Rząd tnie VAT od paliw, gazu oraz ciepła. W Polsce już wkrótce dwucyfrowa inflacja?

Polska-vat-ceny-gaz-prad-energia-komisja-europejska-drozyzna-inflacja

Premier Mateusz Morawiecki. Fot: Krystian Maj/KPRM [Kancelaria Premiera]

Od lutego na pół roku rząd obniży podatki VAT: na gaz i nawozy z 23 do 0 proc., na prąd i ciepło do 5 proc., a na paliwa do 8 proc. Łączny koszt wszystkich tych rozwiązań dla budżetu ma wynieść 15 mld zł.

 

 

Z zapowiedzi premiera Mateusz Morawieckiego wynika, że wszystkie wspólnoty mieszkaniowe, a także szpitale, szkoły, organizacje pozarządowe będą mogły korzystać z niższych taryf na gaz.

„To najbardziej szczodry i najszerszy program tarczy antyinflacyjnej w Europie, powiedział szef polskiego rządu ogłaszając we wtorek (11 stycznia) Tarczę Antyinflacyjną 2.0, czyli pakiet kolejnych ulg podatkowych.

„To tarcza, która na całe państwo ma zadziałać nie tylko przez obniżenie inflacji, ale również ma pomóc pozostawić w portfelach Polaków więcej pieniędzy”, powiedział szef rządu na konferencji prasowej.

Szef polskiego rządu zasugerował, że obniżki stawek VAT zostaną wprowadzone nawet bez zgody Komisji Europejskiej.

GUS: Inflacja w Polsce najwyższa od 2000 r.

To najwięcej od grudnia 2000 roku, kiedy wzrost cen sięgał 8,5 proc.

Co obiecał Mateusz Morawiecki?

Według zapowiedzi Morawieckiego od 1 lutego na sześć miesięcy zostaną obniżone stawki podatku VAT:

  • na gaz do 0 proc. z 8 proc., wprowadzonych w pierwszej Tarczy Antyinflacyjnej na pierwszy kwartał 2022 r.;
  • na prąd i ciepło do 5 z 8 proc., wprowadzonych w pierwszej Tarczy Antyinflacyjnej na pierwszy kwartał 2022 r.;
  • na paliwa z 23 do 8 proc.

Morawiecki: Winni inflacji są Rosja oraz Unia Europejska

Dodatkowo stawka VAT na nawozy zostanie obniżona z 23 do 0 proc., gdyż największym wydatkiem przy produkcji nawozów azotowych jest właśnie zakup gazu. Obniżka VAT ma powstrzymać galopadę cen nawozów, wywołaną przez skokowy wzrost cen błękitnego paliwa.

„Do zera obniżamy VAT na żywność. Roczny koszt tego rozwiązania to może być 6-7 mld zł, ale jest to bardzo ważne i apeluję do wszystkich przedsiębiorców, którzy handlują produktami żywnościowymi o obniżenie cen o 5 zł”, dodał premier i przekonywał, że pozwoli to zostawić w portfelu przeciętnej polskiej rodziny 45 zł miesięcznie. Obniżka dotyczy tych produktów, które dziś objęte są stawką 5 proc. Rozwiązanie ma obowiązywać od 1 lutego do końca lipca.

Równocześnie jednak premier zaapelował do Polaków o sprawdzanie cen w sklepach i zapowiedział wykorzystanie całej machiny kontrolnej państwa.

„Te produkty, które są dziś na stawce VAT 5 proc., zostaną objęte bez wyjątku obniżką do 0 proc. To oznacza, że wszyscy, którzy handlują tymi produktami, powinni obniżyć ceny na te artykuły”, ostrzegał szef polskiego rządu.

Ponadto przez kolejne 4 miesiące obowiązywać będzie niższy VAT – na poziomie 5 proc. – na energię elektryczną i ciepło systemowe. Tarcza 2.0 ma rozwiązać problem, którego rząd nie przewidział w tarczy 1.0, czyli objęcia mieszkań skupionych we wspólnotach i spółdzielniach możliwością korzystania z gazu po cenach dla gospodarstw domowych. Łączny koszt wszystkich tych rozwiązań dla budżetu ma wynieść 15 mld zł.

