Rząd ratuje Polski Ład kosztem kolejnego konfliktu z UE?

Premier Mateusz Morawiecki przedstawia Tarczę Antyinflacyjną 2.0, źródło Krystian Maj KPRM

Premier Mateusz Morawiecki przedstawia Tarczę Antyinflacyjną 2.0, źródło Krystian Maj KPRM

Premier Mateusz Morawiecki przedstawił wczoraj (11 stycznia) kolejną tarczę antyinflacyjną, która ma ratować rządowy program Polski Ład i portfele Polaków. Jednak proponowane w niej rozwiązania są niezgodne z regulacjami przyjętymi przez UE i narażają Polskę na kolejny konflikt z Brukselą.

 

Rządowy projekt trafił już do Sejmu, który dziś (12 stycznia) rozpoczyna obrady.

Polski Ład w nieładzie. Rząd przeprasza i zapowiada poprawki

Zachwalany przez ostatnie miesiące rządowy program Polski Ład, który miał przynieść Polakom dodatkowe miliony złotych, na razie przyniósł im straty.

Morawiecki: Idziemy dalej ze śmiałymi i odważnymi działaniami

“Od 1 lutego na sześć miesięcy, do końca lipca, wdrażamy nowe rozwiązania”, zapowiedział we wtorek (11 stycznia) premier Mateusz Morawiecki. “Idziemy dalej ze śmiałymi i odważnymi działaniami, które mają pomóc w walce z inflacją”, podkreślił. “Z 23 do 8 proc. chcemy obniżyć VAT na paliwo”,”do zera obniżamy VAT na żywność”, wyliczał na konferencji prasowej. “Do obniżek podatków chciałbym dodać jeszcze jedną (…) –  obniżkę na nawozy do zera”, oświadczył szef rządu.

Towarzysząca mu na spotkaniu z mediami minister klimatu Anna Moskwa zapowiedziała ponadto obniżkę kosztów ogrzewania. “Z automatu każda spółdzielnia i każda wspólnota będzie korzystała z taryfy z wyrównaniem od 1 stycznia. Nie wymaga to żadnych oświadczeń”, zapewniła.

Rząd tnie VAT od paliw, gazu oraz ciepła. W Polsce już wkrótce dwucyfrowa inflacja?

Rząd zapowiada dodatkową ulgę dla ogrzewających domy czy mieszkania

Komunikat KPRM: Suma oszczędności Polaków wyniesie niemal 15 mld złotych

“Rządowa Tarcza Antyinflacyjna 2.0 to pakiet rozwiązań, który obniży lub czasowo zniesie podatek VAT m.in. na paliwo, energię elektryczna czy nawozy do 31 lipca 2022 r.”, głosi również wydany wczoraj komunikat Kancelarii Premiera.

W komunikacie podkreślono, że poprzednia tarcza, Tarcza Antyinflacyjna 1.0 (która miała ratować Polski Ład, a doprowadziła do pogłębienia chaosu wywołanego wprowadzeniem w życie tego programu), pozwoliła obniżyć szczyt inflacyjny o około 1 – 1,5 punktu procentowego. “Zgodnie z założeniami jej druga odsłona przyniesie podobny rezultat, a suma oszczędności Polaków z tego powodu wyniesie blisko 15 mld złotych”, zapowiada KPRM.

GUS: Inflacja w Polsce najwyższa od 2000 r.

To najwięcej od grudnia 2000 roku, kiedy wzrost cen sięgał 8,5 proc.

Proponowane rozwiązania w kontrze do unijnych regulacji

Nowe rozwiązania – przewidujące obniżenie podatku VAT na paliwo z 23 proc. do ośmiu procent, na podstawowe produkty spożywcze, gaz i nawozy – do zera, przedłużenie 5-procentowej obniżki stawki VAT na prąd, a także obniżenie podatku VAT na ciepło z 23 proc. do pięciu procent – mają obowiązywać od 1 lutego do 31 lipca 2022 r.

