Polska już szóstym rynkiem motoryzacyjnym UE

Montownia samochodów, żródło: Flickr/GillyBerlin

Montownia samochodów, żródło: Flickr/GillyBerlin

W 2019 r. w rejestracji nowych aut Polska wyprzedziła Belgię i przesunęła się na pozycję szóstego rynku motoryzacyjnego UE. Ale kupujemy głównie auta z importu, a ich produkcja w Polsce wciaż się kurczy.

 

W 2019 r. w Unii Europejskiej zarejestrowano po raz pierwszy 15,34 mln nowych samochodów osobowych, o 1,2 proc. więcej niż rok wcześniej – poinformowało w czwartek Stowarzyszenie Europejskich Producentów Samochodów (ACEA).

Według danych ACEA w Polsce zarejestrowano 556 tys. nowych aut, co oznacza wzrost o 4,5 proc. w ujęciu rocznym. Dzięki temu Polska przesunęła się na szóstą pozycję wśród największych rynków motoryzacyjnych UE, wyprzedzając Belgię, gdzie zarejestrowano 550 tys. nowych aut, o 0,1 proc. więcej niż w 2018 r.

Obecnie więcej nowych aut niż w Polsce kupują tylko kierowcy w Niemczech, Wielkiej Brytanii, we Francji, we Włoszech i w Hiszpanii. I na pewno nie zagrozimy pozycji żadnego z tych rynków, na których co rok sprzedaje się ponad milion samochodów osobowych rocznie. Jednak już w tym roku wskutek brexitu możemy się stać piątym rynkiem motoryzacyjnym UE.

USA i Chiny złagodziły wojnę celną

W Waszyngtonie podpisano amerykańsko-chińską umowę handlową, która jest pierwszym etapem zakończenia wojny celnej między obydwoma krajami. USA obniżą część ceł na chińskie towary, a w zamian Chiny zwiększą import produktów amerykańskich.

 

Podpisane w Białym Domu porozumienie to dopiero częściowe zakończenie trwającego …

Jazda z importu

Niestety, większość nowych aut kupowanych przez Polaków pochodzi z importu. A rozwojowi naszego rynku motoryzacyjnego towarzyszy spadek produkcji samochodów w Polsce.

Według firmy analitycznej Samar w 2019 r. za bramy fabryk w Polsce wyjechało 621,8 tys. samochodów osobowych i lekkich dostawczych, czyli 1,2 proc. (prawie 12 tys. sztuk) mniej niż rok wcześniej. A w 2009 r. fabryki w Polsce wyprodukowały niemal milion samochodów.

Podatkowe zamieszanie

W UE rejestracje nowych aut rosną już szósty rok z rzędu i wcześniej analitycy przewidywali, że ta hossa skończy się właśnie w zeszłym roku.

Ale niespodziewanie w grudniu gwałtownie poprawiła się sytuacja na rynkach motoryzacyjnych wielu państw UE i w ostatnim miesiącu 2019 r. pierwsze rejestracje nowych samochodów osobowych w Europie podskoczyły o niemal 22 proc., licząc rok do roku.

Do tego ożywienia przyczyniły się przede wszystkim zmiany podatkowe wprowadzane od 2020 r. I kierowcy rzucili się po zakupy samochodów, aby uniknąć niekorzystnych zmian. Tak było np. w Holandii i Szwecji, gdzie w ostatnim miesiącu 2019 r. sprzedaż nowych aut podwoiła się w ujęciu rocznym.

We Francji po wprowadzeniu od tego roku karnych opłat dla nabywców aut typu SUV w końcówce 2019 r. sprzedaż nowych samochodów osobowych wzrosła o niemal 28 proc.

Dobrym wynikiem zeszły rok zakończyły też Niemcy mimo wcześniejszych utyskiwań na spowolnienie tempa rozwoju gospodarki. Były na wyrost, sądząc po obrotach na rynku motoryzacyjnym. Bo w 2019 r. w Niemczech zarejestrowano po raz pierwszy ponad 3,6 mln nowych samochodów osobowych, czyli 5 proc. więcej niż rok wcześniej. To znaczy, że w ciągu roku sprzedaż nowych aut w Niemczech wzrosła bardziej, niż wynosi cała sprzedaż nowych aut w Rumunii.