Niemcy: Minister finansów i kandydat na kanclerza tłumaczył się w Bundestagu. W tle jedna z największych afer finansowych

Socjaldemokratyczna Partia Niemiec (SPD) wysunęła 10 sierpnia br. ministra finansów Niemiec Olafa Scholza (na zdj.) jako kandydata na urząd kanclerza w przyszłorocznych wyborach do Bundestagu.

Socjaldemokratyczna Partia Niemiec (SPD) wysunęła 10 sierpnia br. ministra finansów Niemiec Olafa Scholza (na zdj.) jako kandydata na urząd kanclerza w przyszłorocznych wyborach do Bundestagu. / Foto via flickr AICGS @(CC BY-NC-ND 2.0)

Federalny minister finansów Olaf Scholz (SPD) był w środę przesłuchiwany w Bundestagu. Miało to związek z jedną z największych afer finansowych w historii Niemiec. To już kolejna sytuacja, w której w niekorzystnym świetle pojawia się nazwisko polityka, który jest kandydatem SPD na kanclerza w przyszłorocznych wyborach do Bundestagu.

 

 

Minister finansów i kandydat na kanclerza z ramienia Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD), Olaf Scholz, został przesłuchany w środę (9 września) w Bundestagu w sprawie swoich spotkań z dyrektorem banku zamieszanym w największy skandal związany z oszustwami podatkowymi w Niemczech. Scholz pełnił wówczas funkcję burmistrza Hamburga.

Protesty w Mińsku. Laureatka literackiego Nobla boi się aresztowania / Europa i świat w skrócie

KE zaniepokojona brytyjskimi planami odnośnie brexitu. Rosja wzywa do swojego MSZ ambasadora Rosji ws. Nawalnego. Białoruś protestuje, a milicja zatrzymuje kolejnych działaczy opozycji. Europa i świat w skrócie.

Scholz zapomniał opowiedzieć o spotkaniach z bankierem?

W trakcie przesłuchania w marcu br. w komisji finansowej Bundestagu Scholz przemilczał, że jeszcze jako burmistrz Hamburga, rozmawiał nie tylko w 2017 r. , jak wtedy przyznał, lecz także dwa razy w 2016 r. z Christianem Oleariusem, współwłaścicielem M.M. Warburg Bank, przeciwko któremu toczyło się postępowanie o udział w jednej z największych afer finansowych w Niemczech i w Unii Europejskiej, aferze Cum-ex.

Oszustwo polegało na tym, że bankowcy, inwestorzy giełdowi, prawnicy i doradcy finansowi w ten sposób obracali akcjami w dniu wypłaty dywidendy, że dzięki raz zapłaconemu podatkowi od transakcji kapitałowych wyłudzali od skarbówki wielokrotny zwrot. Państwo niemieckie straciło 12 mld euro, a UE prawie 50 mld.

Sprawcy oszustw przez długi czas pozostawali bezkarni. W 2011 r. uchwalono przepisy, delegalizujące tego typu transakcje. Jednak dochodzenia toczyły się dalej i trzy-cztery lata temu Scholz miał rozmawiać z bankierem ws. ewentualnego zwrotu przez M.M. Warburg Bank nielegalnie uzyskanych kwot. Olearius zabiegał u ówczesnego burmistrza Hamburga o polityczne wsparcie.

Niemcy: Ciąg dalszy afery Wirecard. Opozycja chce śledztwa w Bundestagu

Zieloni, Lewica (Die Linke), liberałowie (FDP) i prawica (AfD) domagają się utworzenia w Bundestagu specjalnej komisji śledczej w celu wyjaśnienia finansowo-politycznego skandalu Wirecard. Do wprowadzenia takiej inicjatywy w życie potrzebne jest 178 głosów – zebrano 216.

Kandydat na kanclerza wpłynął na korzystną decyzję?

Bankier opisał to w ujawnionym dzienniku, do którego wgląd uzyskała niemiecka prasa, w tym m.in. „Der Spiegel”. Według dziennika, Scholz na spotkaniu 7 września 2016 roku wysłuchał Oleariusa, ale niczego nie obiecał. Obaj spotkali się znów 26 października tego samego roku.

Przy tej okazji bankier przekazał Scholzowi kilkustronicowy dokument, w którym zapewniał, że jego bank nie oszukiwał, i że żądanie zwrotu 47 mln euro zaległych podatków na rzecz Hamburga doprowadzi kierowaną przez niego firmę do upadku.

W połowie listopada 2016 r. urzędnicy ratusza hamburskiego i urzędu skarbowego na wspólnym posiedzeniu zdecydowali, że rezygnacji z żądania od banku M.M. Warburg zaległych podatków za rok 2009.

