Z czego żyją talibowie? Oto jak bogacą się nowi władcy Afganistanu

talibowie-usa-afganistan-nato-złoża-mineralne-opium-narkotyki-iran-cła-lit

Talibowie / żródło: Flickr/ResoluteSupportMedia (Photo by Fraidoon Poya, UNAMA Copyrigh, CC BY 2.0)

Skąd talibowie mają pieniądze? – to pytanie zadają sobie obserwatorzy sytuacji w Afganistanie na całym świecie. Bojownicy operują dużym budżetem, na który składają się m.in. wpływy z handlu narkotykami oraz bronią. Ale wkrótce kasa talibów może się znacznie powiększyć. Afganistan jest największym na świecie producentem opium, a amerykańscy geologowie oszacowali, że na terytorium tego kraju znajdują się złoża mineralne o wartości prawie 1 bln dolarów

 

 

Obserwatorzy sytuacji w Afganistanie zastanawiają się jak dokładnie talibowie planują rządzenie w jednym z najbiedniejszych krajów świata, który jest zależny od pomocy z zewnątrz w wysokości (oficjalnie) ponad 4 mld dolarów rocznie, a zagraniczni darczyńcy pokrywają 75 proc. wydatków rządowych.

Bankructwo państwa skłoniło niektórych przywódców do myślenia, że ​​presja finansowa – w postaci groźby wstrzymania finansowania pomocy humanitarnej i rozwoju – może wywrzeć wpływ na nowych zarządców Afganistanu.

Na przykład Niemcy już wstrzymały pomoc rozwojową dla tego kraju (władze w Kabulu były dotychczas największym odbiorcą niemieckiej pomocy – w 2021 r. miały otrzymać 430 mln euro).

Niemcy próbują "zapobiec katastrofie" w regionie poprzez rozmowy z sąsiadami Afganistanu

W toku czterodniowej wizyty szef MSZ Heiko Maas odwiedził już Turcję, a następnie wybiera się do Uzbekistanu, Pakistanu, Tadżykistanu i Kataru.

Handel i cła kluczowe dla talibów

Może się jednak okazać, że takie rozumowanie nie będzie całkowicie skuteczne. W 2018 r. Forbes oszacował roczny dochód organizacji na 800 mln dolarów, co uplasowało ją na drugim miejscu pośród najbogatszych organizacji terrorystycznych na świecie (za libańskim Hezbollahem). Od tej pory budżet talibów zwiększył się. Jeszcze przed zdobyciem Kabulu bojownicy przejęli szlaki handlowe, które służą jako strategiczne węzły dla handlu w całej Azji Południowej.

Pieniądze pochodzące z nielegalnego handlu takimi dobrami jak paliwo czy produkty konsumenckie przewyższają te uzyskane dzięki pomocy międzynarodowej. Badanie Gulf News opublikowane w sierpniu br. przez Overseas Development Institute, wykazało, że nieformalne podatki — pobieranie opłat w przygranicznej prowincji Nimruz przez uzbrojony personel w celu umożliwienia bezpiecznego przewozu towarów — przyniosły dochód w postaci około 235 milionów dolarów rocznie dla talibów i ich zwolenników. Z pomocy zagranicznej region otrzymywał mniej niż 20 mln dolarów rocznie.

Miliony dolarów popłyną do rządu talibów z tytułu ceł na granicach z Pakistanem, czy Iranem. Portal Gulf News oszacował, że bojownicy zarobili w zeszłym roku 84 mln dolarów, opodatkowując Afgańczyków, którzy handlują z Teheranem, ale dane te zostały zebrane zanim rebelianci zdobyli wszystkie trzy główne przejścia graniczne między tymi dwoma krajami. Mając wszystkie urzędy celne na granicy w swoich rękach, talibowie mogą się wzbogacić o ponad 2 mld dolarów.

Afganistan: Ewakuacja dobiega końca. Talibowie gotowi do przejęcia lotniska w Kabulu

Pierwsi żołnierze USA opuszczają kabulskie lotnisko, a w Afganistanie ma pozostawać już tylko około 1 tys. cywilów gotowych do ewakuacji.

Opium skarbem talibów?

Rządy krajów państw Zachodu wielokrotnie głosiły, że talibowie są od dawna jednym z największych beneficjentów branży narkotykowej na świecie i wykorzystują opodatkowanie towarów tego typu do finansowania swojej działalności.

Wydaje się jednak, że środki ze wspomnianego handlu m.in. paliwem zdecydowanie przewyższają te z narkotyków. Co więcej, po przejęciu władzy w Kabulu, talibowie zakazali uprawy maku, z którego wytwarza się opium.

Może to być działanie stricte PR-owe, ale niewątpliwie nie jest to sektor, na którym najmocniej skupiają się ich działania „zarobkowe”. Eksperci uważają, że decyzja o likwidacji uprawy maku może być próbą przekonania świata, że nowy rząd nie wspiera branży narkotykowej, co zwiększyłoby szanse na podtrzymanie pomocy międzynarodowej dla Afganistanu.

Według Biura Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC), Afganistan jest największym na świecie producentem opium, odpowiadając za 80 proc. światowej podaży narkotyku. W 2017 r. Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) szacowała roczną produkcję na 1,4 mld dolarów, czyli 7,4 proc. PKB kraju. Mak uprawiają zazwyczaj najbiedniejsi rolnicy, którzy chcą się w taki sposób zabezpieczyć finansowo przed niepewną przyszłością.

