Niemcy: Problemy stoczni. Ogłaszają upadłość

niemcy-stocznie-COVID-19-rejsy-wycieczkowe-Azja-rostock-daleki-wschod-kryzys-

Grupa stoczniowa, należąca do malezyjskiej grupy Genting, zajmującej się głównie hotelarstwem i biznesem gier hazardowych (kasyna) nie zapłaciła wynagrodzeń prawie 2 tys. swoich pracowników za grudzień 2021 r. / Foto via unsplash [Stephanie Klepacki]

Jedna z największych grup przemysłu okrętowego w Niemczech – MV Werften – ogłosiła niewypłacalność i złożyła wniosek do sądu o ochronę przed wierzycielami. Stocznia zatrudniała prawie 2 tys. osób. Posiada stocznie w Rostocku, Wismarze i Stralsundzie.

 

 

Grupa stoczniowa, należąca do malezyjskiej grupy Genting, zajmującej się głównie hotelarstwem i biznesem gier hazardowych (kasyna) nie zapłaciła wynagrodzeń prawie 2 tys. swoich pracowników za grudzień 2021 r. W ostatni piątek, po doniesieniach mediów niemieckich o problemach MV Werfren, zatrzymano obrót akcjami Genting Group na giełdzie.

Wniosek o niewypłacalność jest reakcją na przedłużające się rozmowy z rządem federalnym i rządem landu Meklemburgia-Pomorze Przednie.

Z powodu braku środków, w miniony piątek spółka przesunęła termin wypłaty grudniowych wynagrodzeń. Zagrożonych jest także około 1,5 tys. Miejsc pracy wśród dostawców i współpracowników stoczni.

Polski Ład w nieładzie. Rząd przeprasza i zapowiada poprawki

Zachwalany przez ostatnie miesiące rządowy program Polski Ład, który miał przynieść Polakom dodatkowe miliony złotych, na razie przyniósł im straty.

Brak porozumienia z rządem

Media niemieckie mówią o „luce w płynności” w grupie MV Werften na kwotę ok. 148 mln euro i pomocy państwa, która może się okazać niewystarczająca dla uratowania firmy.

Według rzecznika MV Werften, w stoczni w Wismarze w 80 proc. ukończony jest już największy na świecie statek wycieczkowy „Global One”, firma potrzebuje jednak pomocy finansowej, aby dokończyć budowę. Ostatnio mówiono o kwocie 600 mln euro, która jest na to potrzebna.

Prezes Genting Hong Kong, Colin Au, oraz Carsten Haake, dyrektor zarządzający grupy stoczniowej, wyrazili swoje niezrozumienie dla podejścia niemieckiego rządu. W niedzielę (9 stycznia) Au zaapelował do rządzących polityków o ponowne rozważenie ich decyzji o nieprzyznaniu pomocy stoczniom. „Upadek stoczni będzie zagrożeniem dla całej branży, w tym dostawców w kraju i za granicą”, podkreślił.

„Dopuszczenie do upadku stoczni teraz byłoby największym błędem ekonomicznym rządu federalnego”, zaznaczył Au.

„Rządy: federalne i związkowe próbowały wszystkiego, aby uratować stocznie”, wyjaśniła Claudia Müller, koordynatorka ds. gospodarki morskiej i turystyki. Dodała, że ​​mimo intensywnych negocjacji z właścicielem Genting Hongkong nie udało się znaleźć rozwiązania.

Jeszcze przed Bożym Narodzeniem niemiecki rząd przedstawił propozycję ratowania upadających stoczni. Ogromny statek wycieczkowy „Global Class 1″ miał być dokończony za około 600 mln euro z państwowego funduszu stabilizacji gospodarczej. Ministerstwo Gospodarki zażądało jednak wkładu własnego właściciela w wysokości 60 mln euro. Rozmowy utknęły w martwym punkcie, gdy właściciel odmówił wkładu własnego.

GUS: Inflacja w Polsce najwyższa od 2000 r.

To najwięcej od grudnia 2000 roku, kiedy wzrost cen sięgał 8,5 proc.

COVID-19 dobija branże wycieczkową

Genting nabył stocznie w Rostocku, Wismarze i Stralsundzie w 2016 r. w odpowiedzi na boom na rynku rejsów wycieczkowych. Jednak z powodu pandemii COVID-19 azjatycki koncern popadł w kłopoty.

Dyrektor Carsten Haake oskarżył rząd Niemiec o spowodowanie obecnego problemu poprzez niewypłacenie uzgodnionych pieniędzy na budowę statku wartego 1,5 mld euro. Jego zdaniem niemiecki rząd boi się ryzyka związanego z kryzysem w branży rejsów wycieczkowych.

Stocznia MV nie jest jedyną, która ogłosiła niewypłacalność. Podobnie uczyniła stocznia Lloyd w Bremerhaven. Pracę  straci w związku z tym około 300 osób. Podobnie jak MV-Werften, także założona w 1857 r. stocznia Lloyd w Bremerhaven, należy do azjatyckiego koncernu Genting.