ONZ proponuje: Tymczasowy dochód podstawowy dla najbiedniejszych może spowolnić rozwój pandemii

Ulica w Katmandu w Nepalu, czyli kraju, którego bardzo wielu obywateli ni ma stałego zatrudnienia (Photo by Adli Wahid on Unsplash)

Ulica w Katmandu w Nepalu, czyli kraju, którego bardzo wielu obywateli ni ma stałego zatrudnienia (Photo by Adli Wahid on Unsplash)

Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP) w opublikowanym właśnie raporcie przekonuje, że zapewnienie na określony czas podstawowej pomocy finansowej dla ponad 1/3 ludzkości może sprawić, że pandemia będzie wolniej się rozwijać.

 

Mowa o tzw. dochodzie podstawowym, który zapewniłby najbiedniejszym ludziom na świecie zaspokojenie podstawowych potrzeb, takich jak dach nad głową czy żywność. Debata o wprowadzeniu takiego dochodu w formie bezwarunkowej (czyli dla wszystkich) toczy się już od kilku lat, ale teraz UNDP proponuje, aby takich dochód wprowadzić tymczasowo dla najbiedniejszych ludzi na świecie.

Jak zwracają uwagę autorzy raportu „Temporary Basic Income: Protecting Poor and Vulnerable People in Developing Countries” („Tymczasowy dochód podstawowy: Ochrona biednych i narażonych ludzi w krajach rozwijających się”), ogromna część ludzkości nie może dziś sobie pozwolić na dystansowanie społeczne, ponieważ utraciłaby jakiekolwiek źródła dochodu, a tym samym stanęłaby przed wizją głodu.

O ile bowiem w świecie zachodnim wielu ludzi (choć też nie wszyscy) może w przypadku wprowadzania lockdownów pracować zdalnie z domu lub liczyć na jakąś formę wsparcia (zasiłki, ubezpieczenia czy tzw. postojowe), o tyle w wielu krajach w Azji, Afryce czy Ameryce Południowej tak nie jest.

Oxfam: W czasie pandemii więcej ludzi umrze z głodu niż z powodu koronawirusa

Pandemia koronawirsa SARS-CoV-2 i wywołany przez nią kryzys gospodarczy nasiliły problem głodu w najbiedniejszych częściach świata. Humanitarna organizacja Oxfam alarmuje, że śmiercią głodową może umierać nawet 12 tys. osób dziennie.

ONZ: Najbiedniejszych nie stać na lockdown

Dostosowanie się do strategii pozostania w miejscu zamieszkania sprawia, że ludzie biedniejsi tracą możliwość wykonywania dotychczasowej pracy, zwłaszcza jeśli była to opłacana dniówkami czy tygodniówkami dorywcza praca fizyczna. A to w połączeniu z brakiem odpowiedniego systemu zabezpieczeń społecznych oraz utrudnionym przez pandemię dostarczaniem pomocy humanitarnej, wpycha kolejne miliony ludzi na świecie w biedę.

Według autorów raportu obecnie poniżej progu ubóstwa znajduje się na świecie przynajmniej 1,07 mld ludzi, a kolejne niemal dwa razy tyle (1,71 mld) może w najbliższym czasie w ubóstwo popaść. Za próg ubóstwa przyjęto w raporcie możliwość wydania mniej niż 1,90 dolara w Azji Południowej i Afryce Subsaharyjskiej, mniej niż 3,20 dolara w Azji Wschodniej, Afryce Południowej, na Bliskim Wschodzie oraz w rejonie Pacyfiku, a 5,50 dolara w Europie, Ameryce Południowej, Azji Środkowej oraz na Karaibach.

Za sprawą pandemii może według autorów raportu poniżej progu ubóstwa żyć łącznie 2,78 mld osób, czyli 44 proc. mieszkańców krajów rozwijających się. Dlatego rządy tych państw często decydują się nie wprowadzać przeciwepidemicznych obostrzeń, albo nawet jeśli to robią, to wielu ludzi nie przestrzega nakazu pozostania w domu i wychodzi w poszukiwaniu pracy, a tym samym szans na utrzymanie rodziny, nawet ryzykując zakażenie się koronawirusem.

Koronawirus: Przez pandemię miliony dzieci już nie wrócą do szkół?

