Salwador jako pierwszy na świecie uczyni Bitcoina legalnym środkiem płatniczym?

Prezydent Salwadoru chce, aby Bitcoin stał się prawnym środkiem płatniczym w jego kraju (Photo by André François McKenzie on Unsplash)

Prezydent Salwadoru chce, aby Bitcoin stał się prawnym środkiem płatniczym w jego kraju (Photo by André François McKenzie on Unsplash)

W tym tygodniu do parlamentu Salwadoru trafi projekt ustawy, która uczyni w tym kraju Bitcoina dopuszczalnym prawnie środkiem płatniczym. Zapowiedział to salwadorski prezydent, który chce m.in. ułatwić tysiącom pracujących za granicą Salwadorczyków przesyłanie pieniędzy rodzinom w kraju.

 

 

Urzędujący od dwóch lat 39-letni prezydent Salwadoru Nayib Bukele (ma palestyńskie korzenie) zapowiedział złożenie do Kongresu ustawy o Bitcoinie podczas poświęconej kryptowalutom konferencji „Bitcoin 2021” w Miami.

Wyjaśniał, że miałoby to poprawić dostęp Salwadorczyków do usług finansowych. Ponad 70 proc. mieszkańców kraju nie ma konta w żadnym banku, a także nie korzysta z żadnych finansowych rozwiązań alternatywnych wobec gotówki. A to sprawia, że nie są w stanie np. wykonywać czy przyjmować przelewów.

Tymczasem aż 20 proc. PKB Salwadoru to pieniądze przesyłane przez ludzi pracujących za granicą – głównie w USA. W sumie za chlebem wyjechało w świat ponad 2 mln Salwadorczyków, którzy pozostającym w kraju 6,5 mln rodaków przesyłają rocznie 4 mld dolarów.

Cyfrowa waluta w Chinach: Gospodarcza korzyść czy polityczne zagrożenie?

Bank centralny argumentuje, że jest to bardziej efektywna metoda płatności.

Salwador porzucił kiedyś własną walutę

Tyle że wielu Salwadorczyków nie ma jak z tych pieniędzy łatwo skorzystać, bo musi czekać na żywą gotówkę – albo przywiezioną do kraju fizycznie przez krewnych, albo przesłaną za pomocą przekazów pieniężnych, co jednak wymaga zwykle opłacenia sowitej prowizji.

Na realizację takiego przekazu trzeba czasem czekać kilka dni lub tygodni, a do punktu odbioru gotówki nierzadko trzeba daleko pojechać. Bo nawet do takich punktów gotówkę trzeba przywieźć z zagranicy.

Salwador bowiem w 2001 r. zrezygnował z emitowanej od 1892 r. własnej waluty (o nazwie „colón”) i jako prawny środek płatniczy wprowadził… amerykańskiego dolara. Co prawda colóny nie zniknęły z obiegu, ale szybko stały się mniej atrakcyjnym, „gorszym” pieniądzem.

Wprowadzenie dolara jako prawnego środka płatniczego (tzw. dolaryzacja) pomogło rozwiązać problem niestabilności krajowej waluty i ustabilizować inflację. Ułatwiło też korzystanie z pieniędzy zarobionych w USA, ale czasem utrudnia to jednak ich przesyłanie do kraju, bo muszą one fizycznie przyjechać do Salwadoru.

UE ureguluje bitcoina?

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej chce opracowania globalnych regulacji dotyczących tzw. kryptowalut, w tym najpopularniejszej z nich – bitcoina. Valdis Dombrovskis, który w KE odpowiada za wspólną walutę oraz dialog społeczny postuluje, by to UE dała światu przykład i zajęła się tą …

Salwador liczy na bitcoinowe inwestycje

Powyższy problem miałoby rozwiązać wprowadzenie jako drugiego legalnego środka płatniczego Bitcoina, czyli istniejącej od 2009 r. wirtualnej kryptowaluty. „Kapitalizacja Bitcoina to 680 mld dolarów. Jeżeli 1 proc. tej kwoty zostałby zainwestowany w Salwadorze, zwiększyłoby to nasz PKB o 25 proc.” – napisał na Twitterze prezydent Bukele.

