Turcja ma plan na turystykę w czasach koronawirusa

Wycieczki balonowe w Anatolii, Photo by Mar Cerdeira on Unsplash

Turcja przedstawiła plan odwilży dla branży turystycznej oraz zasady, jakie mają w niej obowiązywać w najbliższych miesiącach. Wiele atrakcji pozostałoby nieczynnych, a na początek tureckie kurorty nie przyjmą Europejczyków.

 

Kryzys wywołany pandemią koronawirusa SARS-CoV-2 szczególnie mocno uderzył w branżę turystyczną, która w wielu miejscach na świecie – a zwłaszcza w Europie oraz Azji – niemal stanęła w miejscu przez przeciwepidemiczne obostrzenia.

Hotelarze czy tour-operatorzy obawiają się całkowitego załamania rynku i fali bankructw o niespotykanej dotąd skali. Dlatego europejscy przedstawiciele branży apelują do polityków, aby przy opracowywaniu planów odmrażania krajowych gospodarek, uwzględnili też sytuację przedsiębiorców żyjących z turystyki.

Taki plan przygotowała już Turcja, dla której turystyki stanowi coraz większą część PKB. W ubiegłym roku według szacunków Światowej Rady Turystyki i Podróżowania (WTTC) było to ponad 10 proc. tureckiego PKB i daje zatrudnienie ponad 2 mln osób. Turcję w 2019 r. odwiedziły 52 mln turystów, którzy zostawili 35 mld dolarów. W tym roku tureckie Ministerstwo Turystyki liczyło nawet na 60 mln gości. To już jednak niemożliwe.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Wciąż dużo zakażeń w Turcji

Turcja – z ponad 133 tys. potwierdzonych infekcji koronawirusem oraz ponad 3,6 tys. zgonów z tego powodu – jest w pierwszej dziesiątce krajów najmocniej dotkniętych przez pandemię. Turecki minister zdrowia Fahrettin Koca przekonuje jednak, że kraj ma już szczyt epidemii za sobą i dzienne statystyki zachorowań i zgonów będą sukcesywnie spadać. „Turcja najgorsze ma już za sobą” – zapewnia minister Koca.

Epidemiolodzy nie są już jednak aż tak pewni. W wielu regionach 80-milionowej Turcji sytuacja wciąż jest niepewna, ale – jak zapowiadają władze w Ankarze – kurorty mają być niebawem wolne od koronawirusa. Potwierdzać mają to specjalne certyfikaty, jakie władze wydawać będą turystycznym miejscowościom, w których przez odpowiedni czas nie będą stwierdzane zakażenia oraz hotelom, w których wprowadzone zostaną ścisłe sanitarne procedury.

Jak poinformował turecki minister turystyki Mehmet Nuri Ersoy, przede wszystkim hotele będą mogły przyjąć jedynie połowę możliwej liczby gości. Cała przestrzeń wspólna hoteli – korytarze, stołówki czy hole – ma być regularnie sprzątana i dezynfekowana. W tym celu będzie trzeba zatrudnić dodatkowy personel. Wszyscy pracownicy maja nosić maseczki higieniczne oraz rękawiczki, a także maja być poddawani regularnym badaniom lekarskim oraz codziennemu mierzeniu temperatury przed przyjściem do pracy.

Każda osoba – czy to hotelowi goście, czy personel – ma mieć mierzoną temperaturę przed każdym wejściem do budynku. Również personel kuchenny musi być specjalnie ubrany – w fartuchy, czepki, maski czy gumowe kalosze. Po wykwaterowaniu się gości, pokoje będą obowiązkowo dezynfekowane i ponownie będzie można kogoś tam zakwaterować dopiero po upływie 12 godzin.

Personel ma utrzymywać od siebie dystans przynajmniej 1,5 metra. Podobnie ma być z hotelowymi gośćmi. Zmniejszona ma być liczba kanap i foteli w hotelowych lobby, stolików w hotelowej restauracji czy leżaków na hotelowych plażach. Ludzie mają być usadzani w bezpiecznej odległości. Salony spa, sale fitness czy pokoje do masażu pozostaną zamknięte.

Koronawirus: W tym roku wakacji nie będzie?

Jaka przyszłość czeka branżę hotelarską i całą turystykę?

All-inclusive w nowym stylu

Dodatkowe przepisy mają obowiązywać w hotelowych restauracjach i stołówkach, które oferują pobyty all-inclusive. Potrawy mają być eksponowane w przezroczystych pojemnikach, aby goście nie musieli podnosić pokrywek, aby je zobaczyć. Nakładać jedzenie będzie obsługa lub będzie to można robić przez specjalne otwory w pojemnikach, tak aby ich nie dotykać. Przyprawy na stołach mają być podawane w jednorazowych pakietach.

Każdy hotel będzie także musiał uruchomić całodobowy gabinet lekarski, w którym dyżurować będą medycy i pielęgniarki. Mają oni mieć nie tylko leki, ale również testy na obecność koronawirusa.

Władze Turcji chcą, aby sezon turystyczny w kraju rozpoczął się już w czerwcu. Na początku będą to jedynie turyści krajowi. Wiele linii lotniczych wciąż jeszcze bowiem nie wznowiła lotów i możliwe, że w czerwcu dalej tego nie zrobi. Także Turkish Airlines przewiduje choćby częściowe wznowienie swoich rejsów najwcześniej pod koniec maja. „Wiemy, że jest to trudne, ale potrzebujemy cierpliwości i więcej czasu, by wygrać tę batalię” – napisał na Twitterze prezes tej linii lotniczej Bilal Eksi.

Turyści zagraniczni mają być wpuszczani do tureckich kurortów dopiero w drugiej fazie „turystycznego odmrożenia gospodarki”. Na początek mają to być głównie obywatele krajów azjatyckich, w których epidemia koronawirusa zostanie już opanowana. Dopiero w trzeciej fazie przewiduje się przyjmowanie gości z Europy. Turcja najbardziej liczy na Niemców, Austriaków oraz Skandynawów.

Na razie natomiast nie liczy na Brytyjczyków czy Rosjan. Epidemia w Wielkiej Brytanii oraz Rosji wciąż jeszcze zbiera poważne żniwo. Niepokojąca jest szczególnie sytuacja w Rosji, gdzie chorych wciąż przybywa w tempie ponad 10 tys. dziennie.

Koronawirus: Grecja i Cypr chciałyby latem przyjąć pierwszych zagranicznych turystów

Oba kraje już od jutra (4 maja) znoszą pierwsze epidemiczne restrykcje. Na razie liberalizacja nie dotyczy jeszcze lokali gastronomicznych czy hoteli, ale Grecy i Cypryjczycy liczą na to, że ten sezon turystyczny nie jest jeszcze stracony.