PE wzywa do zbojkotowania oprogramowania rosyjskiej firmy Kaspersky Lab

Parlament Europejski, sala obrad w czasie głosowań, źródło PE

Parlament Europejski, sala obrad w czasie głosowań, źródło PE

Parlament Europejski przyjął rezolucję dotyczącą cyberobrony. Jednym z jej elementów jest wezwanie do „wyeliminowania potencjalnie niebezpiecznych programów i urządzeń oraz zakazu stosowania tych, które zostały potwierdzone jako szkodliwe”. Jako jedyny przykład wymieniono w dokumencie produkty firmy Kaspersky Lab. Rosyjska spółka informatyczna protestuje.

 

Tekst rezolucji liczy 77 artykułów. Największe zainteresowanie dziennikarzy wzbudził artykuł 76., w którym europosłowie apelują do UE „o dokonanie kompleksowego przeglądu oprogramowania, sprzętu i infrastruktury z zakresu technologii informacyjnych i komunikacyjnych wykorzystywanych przez instytucje w celu wyeliminowania potencjalnie niebezpiecznych programów i urządzeń oraz zakazu stosowania tych, które zostały potwierdzone jako szkodliwe, np. Kaspersky Lab”. Rosyjska firma, produkująca m.in. oprogramowanie antywirusowe, jest jedynym w całym dokumencie wymienionym z nazwy podmiotem biznesowym.

Parlament Europejski: Hakerzy zagrażają demokracji

Unia Europejska zaczyna mocniej przyglądać się kwestiom cyberbezpieczeństwa już od kilku lat. Działania Brukseli przyspieszyły także niedawne masowe ataki komputerowych wirusów WannaCry i NotPetya, które szyfrowały zainfekowane komputery, a przestępcy żądali za odblokowanie danych okupu (tzw. ransomware). W swojej rezolucji PE domaga się nie tylko działań, które podniosą wśród obywateli UE poziom świadomości istniejących w globalnej sieci zagrożeń, ale także ściślejszej współpracy w kwestii przeciwdziałania cyberatakom między państwami członkowskimi. Według Parlamentu Europejskiego działalność hakerów to „zagrożenie dla demokracji i zasad UE”.

O umieszczenie w rezolucji konkretnej rosyjskiej spółki zabiegała mocno polska europosłanka Anna Fotyga, która apelowała o to na forum PE jeszcze w kwietniu. Inne zdanie prezentowała jednak komisarz ds. gospodarki cyfrowej i społeczeństwa Mariya Gabriel, która uważała, że nie należy wskazywać palcem pojedynczych firm.

Kaspersky Lab oburzone rezolucją PE

Rosyjska firma informatyczna ostro zareagowała na tekst rezolucji PE, uznając go za „oparty na nieprawdziwych informacjach”. Dyrektor generalny spółki Jewgienij Kasperski uznał, że „decyzja Parlamentu Europejskiego może przyczynić się do wzrostu poziomu cyberprzestępczości w Europie”. „Przedmiotowe zapisy nie przyczyniają się do budowania otwartego, spójnego i bezpiecznego rynku cyfrowego, a zamiast tego stymulują fragmentację i zmniejszenie poziomu konkurencji” – stwierdził Kasperski.

W odpowiedzi na rezolucję Kaspersky Lab wstrzymało już współpracę z Europolem, czyli unijną agencją policyjną. Rosyjska firma stwierdziła jednak, że rezolucje PE nie stanowią prawa, a jedynie „mają charakter doradczy, choć zawarte w nich stwierdzenia wskazują na brak szacunku wobec firmy, która na przestrzeni lat włożyła mnóstwo wysiłku w walkę z cyberprzestępczością w Europie”. Z drugiej strony Kaspersky Lab chce doprowadzić do spotkania swoich przedstawicieli z europosłami i odpowiedzieć na wszystkie wątpliwości. Jako przykład poprawy swoich standardów rosyjska spółka podała m.in. przeniesienie dużej części działu badawczo-rozwojowego z Rosji do Szwajcarii.

Rezolucja PE to nie pierwsze kłopoty Kaspersky Lab na świecie. Pogłoski o tym, że firma współpracuje blisko z rosyjskimi służbami, przez co jej produkty nie są całkowicie bezpieczne, słychać już od kilku lat. Dlatego sceptycznie do firmy podchodzą już rządy Holandii czy Wielkiej Brytanii. We wrześniu i październiku ubiegłego roku zakaz stosowania produktów Kaspersky Lab w podległych sobie urzędach wydały także administracja prezydenta USA oraz amerykański Senat. Służby kontrwywiadowcze Stanów Zjednoczonych uznały bowiem, że istnieje zbyt duże ryzyko ataków hakerskich lub inwigilacji ze strony obcych wywiadów.

Grupa Wyszehradzka – czy jest gotowa na cyberatak?

Era armii, czołgów oraz ciężkiego sprzętu wojskowego zdaje się przechodzić do przeszłości, przynajmniej w Europie. Wojna przeniosła się do cyberprzestrzeni, toteż państwa zaczynają dostosowywać się do nowego typu zagrożeń.

Państwa Grupy Wyszehradzkiej (V4) wypadają pod tym względem całkiem dobrze. Region nie …