Rumunia wykluczy firmy z Chin z realizacji inwestycji publicznych?

Rumunia, Chiny, Unia Europejska, inwestycje bezpośrednie, Europa Środkowa, Polska,

Rumunia jest największym odbiorcą chińskich inwestycji bezpośrednich wśród krajów regionu Europy Środkowej i Południowej. W 2019 r. do tego kraju trafiło 240 mln dolarów – to wzrost o ponad 100 proc. w porównaniu z 2018 r. / Foto via unsplash [@labunsky]

Rumuński rząd przyjął w ubiegłym tygodniu memorandum, które wykluczy udzielanie zamówień na infrastrukturę publiczną firmom pochodzącym z krajów, które nie mają dwustronnej umowy handlowej z UE. Umowa może być dotkliwa zwłaszcza dla firm z Chin, pisze Bogdan Neagu z EURACTIV.ro.

 

„Motywacją do podjęcia decyzji jest wykluczenie firm, które nie spełniają europejskich standardów”, powiedział w poniedziałek (1 lutego) na konferencji prasowej wicepremier Dan Barna.

Rumunia: Takie przepisy obowiązują w innych krajach UE

„To procedura, która obowiązuje w innych państwach członkowskich UE. Przed podjęciem decyzji przeprowadziliśmy konsultacje z Komisją Europejską”, dodał Barna, mówiąc, że „memorandum ustala jedynie ramy regulujące”. „Nie jest skierowane przeciwko żadnemu konkretnemu państwu”, przekonuje wicepremier.

„Zależy nam na uniknięciu sytuacji, w której oferent nieprzestrzegający unijnych standardów wydłuży procedury. To ważne, ponieważ zależy nam na uniknięciu utraty pieniędzy oraz przestojów w inwestycjach w okresie, gdy Rumunia rozpaczliwie potrzebuje rozpoczęcia prac infrastrukturalnych”, ogłosił Barna, który jest współprzewodniczącym koalicji Związku Ocalenia Rumunii (USR) i ugrupowania PLUS.

Pomysł został po raz pierwszy przedstawiony przez ministra transportu Catalina Druli (USR PLUS),

Bułgaria pewnie zmierza do strefy euro. Rumunia jeszcze poczeka?

Spośród państw członkowskich UE do strefy euro należy obecnie 19 państw.

Chiny największym poszkodowanym

Dacian Cioloș, współprzewodniczący USR PLUS i lider grupy RE w PE, także zaznaczył, że memorandum ma na celu ograniczenie udziału firm spoza UE i nie jest skierowane przeciw jakiemukolwiek państwu.

„To nie jest decyzja skierowana przeciwko żadnemu państwu, to podejście europejskie”, podkreślił Ciolos.

Aby wyegzekwować nowe zasady, rząd rumuński musi zmienić swoje prawo dotyczące projektów publicznych. Jeśli ustawodawstwo zostanie przegłosowane w parlamencie, najbardziej ucierpią firmy z Chin.

Wiele firm z tego kraju bierze udział w przetargach na inwestycje zlecane przez rumuński rząd. Często dochodzi w nich do opóźnień proceduralnych z powodu braków w dokumentacji.

Rumunia jest największym odbiorcą chińskich inwestycji bezpośrednich wśród krajów regionu Europy Środkowej i Południowej. W 2019 r. do tego kraju trafiło 240 mln dolarów – to wzrost o ponad 100 proc. w porównaniu z 2018 r. Dla porównania w Polsce chińskie inwestycje bezpośrednie w 2019 r. wyniosły około 30 mln dolarów. To spadek o ponad 50 proc. (dane pochodzą z raportu kancelarii Baker McKenzie oraz firmy Rhodium Group).

Rumunia ma nowy rząd. W jego składzie jest tylko jedna kobieta

Rumunią nadal rządzić będzie proeuropejska centroprawica.

Memorandum kolejnym krokiem przeciwko Chinom w Rumunii

W październiku 2020 r. centroprawicowy rząd Ludovica Orbana podpisał ze Stanami Zjednoczonymi umowę o współpracy i finansowaniu dotyczące budowy dwóch reaktorów jądrowych w elektrowni Cernovoda na Dunaju.

Rumuński państwowy producent energii jądrowej Nuclearelectrica zakończył wcześniejsze rozmowy na temat budowy obu reaktorów w czerwcu, po tym jak trwały one przez kilka ostatnich lat.

Stało się tak na wniosek rządu Orbana. Premier zwrócił się do spółki Nuclearelectrica o zakończenie współpracy z China General Nuclear Power Corporation (CGN) przy budowie dwóch nowych reaktorów w elektrowni jądrowej w Cernavoda.

Powodem były ostrzeżenia USA i zmiana polityki centroprawicowego rządu, który w przeciwieństwie do gabinetów związanych z rządzącą do 2019 r. Partią Socjaldemokratyczną (PSD) sprzeciwiał się zacieśnianiu współpracy z Chinami.

Cernavoda: USA rozbudują rumuńską elektrownię atomową?

Sprawa elektrowni Cernovoda to kolejny przykład rywalizacji między USA a Chinami?

Komisja za „europejskim” podejściem

W lipcu 2019 r. Komisja Europejska wydała wytyczne dotyczące udziału oferentów z krajów trzecich w rynku zamówień publicznych UE.

Z dokumentu wynika, że ​​tylko firmy z krajów trzecich, z którymi UE podpisała wiążące międzynarodowe lub dwustronne umowy o wolnym handlu dotyczące zamówień publicznych, mają zagwarantowany dostęp do konkursów przeprowadzanych w krajach członkowskich UE.

„Inne firmy z krajów trzecich nie mają zabezpieczonego dostępu do rynków zamówień publicznych UE i mogą zostać wykluczone z przetargów”, stwierdziła Komisja.

UE jest częścią Porozumienia w sprawie zamówień rządowych wraz z 19 innymi członkami WTO, w tym Stanami Zjednoczonymi, Australią, Kanadą i Japonią.