Jest porozumienie USA i Niemiec ws. Nord Stream 2. Polska i Ukraina odrzucają układ Berlina z Waszyngtonem

komisja-europejska-niemcy-EBC-skup-obligacji-trybunał-konstytucyjny-Bruksela

Kanclerz Niemiec Angela Merkel, źródło: (CC BY 4.0) [Kreml]

Niemcy i USA zakończyły trwający od lat spór o gazociąg Nord Stream 2. W ramach umowy Stany Zjednoczone wstrzymują nakładanie sankcji na gazociąg, zaś Niemcy zainwestują w ukraińskie projekty i zobowiążą się do sankcji w razie wrogich działań Rosji. Jednak Polska i Ukraina odrzucają układ USA oraz Niemiec i apelują o dodatkowe działania na rzecz usunięcia „deficytu bezpieczeństwa” wywołanego przez ten projekt.

 

 

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Niemiec opublikowało w środę (21 lipca) na swojej stronie internetowej wspólne oświadczenie USA i Niemiec w sprawie pozwolenia na dokończenie budowy gazociągu Nord Stream 2. Oba kraje zapowiedziały, że ukarzą Rosję, jeśli ta zdecyduje się użyć energetyki jako narzędzia politycznego szantażu wobec Ukrainy oraz innych państw Europy Środkowo-Wschodniej.

Spotkanie Biden – Merkel: USA "zaniepokojone" postawą Niemiec w kwestii Nord Stream 2

Wczorajsza wizyta Merkel była jej ostatnią w USA w roli szefowej niemieckiego rządu.

Umowa nie jest idealna, ale…

W przeszłości administracja Donalda Trumpa nałożyła surowe sankcje na firmy zaangażowane w rosyjsko-niemiecki gazociąg. Miały one na celu zablokowanie ukończonej już obecnie w niemal 95 proc. inwestycji. Nord Stream 2 ma być gotowy w ciągu kilku miesięcy. Jednak nowa administracja w USA zdecydowała się na prowadzenie innej polityki wobec inwestycji.

Administracja Joego Bidena od czasu objęcia władzy stoi na stanowisku, że bliski już ukończenia gazociąg Nord Stream 2 zagraża bezpieczeństwu energetycznemu Europy, ale Biały Dom nie zamierzał wstrzymywać budowy gazociągu kosztem zepsucia relacji z Berlinem.

„Kiedy zostałem prezydentem, rurociąg był ukończony w 95 procentach. Sankcje nie miały sensu”, powiedział w zeszłym tygodniu prezydent USA, tłumacząc swoje stanowisko. Zamiast tego zdecydował się na współpracę z Niemcami. Decyzja Bidena o nienakładaniu sankcji spotkała się również z krytyką z szeregów jego własnej Partii Demokratycznej.

W USA panuje ponadpartyjna zgoda, że Nord Stream 2 nie powinien zostać ukończony. Sankcje nałożone za rządów poprzedniego prezydenta Donalda Trumpa przez dłuższy czas blokowały dokończenie inwestycji. Również obecny prezydent USA Joe Biden jest bardzo krytyczny wobec tego projektu.

W maju Departament Stanu USA przedstawił Kongresowi obowiązkowy raport z listą podmiotów podlegających wymierzonym w Nord Stream 2 przepisom sankcyjnym PEESCA zawartym w ustawie obronnej na rok 2021. Na liście znalazła się spółka Nord Stream AG i jej prezes Matthias Warnig.

Jednak praktycznie natychmiast sekretarz stanu Antony Blinken podjął decyzję o wyłączeniu wspomnianej firmy i jej prezesa oraz zarządzającej nią kadry spod sankcji, uzasadniając ten krok interesem narodowym USA. Chodziło o to, by uniknąć pogorszenia relacji z Berlinem, na których zależy amerykańskiej dyplomacji.

„Umowa, którą Biden zawarł z Niemcami, nie jest idealna, ale w tych okolicznościach jest to dobry wynik”, napisał na Twitterze senator Partii Demokratycznej Chris Murphy, dodając, że Stany Zjednoczone mogły zepsuć swoje relacje z Niemcami, a rurociąg i tak zostałby zbudowany.

Niemcy: Merkel wątpi w szybkie porozumienie z USA ws. Nord Stream 2

Kanclerz Niemiec spotkała się wczoraj z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, a już w czwartek ma udać się z wizytą do Białego Domu.

Do czego zobowiązały się Niemcy?

Wicerzecznika niemieckiego rządu potwierdziła, że kanclerz Angela Merkel rozmawiała w środę telefonicznie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Wśród omawianych tematów były „kwestie energetyczne, takie jak tranzyt gazu przez Ukrainę i gazociąg Nord Stream 2”.

Jak powiedziała wczoraj (21 lipca) w Waszyngtonie wiceszefowa amerykańskiej dyplomacji Victoria Nuland, porozumienie przewiduje m.in. przedłużenie o dziesięć lat tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę równolegle do Nord Stream 2. Obecne umowy wygasają w 2024 r.

To odpowiedź na zarzuty przeciwników gazociągu biegnącego na dnie Bałtyku. W przyszłości bowiem gaz z Rosji ma być przesyłany bezpośrednio do Niemiec gazociągiem Nord Stream 2. Krytycy inwestycji obawiają się zwiększenia uzależnienia Europy od rosyjskiego gazu oraz szkód gospodarczych dla Ukrainy i innych krajów tranzytowych.