Dodał też, że Bitcoin zyskałby miliony nowych użytkowników, a roczna wartość obrotów tą kryptowalutą wzrosłaby o 6 mld dolarów. Aby jednak ta bitcoinowa rewolucja stała się w Salwadorze możliwa, potrzeba najpierw sporych inwestycji i udostępnienia mieszkańcom kraju korzystania z tego cyfrowego rozwiązania.

Dlatego Bukele zapowiedział bliską współpracę z firmą Strike, która zajmuje się operowaniem cyfrowymi portfelami. To właśnie elementem wystąpienia na „Bitcoin 2021” szefa tej spółki Jacka Mallersa było nagranie wideo prezydenta Salwadoru. Mallers przekonywał, że Strike już teraz ma 20 tys. klientów w Salwadorze.

Islandia: "Kopanie" bitcoinów już niedługo będzie zużywać więcej prądu niż wszystkie gospodarstwa domowe

Produkująca i dostarczająca energię elektryczną na Islandii spółka HS Orka ocenia, że wzrost zainteresowania „wydobywaniem” bitcoinów oraz innych kryptowalut jest na wyspie tak duże, że branża zaczyna już zużywać niemal tyle samo prądu co gospodarstwa domowe. Jeszcze w tym roku …

Parlament zapewne poprze prezydencką ustawę

Cały projekt ustawy, która ma trafić niebawem do salwadorskiego parlamentu nie został jeszcze upubliczniony, ale Mallers pokazał jej króciutki fragment wstępny głoszący, że „banki centralne podejmują coraz więcej działań, które mogą negatywnie wpłynąć na gospodarczą stabilność Salwadoru”.

„W celu ograniczenia negatywnego wpływu działań banków centralnych koniecznym jest zalegalizowanie obrotu waluty cyfrowej, której podaży nie kontroluje żaden bank centralny i zależy ona jedynie od obiektywnych kryteriów” – można było przeczytać w ujawnionym fragmencie projektu ustawy.

Przepisy mają dużą szansę na uchwalenie, ponieważ większość w parlamencie ma prawicowa koalicja zbudowana wokół założonej w 2017 r. przez Bukelego populistycznej socjalno-konserwatynej partii Nuevas Ideas (Nowe Idee).

Ponieważ Salwador od 20 lat nie ma własnej waluty, pomysł mianowania Bitcoina prawnie akceptowalnym środkiem płatniczym – na równi z dolarem amerykańskim – nie budzi w tym kraju aż takich kontrowersji, jakie wywołałoby to zapewne w państwach posługujących się własnymi, stabilnymi walutami o długiej tradycji.

Bitcoin ofiarą Elona Muska. Kryptowaluta traci na wartości. Powodem szkodliwość dla klimatu

Elon Musk wyraził krytykę o jej szkodliwym wpływie na środowisko naturalne.

Uzależnienie od tweetów Elona Muska?

Na razie kurs wirtualnej kryptowaluty nie zareagował entuzjastycznie na zapowiedzi salwadorskiego prezydenta. Prawdę mówiąc wydaje się, że w ogóle na nie nie zareagował.

Największy wpływ na kurs Bitcoina miały ostatnio wypowiedzi multimiliardera Elona Muska, który w połowie maja doprowadził do poważnego spadku wartości tej kryptowaluty, gdy poinformował o wycofaniu się jego spółki Tesla z przyjmowania płatności za elektryczne samochody w Bitcoinach.

Oficjalnym powodem takiej decyzji było to, że do tzw. kopania Bitcoinów (czyli dokonywania skomplikowanych obliczeń generujących cyfrową walutę) zużywa się ogromne ilości energii elektrycznej z paliw kopalnych, co nie współgra z ekologicznością Tesli.

Ale część rynku odebrała to jednak jako zagrywkę spekulacyjną, która miała celowo obniżyć kurs Bitcoina. Wcześniej zaś wywindowała go właśnie m.in. polityka konsumencka Tesli i przeprowadzony w lutym przez tę spółkę zakup Bitcoinów o wartości 1,5 mld dolarów.

Dlatego przeciwnicy uznawania przez Salwador najpopularniejszej na świecie kryptowaluty za prawny środek płatniczy wskazują na to, że choć krok ten uniezależnić może kraj od polityki monetarnej największych państwa świata (a zwłaszcza emitujących dolara USA), to jednak uczyni go jednocześnie zależnym od rynkowych kaprysów związanych z jednym czy kilkoma tweetami najbogatszych ludzi świata.