Rosja nadal naciska na Danię w sprawie Nord Stream 2

Konstrukcja Nord Stream, fot. wolfro54 [Flickr]

Konstrukcja Nord Stream, fot. wolfro54 [Flickr]

Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow zarzucił Danii, że z powodów politycznych opóźnia zgodę dla spółki Gazpromu na ułożenie gazociągu Nord Stream 2. Gazprom liczy, że dostanie ją w październiku.

 

Pod koniec czerwca po wyborach w Danii sformowano centrolewicowy rząd premier Mette Frederiksen, który przejął władzę od centroprawicowego rządu premiera Larsa Loekkego Rasmussena.

Tę zmianę Rosja postanowiła wykorzystać do przyspieszenia decyzji Danii w sprawie zezwolenia na ułożenie gazociągu Nord Stream 2. Dania jest jedynym państwem nad Bałtykiem, która nie wydała zgody spółce Gazpromu na ułożenie nowego gazociągu z Rosji do Niemiec. I rząd premiera Rasmussena nie krył wątpliwości, czy ta inwestycja jest zgodna ze strategią bezpieczeństwa energetycznego UE, gdyż Nord Stream 2 pogłębi zależność Europy od rosyjskiego gazu.

Gazprom negocjuje z Danią ws. Nord Stream 2

Spółka Gazpromu podjęła decyzję, która ma ułatwić nowemu rządowi Danii wydanie zgody na ułożenie gazociągu Nord Stream 2 na wodach objętych duńską jurysdykcją.
 
Gazprom wzmaga presję na Danię, która dotąd nie wydała zezwolenia na ułożenie na swoich wodach na Bałtyku nowego …

Rosja stawia na zmianę

Do walki o interesy Gazpromu włączył się minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow.

„Mamy nadzieję, że sformowany w wyniku wyborów parlamentarnych [nowy] rząd Danii zrezygnuje z konfrontacyjnego kursu i podejmie słuszne decyzje” – powiedział Ławrow w opublikowanym w czwartek wywiadzie dla niemieckiego dziennika „Rheinische Post”.

Szef rosyjskiej dyplomacji nie ograniczył się do zarzucenia „konfrontacyjnego kursu” byłemu rządowi Danii.  Ławrow zarzucił też Kopenhadze, że upolityczniła Nord Stream 2 i z tego powodu odwleka zgodę na ułożenie rosyjskiego gazociągu na duńskich wodach.

„Uważamy, że przeciąganie rozpatrzenia wniosków złożonych przez operatora gazociągu jest sprzeczne z zasadami międzynarodowego prawa morskiego, które pozwala budować obiekty infrastruktury energetycznej na morskich akwenach” – stwierdził szef rosyjskiej dyplomacji.

Ogłoszenie takich zarzutów w niemieckiej prasie ma prawdopodobnie dodatkowo wzmóc presję na Danię, angażując przeciw Kopenhadze opinię publiczną w Niemczech.

Rosja proponuje Słowacji przystąpienie do Nord Stream 2

W Petersburgu od wczoraj trwa Międzynarodowe Forum Ekonomiczne. Do Rosji zjechali politycy i biznesmeni z całego świata. Jedno ze spotkań poprzedzających szczyt było okazją do wystosowania przez Dmitrija Miedwiediewa propozycji, by Słowacja dołączyła do gazociągów Nord Stream 2 i TurkStream.
 

W środę w …

Kwestie ekologii

Już pod koniec czerwca spółka Gazpromu wycofała z Duńskiej Agencji Energii złożony dwa lata temu wniosek o zezwolenie na ułożenie Nord Stream 2 na wodach terytorialnych Danii na południe od wyspy Bornholm.

Ten wniosek Dania mogła odrzucić zgodnie z wprowadzonymi od zeszłego roku przepisami, które pozwalają Kopenhadze zakaz budowy gazociągów na duńskich wodach terytorialnych ze względów bezpieczeństwa narodowego i polityki międzynarodowej.

Przed rokiem spółka Gazpromu złożyła jednak w Danii dodatkowy wniosek o zezwolenie na ułożenie Nord Stream 2 na wodach duńskiej wyłącznej strefy ekonomicznej na północ od wyspy Bornholm. Na tych akwenach Dania nie może wprost zakazać budowy gazociągu, ale może narzucić inwestycji ograniczenia i dodatkowe wymogi związane z ochroną środowiska.

W tym roku Duńska Agencja Energii wskazała już, że alternatywna trasa Nord Stream 2 rodzi problemy środowiskowe i budowa gazociągu na tej trasie wywołałaby problemy dla żeglugi. Dlatego Agencja zażądała od Gazpromu przedstawienia wniosku o zezwolenia na ułożenie Nord Stream 2 na wodach duńskiej wyłącznej strefy ekonomicznej na południe od wyspy Bornholm, na akwenach przyznanych Danii w umowie z Polską o granicach na spornych akwenach Morza Bałtyckiego.

Gazprom zaskarżył to żądanie, ale jednocześnie złożył wniosek wymagany przez Duńską Agencję Energii.

Nord Stream 2 grozi UE procesem za gazową dyrektywę

Spółka Gazpromu budująca bałtycki gazociąg Nord Stream 2 zagroziła UE procesem, jeśli nie zostanie zwolniona z przepisów antymonopolowych ze znowelizowanej dyrektywy gazowej.
 
W połowie kwietnia rządy państw UE zatwierdziły nowelizację dyrektywy gazowej, która przewiduje rozciągnięcie unijnych przepisów antymonopolowych w energetyce na …

Październik dobry dla Gazpromu?

Formalnie duńskiej Agencji nie wiążą żadne terminy na rozpatrzenie wniosków Gazpromu. Natomiast Rosjanom zależy na jak najszybszej decyzji, bo chcą ukończyć budowę Nord Stream 2 do końca tego roku.

Gazprom ma nadzieję, że upragnione zezwolenie dostanie na początku jesieni.

„Wydaje mi się, że zgodę powinni dać nam w październiku i wtedy zdołamy pod koniec roku zakończyć ten bardzo ważny projekt” – powiedział w czwartek przewodniczący rady nadzorczej Gazpromu Wiktor Zubkow, cytowany przez agencję RIA.

Wcześniej szef Gazpromu Aleksiej Miller mówił, że budowa Nord Stream 2 na duńskich wodach zajmie kilka tygodni. To znaczy, że koncern miałby szansę na ukończenie inwestycji w tym roku, gdyby dostał duńskie zezwolenie w październiku.