Niemcy obiecały też, że podejmą działania na szczeblu rządowym przeciwko Rosji, m.in. poprzez UE, w tym sankcje, jeśli Rosja będzie używać tranzytu gazu jako środka przymusu wobec Ukrainy. A na znak poparcia dla Kijowa Biały Dom zapowiedział spotkanie prezydenta Bidena z ukraińskim prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Odbędzie się ono 30 sierpnia.

Niemcy mają zainwestować co najmniej 175 mln dol. w projekty związane z „zieloną transformacją” ukraińskiej energetyki. Łącznie z USA Niemcy mają promować i wspierać inwestycje warte co najmniej 1 mld dol. w ramach Zielonego Funduszu dla Ukrainy.

Ponadto, rząd Niemiec w opublikowanej w środę umowie z USA w sprawie gazociągu Nord Stream 2, zobowiązał się do większego wsparcia Inicjatywy Trójmorza w sferze inwestycji energetycznych i energii odnawialnych. Niemcy zapowiedziały też przeznaczenie do 1,77 mld dol. na projekty „wspólnego interesu” w sektorze energetycznym w ramach unijnego budżetu na lata 2021-2027.

„Dobrze, że po raz kolejny realizujemy wspólne cele z USA wobec Rosji i w polityce energetycznej, i że udało nam się uzgodnić konstruktywne rozwiązania w sprawie Nord Stream 2”, podkreślił w środę niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas.

USA: Izba Reprezentantów chce przywrócenia sankcji przeciw Nord Stream 2

Komisja ds. środków budżetowych Izby Reprezentantów przyjęła poprawkę do ustawy o pomocy zagranicznej.

Reakcja Polski oraz Ukrainy

Polskie MSZ w środę wieczorem zamieściło na swojej stronie internetowej wspólny komunikat po rozmowie telefonicznej szefa polskiej dyplomacji Zbigniewa Raua i ministra spraw zagranicznych Ukrainy Dmytra Kuleby, w którym podkreślono, że „decyzja o zbudowaniu rurociągu Nord Stream 2, podjęta w 2015 r., zaledwie kilka miesięcy po rosyjskiej inwazji i nielegalnej aneksji ukraińskiego terytorium, doprowadziła do kryzysu bezpieczeństwa, wiarygodności i politycznego w Europie”.

„Obecnie, ten kryzys jest znacząco pogłębiony wskutek rezygnacji z prób zatrzymania uruchomienia rurociągu NS2. Ta decyzja stworzyła zagrożenie dla Ukrainy i Europy Środkowej w wymiarach politycznym, militarnym i energetycznym, jednocześnie wzmacniając potencjał Rosji do destabilizacji sytuacji bezpieczeństwa w Europie oraz utrwalając podziały w gronie państw członkowskich NATO i Unii Europejskiej”, napisano w komunikacie.

Zaznaczono, że „każda wiarygodna próba wyrównania deficytu bezpieczeństwa musi być oparta o konstatację negatywnych konsekwencji tej decyzji w trzech wymiarach: politycznym, militarnym i energetycznym”.

Podkreślono jednak, że „dotychczasowe propozycje skompensowania tego deficytu są powierzchowne i nie mogą być uznane za wystarczające do tego, by w sposób efektywny ograniczyć zagrożenia stworzone przez NS2″. Dlatego Warszawa i Kijów wezwały USA i Niemcy do podjęcia kroków w celu znalezienia adekwatnej odpowiedzi na rodzący się kryzys bezpieczeństwa w naszym regionie, którego jedynym beneficjentem jest Rosja”.

Zapowiedziano w nim, że „Polska i Ukraina będą współpracować ze swoimi sojusznikami i partnerami, aby przeciwstawiać się NS2 do czasu wypracowania rozwiązań kryzysu bezpieczeństwa przezeń wywołanego, w celu zapewnienia wsparcia państwom aspirującym do członkostwa w zachodnich instytucjach demokratycznych oraz zredukowania zagrożenia dla pokoju i bezpieczeństwa energetycznego”.

Nord Stream 2 przeszkodzi relacjom USA i Niemiec? „Stany nie mają na świecie lepszego przyjaciela”

Amerykański sekretarz stanu podczas wizyty w Berlinie nie szczędził Niemcom ciepłych słów, mimo nieporozumień dzielących oba kraje.

Zełenski liczy na rzeczowe spotkanie z Bidenem

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył w środę, że oczekuje rzeczowego spotkania z prezydentem USA Joe Bidenem w sierpniu. Zaznaczył, że będzie to szczera rozmowa o poważnych zagrożeniach dla bezpieczeństwa, jakie stanowi gazociąg Nord Stream 2.

Dodał, że spotkanie będzie okazją dla „szczerej i żywej dyskusji o poważnych zagrożeniach dla bezpieczeństwa, jakie NS2 stanowi dla Ukrainy, pokoju w Donbasie, przywrócenia Krymu (zaanektowanego przez Rosję ukraińskiego półwyspu – red.) i wyzwań dla rozwoju gospodarczego, z jakimi mierzy się Ukraina”.