Świat po pandemii: Czy ludzkość zmieni swoje podejście do rzeczywistości?

Swoimi wizjami co do przyszłości świata po pandemii koronawirusa dzielili się uczestnicy tegorocznego Europejskiego Forum Nowych Idei (Photo by Edwin Hooper on Unsplash)

Swoimi wizjami co do przyszłości świata po pandemii koronawirusa dzielili się uczestnicy tegorocznego Europejskiego Forum Nowych Idei (Photo by Edwin Hooper on Unsplash)

Czy nadszedł już antropocen, czyli epoka, w której centrum jest jedynie człowiek? Czy najpoważniejszym skutkiem pandemii będzie pogłębienie się nierówności na świecie i wewnątrz poszczególnych państw? Czy uratują nas artyści, czy może jednak nowe technologie? O tym rozmawiano podczas debaty pt. „Świat, Europa, Polska po pandemii” podczas tegorocznego Europejskiego Forum Nowych Idei.

 

Czy zatem w sytuacji, w której człowiek może być dla człowieka źródłem zakażenia albo jedni ludzie produkują więcej zanieczyszczeń niż inni, można już mówić o człowieku jako źródle biologicznego zagrożenia? Takie prowokacyjne pytanie postawił przewodniczący Rady Programowej EFNI, były polski premier, a obecnie poseł do Parlamentu Europejskiego prof. Jerzy Buzek. I zapytał czy mamy już do czynienia z wytworzeniem się „cywilizacji nowego człowieka”.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Prof. Markowski: Nie wiemy czy uratują nas naukowcy czy kaznodzieje

Dyrektor Centrum Studiów nad Demokracją na Uniwersytecie Humanistycznospołecznym SWPS prof. Radosław Markowski przekonywał, że nie można jeszcze mówić o takim zjawisku, choć przypomniał, że mało jeszcze w Polsce rozpowszechniona debata o tym czy mamy już do czynienia z nową epoką, czyli stawiającym w centrum wszystkiego człowieka antropocenem, w wielu miejscach świata już się toczy.

„Najczęściej to geologowie i chemicy formułują ten apel do polityki i politologów, aby myśleć o tym, że człowiek powinien w pewnym sensie na nowo >>wylądować na naszej planecie<<, że ludzkość powinna opuścić świat, z którego żyje i w którym wszystko wycina czy wydobywa, a przez to niszczy, a zacząć patrzeć na świat, w którym żyją i którego są tylko częścią” – mówił socjolog.

Jak dodał, „przez sto lat negowaliśmy różne sygnały ostrzegawcze”. „I teraz w czasie COVID-19 stanęliśmy przed pytaniami – bronić gospodarki, czy walczyć z pandemią? Ziemia ryknęła i chce nam coś przez tę pandemię powiedzieć” – zwracał uwagę prof. Markowski.

I przypominał, że koronawirusem zakazili się ci światowi przywódcy, którzy bagatelizowali ten patogen – premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, prezydent USA Donald Trump, prezydent Brazylii Jair Bolsonaro i prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka. Johnson, który COVID-19 przeszedł najciężej, zmienił potem zdanie o koronawirusie i już go nie lekceważył.

Prof. Markowski podkreślił, że w nauce potrzebna jest dogmatyczna zmiana w myśleniu. „Potrzebny nam powrót do tego, że człowiek nie jest tu na Ziemi jedyny. Niestety w tym przypadku idziemy na czołowe zderzenie z monoteistycznymi religiami. One nie tylko koncentrują się bowiem człowieku, ale nawet jego tylko nielicznych aspektach” – mówił.

I dodawała, że „nie wiemy kim będą nowi zbawiciele świata.” „To jak sobie poradzimy z tą pandemią też będzie mieć ogromne znaczenie. Czy wygra nauka, empiria i umysł czy też wygrają różni szarlatani, kaznodzieje i nowi fundamentaliści?” – powiedział socjolog.

I podkreślił, że w ostatnim czasie nastąpiła „abdykacja polityków”. „Dobrze, jeśli w sytuacjach kryzysowych jest to abdykacja na rzecz ekspertów. Chodzi o to, kiedy politycy po prostu słuchają tych, którzy się na czymś znają. Gorzej, jeśli to abdykacja na rzecz ludzi, którzy chcą coś ugrać, na przykład wielkich korporacji. Ale dla demokracji ważne jest, aby przywrócić jednak rangę polityki” – zaznaczył prof. Markowski.

Koronawirus najbardziej zabójczy w Czechach, Rumunii i Hiszpanii. Dane unijnej agencji epidemiologicznej

Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) opublikowało najnowsze dane dotyczące epidemii koronawirusa w krajach członkowskich Unii Europejskiej oraz Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

Bochniarz: Pandemia pogłębiła nierówności

Kryzysowi zdrowotnemu oraz kryzysowi zarządzania, towarzyszy jednak także kryzys gospodarczy. Prof. Buzek przypomniał w tym kontekście wypowiedziane po poprzednim kryzysie finansowym słowa ówczesnej dyrektor zarządzającej Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde, która powiedziała, że „trzeba uratować kapitalizm przed nim samym”.

