PE może rozpocząć negocjacje ws. Nord Stream 2

Sala plenarna PE podczas głosowania, źródło European Parliament

Sala plenarna PE podczas głosowania, źródło European Parliament

PE może rozpocząć negocjacje ws. Nord Stream 2, bo stanowisko komisji przemysłu jest już oficjalnym stanowiskiem Parlamentu Europejskiego ws. ostatecznego kształtu dyrektywy gazowej. Nowe regulacje mogą postawić pod znakiem zapytania opłacalność budowy nowej magistrali przesyłowej dla rosyjskiego surowca.

 

Ponieważ wczorajsza (19 kwietnia) decyzja europosłów jest równoznaczna z przyjęciem mandatu negocjacyjnego, to można już rozpocząć rozmowy PE-Rada UE ws. dyrektywy gazowej. Ze strony unijnego zgromadzenia będzie im przewodniczyć szef komisji przemysłu i sprawozdawca projektu, polski europoseł Jerzy Buzek (EPL/PO).

Próba spowolnienia prac PE ws. dyrektywy gazowej

Jeszcze na poziomie prac komisji przemysłu i badań zastrzeżenia zgłaszali przede wszystkim europosłowie niemieccy, ale też greccy, bułgarscy, hiszpańscy i włoscy. Natomiast socjaliści (druga co do wielkości frakcja w PE), wnioskowali o odłożenie głosowanie w komisji do czasu przedstawienia oceny skutków regulacji.

Niemcy zmienią plany budowy Nord Stream 2?

Moskwa zmieni plany budowy Nord Stream 2? Kanclerz Niemiec Angela Merkel oświadczyła wczoraj (10 kwietnia), że transport gazu z Rosji do Europy Zachodniej nie może pomijać Ukrainy. Przyznała przy tym, że gazociąg jest projektem nie tylko biznesowym ale również politycznym.

Tymczasem w środę (18 kwietnia) przedstawiciele skrajnych grup politycznych w PE: Zjednoczonej Lewicy Europejskiej–Nordyckiej Zielonej Lewicy oraz Europy Narodów i Wolności, w ostatniej chwili zażądali  głosowania całej izby nad przyjętym wcześniej w komisji przemysłu stanowiskiem dotyczącym nowelizacji dyrektywy gazowej. „Liczę na to, że głosowanie plenarne potwierdzi mocny mandat negocjacyjny, otrzymany przeze mnie wcześniej w komisji przemysłu badań i energii” – zareagował wtedy Buzek.

Gdyby nie inicjatywa tych dwóch grup, to stanowisko komisji przemysłu stałoby się stanowiskiem PE (czyli mandatem negocjacyjnym PE) automatycznie i wcześniej. Ostatecznie jednak wniosek ws. głosowania całej izby został wycofany, co umożliwia parlamentowi podjęcie negocjacji z państwami członkowskimi w ramach Rady UE.

Jednak rozmowy w tej sprawie, które z unijnymi stolicami prowadzi bułgarska prezydencja idą tak wolno, że nie wiadomo, czy w jeszcze w tym półroczu uda się przyjąć stanowisko Rady UE. Niewykluczone, że część państw, m.in. Austria, Belgia, Holandia czy Niemcy, będą próbowały opóźnić negocjacje.

Finlandia: Rząd zgodził się na ułożenie odcinka gazociągu Nord Stream 2

Rząd w Helsinkach zgodził się na ułożenie w wyłącznej strefie ekonomicznej Finlandii na wodach Bałtyku 374 km gazociągu Nord Stream 2. Projekt realizuje międzynarodowe konsorcjum, w które zaangażowane są firmy m.in. z Niemiec, Francji, Austrii i Holandii. Głównym promotorem tej …

Propozycja KE pozbawia Nord Stream opłacalności

Komisja Europejska przedstawiła projekt nowelizacji dyrektywy gazowej jesienią zeszłego roku. Zakłada ona m.in., że podmorskie części gazociągów na terytorium UE podlegają przepisom trzeciego pakietu energetycznego. Gdyby te zmiany weszły w życie, to realizacja budowy gazociągu Nord Stream 2 stanęłaby pod znakiem zapytania z powodu braku opłacalności. Brak precyzyjnych zapisów w tej sprawie umożliwiał dotychczas zwolennikom Nord Stream 2 przygotowania do tej inwestycji.

Pięć państw ostrzega przed Nord Stream 2

Pięć państw ostrzega przed Nord Stream 2 – Polska, Litwa, Łotwa, Ukraina i Mołdawia zwracają uwagę, że projekt ten ma na celu pogłębienie zależności energetycznej państw UE od Rosji. Wcześniej (9 marca) premier Mateusz Morawiecki uznał Nord Stream 2 za „bardzo niebezpieczny projekt” dla tej części Europy.

Raport przygotowany przez szefa parlamentarnej komisji przemysłu Jerzego Buzka, zawiera m.in. stwierdzenie, że z unijnych przepisów nie mogą być wyłączone inwestycje zagrażające zróżnicowaniu i bezpieczeństwu dostaw gazu do Unii. Pod uwagę mają być też brane sankcje ekonomiczne nałożone na dostawcę, tak jak to jest w przypadku Rosji.

Nord Stream 2 ma dostarczać błękitne paliwo z Rosji do Niemiec po dnie Baltyku z pominieciem Ukrainy i Polski. Według planu ma być gotowy do użytku do końca przyszłego roku. Moc przesyłowa nowego gazociągu ma wynieść 55 mld metrów sześciennych gazu ziemnego rocznie.

Nord Stream 2: Jest zgoda na budowę niemieckiego odcinka gazociągu

Niemiecki Federalny Urząd Żeglugi i Hydrografii (BSH) wydał zgodę na budowę fragmentu gazociągu Nord Stream 2 w wyłącznej strefie ekonomicznej Niemiec na wodach Bałtyku. Oznacza to, że po stronie niemieckiej procedura uzyskiwania pozwoleń na realizację tej inwestycji została zakończona.
 
Chodzi o …