Tankowanie na sylwestra droższe niż przed rokiem

źródło: Shutterstock

Na koniec roku kierowcy muszą się zmierzyć z galopadą cen paliw. Tankowanie przed wyjazdem na sylwestra będzie droższe niż przed rokiem.

 

Niemiła niespodzianka czeka kierowców, którzy zatankowali przed wyjazdem na święta Bożego Narodzenia i teraz pojadą kupić paliwo na powrót do domu. Bo w czasie świąt cenniki na stacjach benzynowych mocno poszły w górę.

Znów 5 zł za litr benzyny

Według firmy analitycznej BM Reflex w piątek litr najpopularniejszej benzyny 95 oktanów kosztował 4,97 zł, o 3 grosze drożej niż tydzień wcześniej. Taka średnia cena dla całego kraju oznacza, że jest bardzo dużo stacji, na których litr najpopularniejszej benzyny kosztował już ponad 5 zł. Tak było na przykład w Warszawie, gdzie w piątek na kilku mijanych przez nas stacjach Orlenu ceny najpopularniejszych paliw przekraczały ów psychologiczny próg cenowy – pierwszy raz od początku września.

Głębiej do kieszeni muszą też sięgnąć użytkownicy aut z silnikami Diesla. Według BM Reflex w ostatni piątek litr oleju napędowego kosztował w Polsce przeciętnie 5,13 zł i w ciągu tygodnia zdrożał aż o 4 grosze.

Niemcy: Sąd blokuje model biznesowy Ubera

Kolejny cios dla Ubera w Europie. Sąd we Frankfurcie uznał, że amerykańska firma nie ma licencji na oferowanie przejazdów samochodami z wynajmu. To może całkowicie zablokować model biznesowy Ubera przyjęty w Niemczech.

 

Podstawą działania Ubera w Niemczech jest współpraca z wypożyczalniami …

Drogi bak na sylwestra

W tym roku na tankowanie kierowcy wydadzą więcej niż przed rokiem. Litr benzyny 95 jest teraz aż 13 groszy droższy niż na koniec grudnia 2018 r., a za litr oleju napędowego trzeba zapłacić o 2 grosze więcej niż przed rokiem.

Niestety, podczas gdy kierowcy będą się szykować do sylwestra i powracać z noworocznych zabaw, na stacjach benzynowych znów mogą zmienić cenniki na wyższe. Bo w górę poszły hurtowe ceny paliw. Zdaniem analityków BM Reflex z tego powodu jest „bardzo prawdopodobne, że w ostatnim tygodniu roku zobaczymy kolejne podwyżki cen benzyn i diesla na krajowych stacjach średnio o 5 groszy na litrze”.

To będzie się też przekładać na nakręcanie inflacji od początku 2020 r.

Ropa idzie w górę

Szybki wzrost wysokości rachunków za tankowanie to głównie efekt wzrostu cen ropy naftowej. W piątek po południu na giełdzie w Londynie baryła europejskiej ropy naftowej Brent kosztowała ok. 68 dol. – najdrożej od końca maja. Od początku grudnia cena ropy Brent podskoczyła aż o 13 proc., a w całym 2019 r. cena tego surowca wzrosła o niemal jedną czwartą.

W ostatnich tygodniach cenę ropy naftowej podbijały doniesienia o uzgodnieniu przez USA i Chiny porozumienia, które częściowo zakończy ciągnącą się ponad 1,5 roku wojnę celną tych dwóch największych gospodarek świata. Takie porozumienie oznaczać będzie usunięcie barier spowalniających rozwój chińskiej gospodarki. I w efekcie Chiny powinny zwiększać import ropy naftowej i będą skłonne wydać na nią więcej niż w ostatnich miesiącach. Porozumienie z Chinami da również impuls do rozwoju amerykańskiej gospodarki, a zmniejszenie napięć między Pekinem i Waszyngtonem powinno przełożyć się na poprawę sytuacji gospodarczej na całym świecie. A nafciarze znajdą się wśród pierwszych, którzy z tego skorzystają.

Wzrost cen ropy naftowej to także efekt paktu Rosji z organizacją OPEC w sprawie ograniczenia wydobycia surowca w celu wywindowania jego cen. Takie wspólne cięcia Rosja i OPEC wprowadziły od początku 2017 r., wymuszając wzrost światowych cen ropy. W grudniu Rosja i OPEC postanowiły, że w pierwszym kwartale przyszłego roku pogłębią cięcia o około jedną trzecią w stosunku do limitów obowiązujących w 2019 r. Takie dodatkowe ograniczenie dostaw surowca jeszcze mocniej podbija jego cenę.

Wygaszenie serca Nowej Huty a sytuacja europejskiego hutnictwa

Światowa produkcja stali jest dziś największa w historii, jednak coraz mniejszy udział w niej mają państwa europejskie. Wygaszanie wielkiego pieca w Nowej Hucie jest symbolem zmian zachodzących w branży hutniczej.