Tarcza Antyinflacyjna złagodzi skutki inflacji? Polacy wątpią

Premier Mateusz Morawiecki przedstawia Tarczę Antyinflacyjną, źródło Krystian Maj KPRM

Premier Mateusz Morawiecki przedstawia Tarczę Antyinflacyjną, źródło Krystian Maj KPRM

Inflacja jest problemem globalnym, zapewniał wczoraj (14 grudnia) premier Mateusz Morawiecki i przekonywał do projektu Tarczy Antyinflacyjnej, która ma pomóc złagodzić Polakom gwałtowny wzrost cen.

 

„Obowiązkiem rządu jest być tam, gdzie są problemy Polaków. Dzisiaj główne problemy krążą wokół zjawiska inflacji”, przyznał wczoraj na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.

Spektakularny wzrost nierówności. Połowa Polaków żyje na kredyt – World Inequality Report 2022

Od 1990 roku następuje spektakularny wzrost nierówności w Polsce.

Premier: Tarcza Antyinflacyjna parasolem ochronnym dla polskich rodzin

“Chcemy nad polskimi rodzinami roztoczyć parasol antyinflacyjny, żeby w łagodniejszy sposób można było przejść przez te kolejne kilka kwartałów. Wprowadzamy Rządową Tarczę Antyinflacyjną właśnie dlatego, że choć inflacja dotyka wszystkich, to nie dotyka wszystkich w jednakowy sposób, w jednakowym stopniu”, zwrócił uwagę szef rządu.

“Dziś mamy sytuację wyjątkową. Mamy kryzys gospodarczy po pandemii, kryzys związany z epidemią, kryzys energetyczny, sprawy związane z bezpieczeństwem, ale jednak chcemy nad polskimi rodzinami roztoczyć ten parasol antyinflacyjny, żeby w sposób łagodniejszy, przez te najbliższe parę kwartałów, można było przejść”, powiedział Morawiecki.

Zaapelował przy tym do koncernów paliwowych, żeby powstrzymały się od podnoszenia cen. “Dzięki temu, że państwo polskie obniża podatki koncerny paliwowe – zagraniczne i polskie – mogą chcieć utrzymać cenę albo mogą chcieć obniżyć tylko na przykład o 5 czy 10 groszy”, przyznał. Podkreślił jednak, że działania rządu “na akcyzie, opłacie emisyjnej, opłacie handlowej, to obniżka o co najmniej około 30 groszy”. “I będziemy pilnować, żeby ta obniżka o 30 groszy się również pojawiła na pylonach stacji benzynowych”, zapewnił szef rządu.

Uprzedził także, że proponowane rozwiązania “nie odpowiadają na wszystkie bolączki, to jest niemożliwe, ale pokazuje, że robimy wszystko, co się tylko da i co w naszej mocy, żeby złagodzić ból inflacji i zmniejszyć koszty dla rodzin”. Zapowiedział przy tym, że tarcza będzie uzupełniania w odpowiedzi na kolejne potrzeby. “Z obserwacją trendu inflacyjnego, rząd będzie dokładać do niej kolejne elementy”, zapewnił Morawiecki.

MFW: Inflacja w Polsce będzie najwyższa w całej UE

Międzynarodowy Fundusz Walutowy podwyższył szacunki średniorocznej inflacji w Polsce z 1,9 proc. do 3,5 proc. rok do roku w grudniu 2020 r. – to najwyższa prognoza w Unii Europejskiej. 

Winna UE i Rosja

Premier podkreślał także, że przyczyna wzrostu cen leży poza Polską, więc nie jest związana z polskim rządem ani stanem polskiej gospodarki. “(Inflacja) jest najwyższa w historii całej strefy euro, na przykład najwyższa od 30, od 40 lat w wielu krajach zachodniej Europy”, zauważył. “Przyszła do nas razem z wysokimi cenami gazu z Rosji, razem z wysokimi cenami energii z Unii Europejskiej”, wyjaśnił Morawiecki.

Już dwa tygodnie temu szef rządu przekonywał, że inflacja jest “zaimportowana”. “Przyszła do nas z Gazpromu, z Rosji, ze względu na manipulacje cenowe i z podwyższonych cen z uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Przyszła do nas na skutek podniesionych cen surowców na całym świecie i na skutek tego, że ratowaliśmy miejsca pracy”, oświadczył premier przedstawiając założenia tarczy antyinflacyjnej.

Wczoraj Mateusz Morawiecki przypomniał natomiast, że główne elementy unijnego systemu ETS zatwierdzał rząd Donalda Tuska i powtórzył zapowiedź wystąpienia na najbliższej Radzie Europejskiej (rozpoczyna się już jutro) z propozycją zmiany systemu handlu emisjami CO2 tak, żeby “brali w nim udział tylko ci gracze, którzy tych uprawnień potrzebują, a nie banki i fundusze, które podbijają ich cenę”.

Dodał, że cena uprawnień przekracza dziś 90 euro za tonę emisji, podczas gdy na początku roku wynosiła ok. 30 euro. „Ta niestety błędnie zaimportowana do Polski polityka dzisiaj przekłada się na wzrosty cen”, ocenił premier. “Już dzisiaj wysyłamy kolejne pismo do Unii Europejskiej, do Komisji Europejskiej z wnioskiem o zgodę na zmniejszenie podatku VAT na paliwa”, poinformował Morawiecki podczas wczorajszej konferencji prasowej. W zeszłym tygodniu Sejm przyjął uchwałę ws. wezwania państw Unii Europejskiej do zawieszenia unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) i podjęcia działań na rzecz reformy.

Jak tarcza antyinflacyjna zmieni ceny prądu, gazu i benzyny?

