Niemcy: Trwają przygotowania do spotkania Scholza z Putinem

niemcy-rosja-scholz-putin-ukraina-baerbock-atom-gaz-taksonomia-unia-europejska-polska

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz / Fot. Benoit BOURGEOIS, EP-074376A [© European Union 2018 - Source : EP]

Już w styczniu może dojść do spotkania nowego kanclerza Niemiec Olafa Scholza z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, informują niemieckie media. Stosunek do Rosji oraz energetyka jądrowa stają się przyczyna nieporozumień między SPD a Zielonymi w dopiero co zawiązanej nowej koalicji rządzącej.

 

 

Według dziennika „BILD”, kanclerz Olaf Scholz (SPD) planuje uznać relacje z Rosją za swoją Chefsache (sprawę szefa rządu). W efekcie rola szefowej MSZ Annaleny Baerbock z partii Zielonych zostałaby zmarginalizowana.

Niemcy: Dwugłos w rządzie ws. Nord Stream 2

Nord Stream 2 dzieli rząd Niemiec.

Scholz zmarginalizuje Zielonych w polityce zagranicznej?

Posunięcie wiąże się z rosnącymi obawami o potencjalny rosyjski atak na Ukrainę, na co kanclerz i jego koalicjantka z Zielonych mają coraz bardziej rozbieżne poglądy.

Zieloni byli zwolennikami twardego stanowiska wobec Rosji. W grudniu Baerbock obiecała „surowe konsekwencje dyplomatyczne i gospodarcze” w przypadku interwencji Rosji na Ukrainie.

Wicekanclerz oraz współlider Zielonych, minister gospodarki i klimatu Robert Habeck, publicznie mówi z kolei o wątpliwościach wobec budowanego na dnie Morza Bałtyckiego gazociągu Nord Stream 2.

Olaf Scholz jest przeciwny wykorzystaniu Nord Stream 2 do wywarcia politycznej presji na Rosję. „W odniesieniu do Nord Stream 2 chodzi o przedsięwzięcie sektora prywatnego”, podkreślił Scholz po zakończeniu grudniowych obrad przywódców państw unijnych w Brukseli.

„Dodał, że przed uruchomieniem gazociągu do wyjaśnienia pozostaje jeszcze jeden aspekt, dotyczący zgodności z prawem europejskim. „Urząd w Niemczech zdecyduje o tym w całkowicie niepolityczny sposób, podkreślił. Jest to też – jak mówił – „całkiem inna kwestia” niż aktualne starania o to, by zapobiec naruszeniu granicy i integralności terytorialnej Ukrainy. Scholz zapewnił także, że niemiecki rząd czuje się „bardzo odpowiedzialny” za to, by Ukraina pozostała także w przyszłości krajem tranzytu gazu.

Według „BILD”-a wszystko wskazuje, że kanclerz chcąc przejąć kontrolę nad relacjami z Rosją, stara się odsunąć Zielonych, którzy wobec władz w Moskwie prezentują twardsze stanowisko.

Od objęcia urzędu Scholz poczynił kilka komentarzy sugerujących, że chciałby wziąć kluczowe sprawy polityki zagranicznej w swoje ręce. Zapytany w grudniu czy Baerbock kontroluje politykę zagraniczną Niemiec, Scholz powiedział, że działania rządu „zaczynają się od kanclerza”.

„Bild”, powołując się na anonimowe źródła, poinformował w poniedziałek (3 stycznia), że Scholz szuka „nowego otwarcia” w stosunkach z Moskwą. Szef niemieckiego rządu w szczególności chce się skupić na relacjach w sferze gazowej i kwestii ukraińskiej.

Z kolei Jens Plotner, doradca ds. polityki zagranicznej kanclerza Niemiec, już od dwóch tygodni przygotowuje spotkanie z rosyjskim przywódcą, napisała gazeta.

Plotner jeszcze w tym tygodniu ma się spotkać ze swoim rosyjskim i francuskim odpowiednikiem, poinformował w poniedziałek rzecznik rządu.

Niemcy wyłączyli połowę z działających elektrowni atomowych. Zastąpią je głównie paliwa kopalne

Wyłączone jednostki stanowiły ok. połowę niemieckich mocy z energetyki jądrowej. Wytwarzały moc o sile ok. 4,5 GW.

Rosja to niejedyny sporny punkt

Ale Rosja to nie jedyne zagadnienie, w którym Scholz wydaje się osłabiać stanowisko Zielonych.

Rzecznik rządu Steffen Hebestreit powiedział dziennikarzom w poniedziałek, że chociaż Scholz „sprzeciwia się” planowanemu włączeniu energii jądrowej do zielonej taksonomii UE, Niemcy nie dołączą do Austrii w ewentualnym pozwie przeciwko Komisji Europejskiej w sprawie projektu planów dotyczących taksonomii.

Przyjęcie projektu tzw. taksonomii oznacza, że inwestycje w gaz i energię atomową będą uważane za perspektywiczne, co oznacza dostęp do środków unijnych oraz na rynkach finansowych. Sprawa wywołuje tym większe kontrowersje w Berlinie, gdyż sam rząd ma kłopoty z ustaleniem wspólnego stanowiska.

„Komisja Europejska wydaje się mieć solidne podstawy prawne”, podkreślił Hebestreit. Dodał, że podjęcie działań prawnych byłoby możliwe tylko wtedy, gdyby Komisja przekroczyła swój mandat w proponowaniu przepisów, ale nie wbrew ich treści.

Reakcje partii Zielonych na proponowane zasady taksonomii były znacznie ostrzejsze. ”Taka propozycja jest nie do zaakceptowania”, zaznaczył Robert Habeck, zapowiadając sprzeciw Niemiec wobec planów UE.

Minister ds. środowiska Steffi Lemke powiedziała w rozmowie z „Rheinische Post”, że energia jądrowa jest „daleka od zrównoważonej i niesie za sobą wysokie ryzyko technologiczne”. Dodała, że ​​taksonomia jest zagrożona „zablokowaniem faktycznie zrównoważonych inwestycji na rzecz niebezpiecznej energii jądrowej”. Wezwała do „szybkiej reakcji” na wniosek Komisji.

Jednak sprzeciw Zielonych nie dotyczy wyłącznie planów dotyczących energii jądrowej. Zieloni mają też zastrzeżenia dotyczące gazu jako zielonego źródła energii. Rzecz w tym, że przyznanie takiego statusu temu surowcowi jest w sprzeczności do strategii Zielonych, dotyczącej szybkiej transformacji energetycznej tak, aby do 2030 r. 80 proc. zapotrzebowania na energię elektryczną pochodziło ze źródeł odnawialnych, a więc słońca i wiatru. I to przy zwiększonym o ponad jedną piątą zapotrzebowaniu na energię.

Minister finansów i szef trzecia z koalicyjnych ugrupowań, Christian Lindner (FDP), nie ma nic przeciwko proponowanej kwalifikacji gazu w planach UE. Także rzecznik niemieckiego rządu uznał gaz za „ważną technologię pomostową na drodze do neutralności klimatycznej”.