Brakuje dowodów, by na tę decyzję wpływał Scholz lub ówczesny senator (odpowiednik ministra) ds. finansów, a obecny burmistrz, Peter Tschentscher. Ta decyzja została zresztą w tym roku zrewidowana i hamburski fiskus jednak zaczął się domagać od M.M. Warburg zaległych podatków.

Niemcy: Prawicowi ekstremiści próbowali wtargnąć do Reichstagu w czasie koronawirusowych protestów

W sobotę ulicami niemieckiej stolicy przeszło ok. 38 tys. demonstrantów, sprzeciwiających się ograniczeniom wprowadzonym z powodu pandemii koronawirusa. Skrajnie prawicowe ugrupowania przypuściły szturm na Bundestag.

Scholz: Niewinny i „uparty”?

Olaf Scholz na posiedzeniu komisji finansów Bundestagu w marcu 2020 r. poinformował o swoich spotkaniach z Oleariusem w roku 2017, ale nie wspomniał o tych rok wcześniej. I to wywołało falę zarzutów.

Sprawa jest tym bardziej poważna, że SPD wysunęło 10 sierpnia br. Scholza jako kandydata na urząd kanclerza w przyszłorocznych wyborach do Bundestagu. Decyzję przewodniczących Saskii Esken i Norberta WalteraBorjansa zarząd partii przyjął jednogłośnie. Na rok przed wyborami przypadającymi na jesień 2021 r. notowania socjaldemokracji utrzymują się na poziomie ok. 17 proc., za chadecją (CDU – 36 proc.) i Zielonymi (18 proc.). SPD współrządzi obecnie z CDU.

Politycy opozycji zarzucili Scholzowi kłamstwo. Podczas środowego posiedzenia komisji w Bundestagu mówiono m.in., że przemilczenie spotkań z bankierem w 2016 r. wskazuje, że Scholz „ma coś do ukrycia”.

Polityk SPD bronił się, mówiąc, że „nie chodzi o to, czy się spotkał z bankierem, ale czy pozwolił sobie na to, by Olearius wpłynął na niego”. Minister finansów podkreślił, że „potrafi być bardzo uparty”, co miało wskazywać na jego czyste intencje.

Niemcy: MSZ grozi Rosji sankcjami za otrucie Nawalnego. Nie wyklucza wycofania się z Nord Stream 2

Niemiecki rząd nie wyklucza wstrzymania prac nad projektem Nord Stream 2, jeśli Rosja nie podejmie współpracy w celu wyjaśnienia sprawy otrucia Aleksieja Nawalnego, informuje minister spraw zagranicznych Heiko Maas.

Minister zamieszany także w aferę Wirecard?

Wspomniana afera podatkowa nie jest jedyną, w której w negatywnym świetle pada nazwisko federalnego ministra finansów. W czerwcu br. w Niemczech wybuchł skandal związanym z firmą Wirecard – niemieckim dostawcą usług finansowych.

Spółka istnieje na rynku od 1999 r. Od tego czasu tworzy infrastrukturę dla płatności internetowych – początkowo dla serwisów pornograficznych i gamingowych. W ostatnich latach obsługiwała głównie przedsiębiorstwa związane z kartami prepaid, wymianą walut i kryptowalut oraz płatnościami peer-to-peer.

W drugiej połowie czerwca przedstawiono wyniki audytu finansowego przeprowadzonego w tej sprawie przez EY. Stwierdzono w nim, że na kontach firmy uważanej w ostatnich latach za lidera niemieckiego sektora finansowego brakuje 1/4 deklarowanego kapitału – 2 mld euro. Audytorzy bardzo szybko ustalili, że środki te nigdy nie istniały.

Pod koniec czerwca aresztowano Markusa Brauna szefa Wirecard. Oskarżono go o przeprowadzanie fikcyjnych transakcji. Wkrótce po aresztowaniu Brauna okazało się, że afera ma wymiar nie tylko finansowy, lecz również polityczny. Na jaw wyszło, że Olaf Scholz, wiedział o potencjalnych oszustwach, których dopuszczała się firma Wirecard. Jak poinformował Bloomberg, wiadomości na ten temat dotarły do niego już w lutym 2019 r., czyli na półtora roku przed audytem EY, który ujawnił nieprawidłowości w finansach firmy.

Na początku września niemieckie partie opozycyjne przegłosowały utworzenie w Bundestagu specjalnej komisji śledczej w celu wyjaśnienia finansowo-politycznego skandalu. Z medialnych doniesień wynika, że o sprawie z wyprzedzeniem mogła wiedzieć również kanclerz Angela Merkel, która miała być zaangażowana w pomoc Wirecard w podbijaniu chińskiego rynku już po pojawieniu się oskarżeń wobec Scholza.