Produkcja przemysłowa wzrosła w marcu w ujęciu rok do roku o 5,6 proc. – podał Główny Urząd Statystyczny. To o 1,2 pkt proc. więcej, niż oczekiwali analitycy. To także najlepsza seria polskiego przemysłu od 2011 r. – to trzeci miesiąc z rzędu, kiedy radzi sobie lepiej od prognoz rynkowych. Średnia z tych trzech miesięcy jest najwyższa od niemal dekady.

Prognozy analityków opierają się przede wszystkim na danych płynących zza Odry. Niemiecki rząd właśnie po raz kolejny obciął prognozy wzrostu PKB na ten rok. Najnowsze przewidywania mówią o zaledwie 0,5 proc. wzrostu. Jeszcze rok temu było to o 1,5 pkt proc. więcej. Lepiej wprawdzie prezentują się u naszych zachodnich sąsiadów dane o produkcji przemysłowej. Ale tylko trochę. W lutym urosła ona o 0,7 proc. Oczekiwania były o 0,2 pkt proc. mniejsze. Niemniej niemieckie ministerstwo gospodarki podkreśliło w swoim komunikacie, że przemysł pozostaje słaby ze względu na niedobór zamówień i kiepskie nastroje w biznesie – najnowsze dane na temat wskaźnika PMI (pokazuje on nastroje w kadrach menedżerskich biznesu) w niemieckim przetwórstwie pokazują jego wartość na poziomie 44,5 pkt.

Trump grozi nałożeniem ceł na europejski przemysł samochodowy

Prezydent USA Donald Trump zagroził nałożeniem ceł na import samochodów z Europy, jeżeli nie zostanie wypracowane w tej kwestii porozumienie z Unią Europejską.
 

„Jesteśmy w trakcie negocjacji, jeżeli jednak nie znajdziemy w tej sprawie wspólnego języka, będę zmuszony nałożyć cła”, komentuje …

Jednak, jak zwracają uwagę analitycy banku Credit Agricole Polska, na produkcję w polskim przemyśle w teorii niekorzystnie oddziaływały nie tylko czynniki zewnętrzne. „W kierunku zmniejszenia rocznej dynamiki produkcji przemysłowej pomiędzy lutym a marcem oddziaływała bowiem niekorzystna różnica w liczbie dni roboczych (w lutym liczba dni roboczych była taka sama jak w 2018 r., podczas gdy w marcu br. była ona o 1 mniejsza niż przed rokiem) – pisze Jakub Borowski, główny ekonomista banku. – Ponadto w kierunku spadku dynamiki produkcji przemysłowej oddziaływał efekt podwyższonej bazy sprzed roku w działach ‚artykuły spożywcze’ i ‚napoje’ związany z wcześniejszymi niż w br. świętami Wielkiejnocy” – dodaje.

– Biorąc to wszystko pod uwagę, radzimy sobie nadzwyczaj dobrze. To nie jest taka dynamika jak w 2018 r. Ale też warunki są zupełnie inne – komentuje Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich. – Przede wszystkim widać, że dobrze radzą sobie sektory nastawione na eksport. A przecież to firmy, które najbardziej są narażone na osłabienie popytu i spowolnienie gospodarcze u naszych głównych partnerów handlowych. Tymczasem cechuje je zaskakująca odporność – dodaje.

Na to samo zwracają uwagę analitycy mBanku. Ich zdaniem na dobry wynik polskiego przemysłu złożyło się kilka czynników: relatywna siła polskiego eksportu i większego zróżnicowania jego kierunków (co równoważy stagnację eksportu do Niemiec). Nie bez znaczenia jest też „odwieczna” zaleta polskich producentów, czyli konkurencyjność naszych towarów pod względem cenowym. Ale dobremu wynikowi przysłużył się także silny popyt wewnętrzny. Jego akurat napędza korzystna dla pracowników sytuacja na rynku pracy.

Spada sprzedaż nowych aut w Europie. Problemy fabryk w Polsce

W pierwszym kwartale 2018 r. sprzedaż nowych aut w UE była 3,3 proc. mniejsza niż przed rokiem. Spadki przekraczające tę średnią zanotowały Fiat i Opel, które mają fabryki w Polsce.
 

Koncerny samochodowe w Europie są w minorowych nastrojach. W marcu tego …

Podobnie uważa Kozłowski. – Polski przemysł staje się po prostu coraz bardziej konkurencyjny i znajduje sobie nisze, gdzie skutecznie zwiększa swoją obecność na rynkach zagranicznych. Polskie produkty oferują bardzo dobrą jakość za ciągle atrakcyjną cenę – twierdzi.

„Podtrzymujemy ocenę, że dobra koniunktura w branżach o dużym udziale sprzedaży w eksporcie może wskazywać na zmiany strukturalne w polskim przemyśle, które w połączeniu z szybko malejącymi zaległościami produkcyjnymi pozwalają utrzymać szybki wzrost sprzedaży mimo wolniejszego napływu nowych zamówień” – podsumowuje z kolei Borowski.