W 2022 r. łączne koszty zakupu energii elektrycznej, gazu ziemnego i benzyny dla przeciętnej polskiej rodziny wzrosną o ok. 300 zł miesięcznie względem początku tego roku.

Co przewiduje Tarcza?

W zeszłym tygodniu Sejm przyjął ustawę zakładającą obniżenie akcyzy na energię elektryczną i niektóre paliwa silnikowe, zniesienie podatku od energii elektrycznej wykorzystywanej przez gospodarstwa domowe, a także podatku od sprzedaży detalicznej paliw. Uchwalona została także ustawa o dodatku osłonowym dla gospodarstw domowych o niższych zarobkach.

Natomiast wczoraj senacka Komisja Gospodarki Narodowej i Innowacyjności opowiedziała się za przyjęciem bez poprawek noweli ustawy, która obniża akcyzę na paliwa i energię. Obniżone stawki miałyby obowiązywać już od początku przyszłego tygodnia (20 grudnia).

Tymczasem rząd proponował w swoim projekcie, by obniżone stawki VAT na gaz ziemny (z 23 proc. do 8 proc.) i zniesiona akcyza oraz obniżona stawka VAT na energię elektryczną (z 23 na pięć proc.) , a także wprowadzona obniżka VAT na ciepło systemowe (pochodzące z kaloryferów – z 23 do ośmiu proc.).

Ponadto do maja miałaby zostać maksymalnie zmniejszona akcyza na paliwa i wprowadzony  dodatek osłonowy, na którym – jak szacuje rząd – ma skorzystać nawet 6,8 mln gospodarstw domowych. Dodatek ten będzie wypłacany w dwóch ratach i wynosić ma od 400 do 1437,5 zł w zależności od liczebności rodziny.

“Ta ustawa wprowadza część postulatów tarczy antyinflacyjnej, druga część zawarta jest w ustawie o dodatku osłonowym, a trzecia część, dotycząca obniżek VAT, zostanie wprowadzona w formie rozporządzeń”, tłumaczył wiceminister finansów Piotr Patkowski. Jednak problem polega na tym, że to UE ustala minimalny poziom podatku akcyzowego, toteż rządy państw członkowskich nie mają pełnej dowolności ustalania stawek. Tymczasem polskie stawki już są bliskie właśnie tego poziomu, więc nie wiadomo czy uda się znacząco zmniejszyć.

CIR zwraca tymczasem uwagę w komunikacie, że Tarcza Antyinflacyjna nie jest jedynym dodatkowym źródłem wsparcia dla domowych budżetów. W ramach Polskiego Ładu obniżane są bowiem podatki, co według szacunków władz da Polakom ok. 17 mld zł rocznie.

Polski Ład: Zmiana podatków przesądzona?

Minister finansów Tadeusz Kościński poinformował wczoraj, że projekt ustawy podatkowej jest gotowy.

Sondaż United Surveys: Polacy nie wierzą w skuteczność Tarczy

Jednak zaledwie co piąty ankietowany liczy na to, że rządowa tarcza rozwiąże problem wzrostu cen i – co za tym idzie – płaconych przez nich rachunków, wynika z ostatniego sondażu United Surveys.

W opublikowanym w poniedziałek (13 grudnia) sondażu przeprowadzonym na zlecenie „Dziennika Gazety Prawnej” i radia RMF FM zapytano Polaków, czy Tarcza Antyinflacyjna rozwiąże problem wzrostu cen i coraz wyższych rachunków. Twierdząco odpowiedziało tylko 20 proc. badanych, przeciwnego zdania jest aż 70 proc., a niemal co dziesiąty nie ma w tej sprawie zdania.

Tym niemniej aż 44 proc. wyborców Zjednoczonej Prawicy wierzy w skuteczność rozwiązań zaproponowanych  w rządowym projekcie. Przeciwnego zdania jest 34 proc., i aż 22 proc. nie wie jak ta osłona może zadziałać. Natomiast wśród wyborców opozycji, podobnie jest w grupie niezdecydowanych, sceptycyzm wyraża aż 88 proc., wynika z badania przeprowadzonego w pierwszych dniach grudnia.

Kryzys energetyczny: Integracja rynku gazu w USA i Europie albo zależność od Kremla [WYWIAD]

Bez rozmów na temat strategicznej współpracy z Waszyngtonem amerykański ciekły gaz ziemny trafi do Azji i Chin, podkreśla Ilian Wasilew, były ambasador Bułgarii w Rosji

Sondaż Research Partner: Nie wierzą nie tylko w Tarczę, ale i w Polski Ład

Z opublikowanego w zeszłym tygodniu sondażu Research Partner wynika, że choć 91 proc. Polaków przyznaje, że odczuwa wzrost cen, to tylko 15 proc. wierzy, że Tarcza Antyinflacyjna pozwoli go powstrzymać. Na pytanie czy rządowy projekt skutecznie zniweluje lub przynajmniej osłabi wzrost cen twierdząco odpowiedziało tylko trzy procent respondentów, “raczej tak” – 12 proc., “raczej nie” – 31 proc., a “zdecydowanie nie” – o jeden procent więcej (32 proc.). Odpowiedź “trudno powiedzieć” wybrało aż 22 proc.

Jeszcze bardziej niekorzystne są oceny sztandarowego projektu rządu, czyli Polskiego Ładu. Na pytanie czy jego wprowadzenie w życie “poprawi twoją sytuację materialną i bytową” twierdząco odpowiedziało cztery procent badanych, “raczej tak” – 10 proc, “raczej nie” – 31 proc., a “zdecydowanie nie” – 37 proc. Niezdecydowanych w tej sprawie było 18 proc.