Humanitarna organizacja Save the Children alarmuje, że z powodu pandemii koronawirusa prawie 10 mln dzieci na świecie może stracić szansę na jakąkolwiek edukację.

Dochód podstawowy dla prawie 2,8 mld ludzi?

Liczby pokazują już, że pandemia największe żniwo zbiera obecnie właśnie w krajach rozwijających się, gdzie nie było możliwe utrzymanie dystansowania społecznego na dłuższą metę. W czołówce światowych statystyk są już głównie państwa południowoazjatyckie (jak Indie, Pakistan czy Bangladesz), południowoamerykańskie (Brazylia, Meksyk, Peru czy Kolumbia) albo afrykańskie (np. RPA).

Dlatego UNDP proponuje w swoim raporcie zapewnienie owym niemal 2,8 mld ludzi w 132 krajach świata tymczasowego dochodu podstawowego, co pozwoliłoby im na pozostanie w domach i spowolnienie rozwoju pandemii.

„Bezprecedensowe czasy wymagają bezprecedensowych rozwiązań społeczno-ekonomicznych. Dlatego warto rozważyć wprowadzenie tymczasowego dochodu podstawowego dla najbiedniejszych ludzi. Plany ratunkowe nie mogą się skupiać tylko na rynkach finansowych i wielkim biznesie” – mówił Administrator UNDP (czyli szef tego programu ONZ) Achim Steiner.

Autorzy raportu proponują trzy formy przekazywania takiego dochodu. Albo poprzez dołożenie środków do istniejącego już systemu zasiłkowego, albo poprzez ustalenie odpowiednich miesięcznych kwot uwzględniających różnicę mediany dochodów danym kraju, albo określenie jednej kwoty przekazywanej wszystkim osobom osiągającym odpowiednio niski dochód w danym kraju.

Sugerują też, aby postawić na wypłaty gotówkowe, ponieważ wiele osób w najbiedniejszych krajach świata znajduje się poza systemem bankowym albo nie ma możliwości realizowania płatności drogą elektroniczną.

Autorzy raportu zdają sobie sprawę z tego, że koszt takiej globalnej operacji finansowej, nawet realizowanej przez określony krótki czas, byłby ogromny. Wyliczono go na 199 mld dolarów miesięcznie. Zmobilizowanie takiej kwoty na arenie międzynarodowej byłoby bardzo trudne i nawet ogólnoświatowa konferencja darczyńców zapewne by nie wystarczyła.

Zawieszenie broni w Jemenie. Życiu Jemeńczyków zagraża nowy wróg: koronawirus

W Jemenie, najbiedniejszym państwie Bliskiego Wchodu odnotowano pierwszy przypadek koronawirusa. Zniszczony wojną kraj czeka trudna walka.

Zamrożenie długów państw rozwijających się

Autorzy raportu przekonują jednak, że warto te koszty podjąć, ponieważ utrzymanie dystansowania społecznego w mocno zaludnionych krajach rozwijających się pozwoli szybciej zakończyć pandemię i ograniczyć jej rozmiary, co de facto przełoży się na dużo większe oszczędności (poprzez ograniczenie bezprecedensowych strat gospodarczych).

Dlatego podpowiadają możliwe rozwiązania finansowe. Pierwsze dotyczy wstrzymania krajom rozwijającym się spłaty międzynarodowych długów. Łączne zobowiązania 132 takich państw wynoszą w 2020 r. 3,1 bln dolarów. UNDP proponuje więc umorzenie części tych długów oraz zamrożenie spłaty pozostałych pod warunkiem przeznaczenia uwolnionych środków na transfery socjalne dla najbiedniejszych.

„Drugą możliwością jest przekierowanie środków budżetowych z wydatków na obronność na kwestie socjalne lub wykorzystanie zysków z wydobycia paliw kopalnych, w tych krajach, które takie złoża posiadają. Ale oczywiście każde państwo musiałoby podjąć taką decyzję uwzględniając własną sytuację” – mówił rzecznik prasowy UNDP Victor Garrido Delgado.

I przypominał, że „środki przekazane w ramach takich doraźny transferów socjalnych są niemal natychmiast wydawane na żywność czy podstawowe usługi, a więc szybko wracają do gospodarki i zasilają ją”. „Tego kapitału nikt nie będzie akumulował” – przekonywał Delgado.