„Nasze działania mają pomóc Polakom oraz w dłuższej perspektywie pomóc w obniżeniu inflacji”, przekonywał premier. Jego zdaniem ogłoszona tzw. tarcza 2.0 obniży inflację o ok. 1-1,5 pp.

„Większości Polaków sen z powiek spędzają wyższe rachunki. Wiadomo, że taka sytuacja może jakiś czas potrwać. Wiadomo, że inflacja została spowodowana przez czynniki zewnętrzne, ale to my musimy na nie znaleźć odpowiedź i ponosimy jej cenę”, mówił podczas konferencji prasowej premier, równocześnie przytaczając opracowania, z których wynikać ma, że za 85 proc. inflacji odpowiadają ceny surowców energetycznych i energii.

Za te ostatnie obwiniał Gazprom oraz krytykował politykę klimatyczną Unii Europejskiej. „Polityka klimatyczna UE i gazowa Rosji drenuje kieszenie Polaków”, oskarżał Morawiecki.

Podwyżki cen gazu, prądu, drożyzna w sklepach i wysoka inflacja. Co nas czeka w 2022 r.?

Przewidywane są znaczne podwyżki cen energii, części produktów oraz znaczny wzrost inflacji.

Ekspert przestrzega przed dwucyfrową inflacją

„Tarcza antyinflacyjna 2.0 dziedziczy w pełni wszystkie słabości swojej poprzedniczki, a największą niewiadomą będzie moment zakończenia jej działania. Gdy to nastąpi inflacja może przekroczyć 10 proc., chyba że rząd liczy na odwrócenie trendów na rynkach światowych – chodzi o rosnące ceny paliw, nawozów, produktów spożywczych, a także nagłą zmianę polityk innych państw stymulujących popyt na rynku międzynarodowym”, podkreśla Mariusz Zielonka, ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan.

„Zapowiedziane obniżki VAT przyniosą chwilową ulgę konsumentom. Otwarte pozostaje pytanie jak bardzo ceny spadną. Obniżka cen żywności to oszczędność około 40-50 zł na podstawowych produktach w skali miesiąca dla gospodarstwa domowego. Biorąc jednak pod uwagę dynamikę wzrostu cen żywności, choćby z ostatniego szybkiego szacunku inflacji (2,1 proc. w skali miesiąca) to w lutym możemy się spodziewać, że podstawowe produkty będą kosztowały tyle co w połowie listopada 2021 r.”, dodaje ekspert.

„Obniżka VAT może przynieść według naszych szacunków spadek ceny paliwa o około 40 gr na litrze. W przypadku cen na stacjach benzynowych większe znaczenie niż interwencja rządu będzie miała cena ropy na rynkach światowych, a ta ponownie przekroczyła 80 USD za baryłkę i zbliża się do maksimów z 2021 r. Tym razem rządzący nie będą mieć tyle szczęścia, jak w przypadku obniżki akcyzy na paliwa, kiedy to spadek cen był odczuwalny jeszcze przed rozpoczęciem działania pierwszej tarczy. Tym samym nie mamy co liczyć na zapowiadane 70-80 gr obniżki na litrze”, podkreśla Zielonka.

„Obniżka VAT na produkty żywnościowe do 0 proc. to również poważny problem dla przedsiębiorców, którzy muszą w ciągu dwóch tygodni zmienić systemy sprzedażowe, przeprogramować kasy fiskalne, a za pół roku prawdopodobnie odwracać ten proces. Niezrozumiałe jest też, że kolejny raz rząd w swoich działaniach pomija przedsiębiorców. Wystarczy wspomnieć, że inflacja producencka sięgnęła w listopadzie 13,2 proc., a obecne ceny paliw spowodują kolejne wzrosty tego wskaźnika”, zaznacza ekonomista.

Polski Ład w nieładzie. Rząd przeprasza i zapowiada poprawki

Zachwalany przez ostatnie miesiące rządowy program Polski Ład, który miał przynieść Polakom dodatkowe miliony złotych, na razie przyniósł im straty.