„Ale tamtem kryzys był drobiazgiem. Okazało się, że brakuje pieniędzy w bankach. Teraz jest gorzej, bo teraz stanęła cała gospodarka, a firmy bankrutują. Ale to już wtedy było to ważne pytanie o przyszłość kapitalizmu. Dziś wielkie korporacje potrafią dla zysku siać wielkie zniszczenie. Nawet w tak ważnych dla ludzkości miejscach jak Puszcza Amazońska. Rodzi się wątpliwość czy kapitalizm wolnorynkowy jest do utrzymania, jeśli chcemy też mieć godną pracę i płacę oraz czyste powietrze” – mówił prof. Buzek.

Przewodnicząca Rady Głównej Konfederacji Lewiatan dr Henryka Bochniarz zwróciła uwagę na to, że pandemia przypomniała nam o nierównościach na świecie. „COVID-19 okazał się chorobą demokratyczną, dosięgającą wszystkich. Patrząc na zachorowania wielkich tego świata, nawet można powiedzieć, że jest czymś karzącym. 3,5 mld ludzi na świecie utknęło też w domach. Ale ta demokratyczność jest tylko pozorna” – stwierdziła.

Przypomniała, że statystyki dotyczące zgonów z powodu infekcji koronawirusem oraz ozdrowień pokazują, że równości wcale w tej pandemii nie ma. Częściej chorują i umierają na świecie ludzie biedniejsi, pozbawieni dostępu do opieki medycznej czy luksusu dystansowania społecznego z braku mieszkań, wody czy możliwości zdalnego zarobkowania.

„Jest jasne też, że antypandemiczne cz antykryzysowe możliwości działania poszczególnych państw były mocno uzależnione od ich możliwości finansowych. Kraje rozwinięte wydały przeciętnie około 10 proc. swojego PKB na te cele, a kraje rozwijające się przeciętnie około 1 proc. PKB. No i pamiętajmy też, ze poziom tego PKB jest różny. Inny na bogatym Zachodzie, a inny na biednym Południu” – podkreśliła Bochniarz.

A to przekładało się na możliwości w ochronie gospodarek czy miejsc pracy. Jak wskazała przedstawicielka Konfederacji Lewiatan, skutkiem tej sytuacji jest pogłębienie się nierówności – zarówno pomiędzy krajami czy regionami, ale nawet między płciami. „Dotyczy to szczególnie kobiet, które pracują w branżach dotkniętych przez kryzys – hotelarstwie, edukacji, służbie zdrowia” – powiedziała Bochniarz.

Jak podkreśliła, „opieranie sukcesu tylko na wzroście gospodarczym już nie wystarczy.” „Same wskaźniki gospodarcze nie są kluczem do szczęścia. Trzeba szukać innych sposobów mierzenia zadowolenia, poziomu życia społeczeństw. W wielu krajach trwa na ten temat dyskusja. Głośno mówi się o dochodzie podstawowym, emeryturze podstawowej. Niestety, w Polsce takiej debaty nie prowadzimy. A mamy wiele w tym zakresie do zrobienia. Musimy szukać sposobów na ożywienie dialogu społecznego” – przekonywała.

Dezinformacja w czasach pandemii. Jak wygląda i jak się z nią skutecznie zmierzyć? Webinar EURACTIV i Fundacji Adenauera

Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 przyniosła wzmożenie działań dezinformacyjnych wobec Unii Europejskiej, czy też szerzej Zachodu, m.in. ze strony Rosji i Chin. Zdaniem uczestników webinaru pt. „Russian Disinformation During Coronacrisis and Beyond” problem jest do rozwiązania, ale wymaga bardziej nasilonych działań.

Organizatorami webinarium …

Rottenberg: Artystów i wizjonerów znowu nich nie słucha

Czy cykliczne zawirowania, które przewartościowują różne rzeczy sprawiają, że jedynym co pozostaje po ludziach kilkaset lat później jest tylko kultura i sztuka? W jaki sposób ten ślad zostawi w kulturze początek XXI wieku? „Kultura i sztuka pomagały nam zawsze zrozumieć nam trudne czasy” – mówił prof. Buzek.

„Artysta jest jedynym świadkiem historii, któremu można zaufać” – przypomniała słowa polskiego malarza mieszkającego w Londynie Marka Żuławskiego historyczka sztuki, kuratorka sztuki i publicystka Anda Rottenberg. „Mówił tak o swoim dokumentowaniu zburzonej podczas wojny Warszawy. Ale kontekst w jakim tworzy artysta, nawet jeśli ten tego nie chce, tworzy niewymienialne okoliczności powstawania jego dzieła. To dotyczy też literatury czy teatru” – powiedziała.

