TSUE: Airbnb nie jest pośrednikiem nieruchomości

źródło: Pixabay, fot. TeroVesalainen (CC BY SA 2.0)

Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że Airbnb należy traktować jedynie jako neutralną platformę internetową. To oznacza, że nie musi ona podlegać takim wymogom jak firmy pośredniczące w wynajmie czy obrocie nieruchomościami. To wielkie sądowe zwycięstwo Airbnb.

 

Sprawa rozpoczęła się we Francji. Tamtejsze stowarzyszenie turystyczne AHTOP domagało się nałożenia na Airbnb bardziej restrykcyjnych wymogów. Argumentowano, że amerykański serwis nie ogranicza się jedynie do umożliwienia nawiązania kontaktu obu stronom (komuś chcącemu krótkoterminowo wynająć mieszkanie i komuś poszukującemu lokum na krótko), ale także wykonuje działalność pośrednika w obrocie nieruchomościami, mimo że nie posiada na taką działalność licencji.

To z kolei byłoby naruszeniem tzw. ustawy Hougueta, która we Francji określa warunki działalności agentów pośrednictwa w obrocie nieruchomościami. Ale Airbnb przekonywało, że nie można tak potraktować amerykańskiego serwisu, ponieważ byłoby to w sprzeczności z unijną dyrektywą o handlu elektronicznym. Francuski sąd postanowił więc zadać pytanie TSUE.

TSUE po stronie Airbnb

Trybunał w Luksemburgu stanął ostatecznie po stronie Airbnb. Uznał bowiem, że nie można tego serwisu potraktować inaczej niż jako neutralnej platformy. To dokładnie odwrotnie niż w przypadku orzeczenia z 2017 r., które dotyczyło Ubera. Wówczas sędziowie uznali, że można tę firmę potraktować tak jak przewoźnika i przyznał państwom członkowskim prawo do nakładania wobec Ubera różnych przepisów i wymogów, które obowiązują także taksówki i tradycyjne firmy przewozowe.

W Polsce ustawa regulująca przewożenie osób (nazywana potocznie „Lex Uber”) zacznie obowiązywać już 1 stycznia. Nakaże ona aplikacjom takim jak Uber czy Bolt dostosowanie się do wymogów dla taksówek, ale przyzna im też pewne nowe prawa (np. do jazdy buspasami). Z drugiej strony, zliberalizowane mają być taksówkarskie przepisy. Zniknie np. obowiązek zdawania egzaminu z topografii miasta i będzie można jeździć jedynie z pomocą nawigacji satelitarnych.

Ale w przypadku Airbnb – uznał TSUE – nie można zastosować podobnego myślenia. Ta platforma nie bowiem wielkiego wpływu na osoby oferujące na wynajem lokale. To one same ustalają cenę i negocjują warunki z klientami. Nie ma tez wpływu na to, kto stworzy w serwisie swoją ofertę. Tymczasem Uber weryfikuje kierowców oraz to czy mają uprawnienia do prowadzenia pojazdów, a także ustala ceny przejazdów. Dodatkowo, na rynku jest wiele innych podobnych form oferowania lokali na wynajem, np. serwisy społecznościowe czy ogłoszeniowe.

Unijny Trybunał uznał, że państwa członkowskie lub władze miejskie mają prawo do ograniczania działalności Airbnb jedynie gdy dotyczyłoby to „zwalczania przestępczości, walki z rasizmem lub ochrony konsumentów i inwestorów”. To oznacza, że możliwe jest ewentualnie utrudnianie oferowania wynajmu poprzez te serwis lokali w budynkach, które nie spełniają norm bezpieczeństwa lub sanitarnych.

Uber zniknie z Londynu?

Władze brytyjskiej stolicy odmówiły odnowienia licencji dla oferującej przejazdy amerykańskiej aplikacji. Zezwolenie dzięki któremu po Londynie kursują kierowcy Ubera wygasa dziś o północy.
 

Londyn to dla Ubera piąty największy rynek na świecie i pierwszy w Europie. Więcej kierowców korzystających z tej …

Miasta będą jednak utrudniać działania Airbnb?

Airbnb wyraziło zadowolenie z wyroku TSUE, choć odnosi się on jednak tylko do państw będących członkami UE. Amerykański serwis stwierdził też, że nie postrzega tego wyroku jako bariery dla miast, które chcą regulować rynek wynajmu lokali i zapewnił, że chce współpracować z władzami samorządowymi, aby udostępniać użytkownikom sprawdzone lokale od uczciwych oferentów, który płacą należne podatki. Taka współpraca musi się jednak zdaniem Airbnb opierać na „jasnych zasadach”.

Tymczasem coraz więcej miast na świecie usiłuje walczyć z krótkoterminowym wynajmem okazjonalnym. Po pierwsze wywołuje to wzrost cen nieruchomości (zwłaszcza w turystycznych centrach miast) i wypycha zwykłych mieszkańców na tańsze przedmieścia. Coraz częściej też zdarza się, że z Airbnb (a także podobnych serwisów) korzystają nie osoby oferujące pojedyncze lokale, ale ludzie (lub firmy) skupujący mieszkania pod wynajem.

Ceny nieruchomości rosną, ponieważ najem krótkoterminowy przynosi duże zyski, więc potencjalni oferenci są skłonni zapłacić za nowe mieszkania sporo więcej niż zwykli mieszkańcy. I to podnosi ceny. Drugi problem to zdarzające się zakłócanie porządku przez osoby korzystające z Airbnb. Część z nich odwiedza turystyczne miasta, żeby poimprezować. Ponieważ jednak wynajmowane przez nich lokale znajdują się zwykle w budynkach mieszkalnych, zwykli mieszkańcy czasem skarżą się na hałasy.

Trybunał Sprawiedliwości UE: Uber świadczy usługi transportowe i można go regulować

Amerykański gigant przegrał właśnie bardzo poważną bitwę prawną. Unijny trybunał orzekł, że Uber jest firmą świadczącą usługi transportowe, a więc państwa członkowskie mogą narzucać jej takie same regulacje jak innym firmom przewozowym. Dzisiejszy (20 grudnia) wyrok może przełożyć się na …