Kiedy podczas pierwszych rządów, w 2000 r., talibowie zakazali uprawy maku, wybuchło masowe bezrobocie, a rolnicy pogrążyli się w długach. Wydarzenia te spowodowały znaczny spadek poparcia dla rządzących wśród uboższych warstw społeczeństwa. Możliwe więc, że nie dojdzie do tak zdecydowanych działań jak wówczas. Ponad 20 lat temu zlikwidowano 90 proc. areałów (na skutek tej decyzji światowa podaż heroiny zmniejszyła się o dwie trzecie).

Tak uważa m.in. David Mansfield, badacz handlu narkotykami w Afganistanie, który stwierdził, że „przyszły rząd będzie musiał postępować ostrożnie, aby nie zrazić do siebie swoich wiejskich zwolenników i nie sprowokować oporu i gwałtownej rebelii”.

Według stanowiska Departamentu Stanu USA talibowie pobierają od rolników 10 procentowy podatek od upraw opium. Pieniądze zdobywane są również od laboratoriów przetwarzających substancję na heroinę, a także od handlarzy przemycających nielegalne narkotyki.

Raport ONZ oszacował roczny udział talibów w tym sektorze na kwotę od 100 do 400 mln dolarów. Jednak nie wszyscy zgadzają się z tak wysokimi stawkami – David Mansfield, uważa że wspomniane podatki „mogą generować maksymalnie 40 mln dolarów rocznie”.

Wspólne oświadczenie państw ws. ewakuacji z Kabulu. "Bezpieczne wyjście z Afganistanu nawet po 31 sierpnia"

Wspólne oświadczenie wielu państw opublikował wczoraj Departament Stanu USA.

Afganistan metalami stoi

W 2010 r. amerykańscy wojskowi i geolodzy ujawnili, że na terenie Afganistanu znajdują się złoża mineralne o wartości prawie 1 bln dolarów. W całym kraju znajdują się złoża takich surowców, jak miedź, żelazo i złoto.

Występują tam także metale ziem rzadkich oraz praktycznie niewykorzystane jedno z największych na świecie złóż litu. Ten metal jest obecnie deficytowym składnikiem baterii akumulatorowych i innych technologii niezbędnych do walki z kryzysem klimatycznym, więc może się okazać wielkim „skarbem”.

CNN podał, że obecnie wydobycie minerałów przynosi władzom w Kabulu ok. 1 mld dolarów rocznie, ale szacuje się, że od 30 do 40 proc. z tych pieniędzy zostało zabranych w wyniku korupcji ale i przez watażków oraz talibów, którzy nadzorowali małe projekty wydobywcze. Możliwe, że teraz, mając pod kontrolą wszystkie złoża w kraju, bardziej wykorzystają potencjał surowcowy Afganistanu.

Afganistan: Talibowie tworzą rząd. Mianowali już pierwszych nowych ministrów

Talibowie, którzy od ponad tygodnia kontrolują już niemal cały Afganistan, wciąż nie ogłosili jeszcze oficjalnie całych nowych władz kraju.

Pieniądze za broń?

Poufny raport NATO cytowany przez Radio Wspólna Europa we wrześniu 2020 r., wykazał, powołując się na wewnętrzne źródła u talibów, że budżet w roku finansowym 2019-2020 wyniósł 1,6 mld dolarów, a w ciągu roku organizacja wzbogaciła się o: 464 mln dol. z górnictwa, 416 mln z narkotyków, 240 mln z darowizn zagranicznych lub osób prywatnych (do talibów płyną pieniądze m.in. z rzekomych organizacji charytatywnych i instytucji islamskich, przede wszystkim z krajów Zatoki Perskiej), kolejne 240 mln dol. z eksportu, 160 mln z podatków i 80 mln z obrotu nieruchomościami.

Po przejęciu władzy w Afganistanie talibowie odebrali siłom afgańskim lekką i ciężką broń, w większości produkcji amerykańskiej, którą będą mogli użyć lub korzystnie sprzedać na czarnym rynku.

Afganistan: Przywódca Narodowego Frontu Oporu zapowiada walkę z talibami

Ahmad Massud, który nie uznaje władzy islamskich radykałów, wezwał wszystkich tych, którzy chcą z talibami walczyć, aby dołączyli do niego w niezdobytej nigdy Dolinie Pandższiru.

Skąd wziąć pieniądze?

Problemem organizacji jest to, że teraz będą musieli płacić nie tylko bojownikom i sojusznikom, ale także całej administracji państwowej, co nie będzie łatwym zadaniem, szczególnie, że Zachód nie jest skory do jakiekolwiek wsparcia finansowego dla nowego rządu.

Waszyngton już zamroził amerykańskie aktywa Afgańskiego Banku Centralnego o wartości prawie 9,5 mld dolarów i wstrzymał wysyłkę gotówki do tego kraju, a Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz Bank Światowy zawiesiły swoje zobowiązania wobec Kabulu. Z tych dwóch instytucji miało w tym roku popłynąć do Afganistanu odpowiednio 440 i 800 mln dolarów.

Ciężka sytuacja finansowa spowodowała, że w Afganistanie banki przestały wypłacać pieniądze. Z tego powodu w sobotę (28 sierpnia) setki osób wyszły na ulicę stolicy kraju.

Wśród protestujących było wielu pracowników sektora publicznego, którzy domagają się wypłaty swoich pensji. Jak relacjonowała telewizja Al–Jazeera, „niektórzy z nich nie otrzymywali wynagrodzenia przez ostatnie trzy do sześciu miesięcy”.