„Mamy jednak teraz czas, w którym kultura nie bardzo wie co ze sobą zrobić. Próbuje postępować w sposób klasyczny, ale to się już nie sprawdza. Olga Tokarczuk proponuje w swoim niedawnym tekście, aby spojrzeć na nas z perspektywy Wszechświata. Spojrzeć na nas malutkich na tej Ziemi, która ulega dewastacji. Połączyć spojrzenie człowieka z perspektywą Wszechświata” – powiedziała wieloletnia dyrektor Galerii Zachęta i kuratorka wielu głośnych wystaw.

Przypomniała też wizję wrocławskiego architekta Stefana Müllera, który „już w 1974 r. postulował ochronę Ziemi, a jednocześnie postulował stworzenie Ziemi-Bis”. „On wiedział, że Ziemia się zużyje, że już nie będziemy mogli na niej żyć, więc musimy myśleć o stworzeniu sobie do życia jakichś pozaziemskich warunków. Wymyślił więc specjalne kapsuły zawieszone 10 km nad powierzchnią naszego globu. Pokazał to na wystawie >>Terra 1<<. Zaprosił do udziału w niej najwybitniejszych architektów świata. Ale nic za tym nie poszło” – opowiadała Rottenberg.

Historyczka sztuki ubolewała jednak, że „dzisiaj też nikt nie słucha twórców kultury.” „Reakcje na to co mówią są spóźnione lub w ogóle ich nie ma. W czasach kryzysu sztuka przybiera więc postać ruchów miejskich. Artyści uczestniczą w marszach w Mińsku, protestują na ulicach Warszawy. Próbują reagować na rzeczywistość, nie malując obrazów, czy rzeźbiąc, ale włączając się w rozmaite inicjatywy” – zwracała uwagę.

Jak jednak zastrzegła – nie wiemy co z tego pozostanie. „Czasy Leonarda da Vinci minęły. On też był świadkiem swoich czasów. Minęły czasy, gdy artyści wykorzystywali przełomy w nauce. Impresjoniści wykorzystywali na przykład odkrycie rozszczepienia światła białego. Artyści nie działają w próżni, oni działają wobec rzeczywistości. I nagle okazuje się, że ta rzeczywistość jest niewyobrażalna, czy też nie do oddania poprzez jedno dzieło. Ale co z tej sztuki zostanie? Może tyle samo, co zostanie z całej ludzkości, jeśli nie zatrzymamy zniszczenia planety? Nie zbudujemy sobie wysoko tych kapsuł” – podkreśliła Rottenberg.

Koronawirus uderza w kina. Druga co do wielkości sieć na świecie zamyka wszystkie placówki w USA i Wielkiej Brytanii

Branżę kinową dobijają nie tylko pandemia koronawirusa i przeciwepidemiczne obostrzenia, które czasowo uniemożliwiły kinom w wielu krajach działanie, ale także brak głośnych i kasowych premier, które na powrót przyciągnęłyby widownię.

 

Brytyjska Cineworld to druga co do wielkości sieć kinowa na świecie. …

Modrzewski: To my zdecydujemy czy nowe technologie nam pomogą, czy zaszkodzą

Współzałożyciel i CEO spółki ICEYE Rafał Modrzewski zastanawiał się natomiast nad tym, czy nowoczesne technologie pozwolą nam wrócić do normalności i czy przyniosą nam one więcej niż mniej demokracji i wolności.

„Moja obserwacja rozwoju nowych technologii wskazuje, że są one tylko narzędziami, które pomagają osiągnąć cel. Nie są odpowiedziami same w sobie, one mogą nam pomóc te odpowiedzi uzyskać. Wszystko zależy od nas. I od nas jako jednostek ludzkich, i od nas jako społeczeństw. To my zdecydujemy czy nowe technologie pozwolą nam odnaleźć stan normalności po pandemii” – powiedział przedsiębiorca.

Wskazał też na to, że to debata na tematy społeczne powinna teraz być najważniejsza, bo to jej wyniki zdecydują czy wykorzystamy te technologie lepiej lub gorzej.

Jeśli debata nie podąża za rozwojem technologicznym, wykorzystanie tych narzędzi jest znikome lub wręcz szkodliwe. Trzeba się więc zastanowić jak wykorzystywać nowinki technologiczne, aby nie zwiększać nierówności.

„Duże zmiany, także na rynku pracy, spowoduje na przykład szersze stosowanie sztucznej inteligencji. Wiele zawodów zniknie, ale pojawią się nowe. Nasila się też zjawisko technologicznego wykluczenia, cyfrowego analfabetyzmu. To niebezpieczne zjawisko, które musimy wyeliminować, jeśli chcemy, żeby demokracja miała się dobrze” – stwierdził Rafał Modrzewski.

Debata „Świat, Europa, Polska po pandemii” odbyła się w ramach EFNI także z wykorzystaniem nowych technologii. Część panelistów była fizycznie obecna na sali, a część wzięła udział zdalnie ze swoich domów lub biur. Z powodu tych trudności, które dotknęły za sprawą pandemii większość kongresów czy konferencji, tegoroczne Europejskiej Forum Nowych Idei miało dopisek „Edycja 9 i pół”.