Problem jednak w tym, że – jak ustaliła nieoficjalnie korespondentka radia RMF FM w Brukseli – na stosowanie zerowej stawki VAT na gaz ziemny, energię elektryczną i ciepłownictwo nie zgodzi się UE. Zabrania tego bowiem nowa unijna dyrektywa dotycząca podatku VAT, która dopuszcza w tych przypadkach minimum pięcioprocentowy VAT. KE ma jednak akceptować obniżenie stawek tego podatku w odniesieniu do produktów energetycznych.

Według rozmówców RMF FM polskie władze dobrze wiedzą, że zerowy VAT na gaz ziemny, energię elektryczną i ciepłownictwo nie jest możliwy, bo – jak przypominają – podczas posiedzenia unijnych ministrów finansów 7 grudnia same zgodziły się na nową dyrektywę VAT-owską, która  takie rozwiązanie wyklucza.

Komisja Europejska godzi się natomiast na obniżone stawki VAT. “Możemy potwierdzić, że konsultacje Polski w ramach unijnego Komitetu ds. VAT-u dobiegły końca, w związku z czym Polska może stosować obniżone stawki VAT na gaz ziemny, energię elektryczną i ciepłownictwo”, cytuje RMF FM wypowiedź brukselskiego dyplomaty, powołując się na źródła w KE. Polski rząd wprowadził obniżone stawki już 1 stycznia.

Jeśli natomiast chodzi o zerową stawkę VAT na żywność, to już w grudniu komisarz ds. gospodarczych Paolo Gentiloni zapowiedział, że Komisja pobłażliwie przyjmie przyspieszone obniżenie tego podatku w Polsce. Argumentował bowiem, że Rada UE przyjęła nowa dyrektywę VATowską, której przepisy zezwalają na to w przyszłości (ma wejść w życie pod koniec pierwszej połowy roku). “Teraz jesteśmy w momencie przejściowym. Oznacza to w praktyce, że nie jest to rzecz dopuszczona unijnymi przepisami w tej chwili, ale wiemy, że stanie się legalna. (…) Komisja przyjęła do wiadomości decyzję polskiego rządu, mimo że nie jest ona zgodna z obowiązującymi teraz przepisami”, oświadczył wtedy Gentiloni.

Tarcza Antyinflacyjna złagodzi skutki inflacji? Polacy wątpią

Inflacja jest problemem globalnym, zapewniał wczoraj premier Mateusz Morawiecki i  przekonywał do projektu Tarczy Antyinflacyjnej, która ma złagodzić Polakom gwałtowny wzrost cen.  

Konflikt Warszawy z Brukselą 

Już wtedy również premier Morawiecki zapowiedział, że polskie władze zrealizują swoje zapowiedzi bez względu na opinię KE. “My zastosujemy, niezależnie od odpowiedzi z Komisji Europejskiej, pakiet osłonowy, dodatki osłonowe”, zapewniał w grudniu. “Chcę też powiedzieć, że jest wysokie prawdopodobieństwo, że już od lutego obniżymy do zera, na co najmniej pół roku, VAT na podstawowe artykuły żywnościowe”, dodał szef polskiego rządu.

Natomiast w poniedziałek (10 stycznia) powtórzył, że co prawda “UE nie wyraziła jeszcze ostatecznej opinii w tej sprawie”, ale zapowiedział, że “chce to zrobić, bo bardziej interesuje się tym, co myślą Polacy w Gorlicach albo Szczecinku, w Ełku, Rawiczu czy Siedlcach, niż europejscy biurokraci w Brukseli albo w Berlinie”.

“Nawet jeśli jest potrzeba takiej zgody, to ja chcę walczyć realnie z inflacją i nie chcę mówić z ironią jak Donald Tusk, że rząd właściwie nic nie może zrobić, bo nie ma magicznego guzika z napisem <<niskie ceny>>”, podkreślił dwa dni temu Mateusz Morawiecki.

Polska od lat pozostaje w konflikcie z UE w związku z niedostatkiem praworządności (20 grudnia 2017 r. uruchomiona została wobec Polski – po raz pierwszy w historii UE – procedura z art.7 traktatu UE), a kary nałożone na nasz kraj za nieprzestrzeganie orzeczeń TSUE ws. Izby Dyscyplinarnej SN i kopalni Turów przekroczyły już ćwierć miliarda złotych. Rząd jednak tych kar nie płaci i nie zamierza tego zrobić.