzi, czy Uber płaci w Polsce podatki

Prokuratura Okręgowa w Warszawie zajmie się doniesieniem złożonym przez związki zawodowe taksówkarzy: sprawdzi, czy Uber i Bolt przestrzegają przepisów podatkowych i prawa pracy.
 

W środę – dniu kulminacji strajku taksówkarzy i negocjacji z rządem, które zakończyły się porozumieniem – rzecznik prasowy …

Władze Londynu kwestionują bezpieczeństwo pasażerów

Tymczasem TfL poinformował, że ponownie nie odnowi Uberowi zezwolenia na oferowanie przejazdów w Londynie. W specjalnym raporcie wskazano na wykrycie w ostatnich kilkunastu miesiącach ponad 14 tys. przypadków, gdy kursy realizowali poprzez aplikację Uber kierowcy, którzy nie mieli do tego wymaganych uprawnień. Stało się tak pomimo wprowadzenia przez amerykański koncern kolejnych rozwiązań zaradczych.

Londyńskie władze transportowe uznały, że wciąż istniejące uchybienia stanowią zagrożenie dla pasażerów. „Bezpieczeństwo nasz najważniejszy priorytet. Tymczasem Uber pozwala na to, aby pasażerowie wsiadali do pojazdu z kierowcą, który nie spełnia wymogów stawianych taksówkarzom i jego kwalifikacje są niepewne” – tłumaczyła dyrektor ds. licencji przewozowych w TfL Helen Chapman.

Wskazała, że wciąż możliwe jest, aby wgrać swoje zdjęcie na profil innego kierowcy (takiego, który spełnia wymogi i ma dużo pozytywnych rekomendacji) i jeździć po Londynie nawet jeśli się straciło wystawione przez TfL zezwolenie albo nie ma ważnego prawa jazdy. Pasażer nie ma bowiem możliwości zweryfikowania czy kierowca, który przyjechał jest rzeczywiście tym, którego dane wyświetlone są w aplikacji. Chapman dodała, że mimo zapewnień Ubera, nie ma pewności czy „takie problemy nie powtórzą się w przyszłości”.

Decyzję TfL wparł już burmistrz Londynu Sadiq Khan. „Bezpieczeństwo Londyńczyków jest dla mnie najważniejsze. TfL wykryło pewien wadliwy schemat, jaki część kierowców mogła wykorzystywać, aby oszukiwać pasażerów. Nie można więc uznać, że byli bezpieczni” – powiedział Khan.

Hiszpania: Uber i wielki strajk taksówkarzy

W aż kilkudziesięciu miastach Hiszpanii trwają wielkie strajki taksówkarzy, którzy domagają się ograniczenia liczby licencji na przewóz pasażerów kierowcom, którzy korzystają ze specjalnych aplikacji, takich jak Uber czy Cabify. Największe protesty mają miejsce w Barcelonie i Madrycie.
 
Strajk rozpoczął się w …

Uber będzie się odwoływał

Amerykańska spółka odrzuca zarzuty i uznaje je za „niezrozumiałe i niesprawiedliwe”. Dyrektor Ubera na Europę Północną i Wschodnią Jamie Heywood poinformował, że zostanie złożone odwołanie od decyzji TfL. Uber ma na to 21 dni i do czasu rozpatrzenia odwołania będzie mógł dalej świadczyć usługi w Londynie. Na razie więc aplikacja wciąż będzie dla Londyńczyków dostępna.

Londyńskie kłopoty to nie jedyny problem spółki z San Francisco. W II kwartale bieżącego roku Uber zanotował stratę w wysokości 5 mld dolarów i zapowiedział zwolenienie przynajmniej 400 pracowników. Wywołało to poważne spadki cen akcji tej spółki na Wall Street. III kwartał także zamknął się stratą, choć zdecydowanie mniejszą, bo wynoszącą niecałe 1,2 mld dolarów.

Na wieść o dzisiejszym zablokowaniu przedłużenia licencji Ubera w Londynie, kurs akcji tej spółki spadł w handlu przedsesyjnym na giełdzie nowojorskiej aż o 6 proc.

TSUE: Uber może być karany przez państwa członkowskie bez oglądania się na KE

Poważny cios dla działalności Ubera na terenie UE. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) orzekł, że oferowana przez amerykański koncern usługa UberPop nie jest działalnością czysto cyfrową, ale transportową. W związku z tym państwa członkowskie mogą karać bądź zakazywać Ubera bez …