Niemcy: Pakiet stymulacyjny dla gospodarki dzieli koalicję rządącą

Gmach niemieckiego parlamentu - Reichstag [Unsplash]

Gmach niemieckiego parlamentu - Reichstag [Unsplash]

W Niemczech koalicja rządowa przygotowuje nowy pakiet stymulacyjny dla gospodarki wart około 80 mld euro (około 352 mld zł). W koalicji nie obywa się jednak bez nieporozumień.

 

Niemcy są w pierwszej dziesiątce państw na świecie i w pierwszej piątce państw unijnych najbardziej dotkniętych przez koronawirusa. Zachorowało tam już ponad 183 tys. osób, ale już aż 166,4 tys. powróciło do zdrowia (prawie 91 proc.). W najgorszym dniu – 27 marca – liczba potwierdzonych nowych infekcji wynosiła ponad 6,9 tys., a dla porównania wczoraj potwierdzono ich tylko 271.

W wyniku pandemii Niemcy znajdują się w recesji i przewiduje się, że będzie ona największa od czasów II wojny światowej. Pandemia spowodowała kłopoty finansowe wielu niemieckich przedsiębiorstw, przez co pracodawcy zmuszeni byli zredukować czas pracy i wynagrodzenie swoim pracownikom. W związku z tym zostało złożonych 10,1 mln wniosków na tzw. Kurzabeit (dotowane przez państwo niemieckie skrócone godziny pracy). Ponadto liczba osób ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych od marca do kwietnia wzrosła o 308 tys. względem analogicznego okresu w ubiegłym roku.

W związku z tym niemiecki rząd zdecydował się na przyjęcie pakietu pomocowy dla niemieckiej gospodarki dotkniętej koronakryzysem. Kwestie sporne wywołują szczegóły pomocy, jak ulgi podatkowe, dopłaty dla rodzin, środki dla firm czy spłata zadłużenia i subwencje na zakup samochodów.

Bułgaria: Premier obiecuje przyspieszenie budowy rosyjskiego gazociągu Turkish Stream

Kiedy zostanie zakończona bułgarska nitka rosyjskiego gazociągu Turecki Potok?

Czego chce CDU?

W związku z planem wprowadzenia pakietu stymulacyjnego wewnątrz koalicji pojawiają się jednak odmienne pomysły na to, jak powinien on wyglądać.

W CDU jest silne przekonanie, że przy odbudowie gospodarki trzeba mieć na uwadze przede wszystkim działania pro-klimatyczne. Mówi o tym chociażby przewodniczący Bundestagu Wolfgang Schäuble, który zaapelował w niedzielę (31 maja), by pakiet stymulacyjny oprzeć na inwestycjach w politykę klimatyczną, technologie cyfrowe i innowacje. Frakcja parlamentarna CDU/CSU proponuje też zmniejszenie cen energii elektrycznej, które jej zdaniem obciążają osoby o niższych dochodach.

Ponadto większość polityków CDU/CSU, ale też koalicyjnej SPD, jest przeciwnych subsydiowaniu zakupu aut spalinowych. Program rządowy przewiduje jednak pakiet w wysokości 5 mld euro wsparcia zakupu samochodów elektrycznych i spalinowych – tych najbardziej niskoemisyjnych – do końca roku. Zwolennikiem takiego rozwiązania jest m.in. premier Bawarii i przewodniczący CSU Markus Söder.

Zielone założenia pakietu stymulacyjnego popiera też niemiecki biznes. Zdaniem 68 wielkich niemieckich przedsiębiorstw, pakiet stymulacyjny powinien być powiązany z dalszymi działaniami na rzecz ochrony klimatu. „My, jako przedstawiciele biznesu, bierzemy na siebie odpowiedzialność za społeczeństwo jako całość  i jesteśmy gotowi odegrać naszą główną rolę w ochronie klimatu”, napisali przedstawiciele takich przedsiębiorstw, jak Bayer, T-mobile, IKEA, Puma, Innogy, Allianz, Schneider Electric, Wacker czy Rossmann.

Niemcy otwierają nową elektrownię węglową

Dlaczego Niemcy, lider odnawialnych źródeł energii w Europie, otworzyły nową elektrownię węglową?

Nieporozumienia w koalicji

Nieporozumienia między koalicjantami pojawiają się natomiast jeśli chodzi o kwestię podatków. Premier Bawarii chce cięć m.in. w podatku solidarnościowym czy od osób prawnych. Socjaldemokraci z SPD mają zaś inny pomysł. Proponują bowiem np. umorzenie długów 2 tys. najbardziej zadłużonych gmin w Niemczech. Temu jednak z kolei mocno sprzeciwiają się chadecy (i zamiast tego proponują przejęcie przez rząd pewnych kosztów państwa opiekuńczego oraz pakiet inwestycji komunalnych). Jakby punktów spornych było mało, współprzewodniczący SPD Norbert Walter-Borjans opowiada się za podniesieniem podatków, szczególnie dla najlepiej zarabiających.

Nieporozumienia budzi także pomysł, za którym opowiada się wicekanclerz i minister finansów Olaf Scholz (SPD), który chce wykorzystać pakiet dla gospodarki, aby pomóc rodzinom. Proponuje on jednorazowy dodatek na dziecko w wysokości 300 euro (ponad 1,3 tys. zł).

Tymczasem pozostająca poza koalicją Partia Zielonych, która w Bundestagu zajmuje 67 miejsc (na 709) również ma swoje priorytety. Jest to obecnie druga siła w niemieckich sondażach (średnio 17 proc.), ale ostatnio zaliczyła spadek poparcia i już tylko nieznacznie wyprzedza SPD.

„Opowiadamy się za subsydiami na zakup pojazdów bezemisyjnych i wsparciem dla pracowników”, mówi przewodniczący Sojuszu 90/Zieloni Anton Hofreiter.

Ponadto partia oczekuje działań zmierzających do zmniejszenia opłat za energię odnawialną o 75 proc. oraz do bezpośredniego wsparcia finansowego dla rozwoju energetyki wodorowej”.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Ratowanie niemieckiej gospodarki

Pakiet stymulacyjny, nad którym trwa dyskusja, to nie jedyny sposób ratowania niemieckiej gospodarki.

Niemiecki rząd przyjął  już w marcu pakiet pomocowy o wartości 750 mld euro. Zakłada on m.in.udzielanie gwarancji przedsiębiorstwom, ulgi podatkowe, bezzwrotne dotacje dla mikroprzedsiębiorstw i samozatrudnionych czy też możliwe jest wnioskowanie o dodatkowy zasiłek na dziecko (nawet 185 euro miesięcznie, czyli ok. 812 zł). Ponadto wsparcie płynie także dla szpitali na tworzenie m.in. miejsc na oddziałach intensywnej terapii

A dzięki zwiększeniu gwarancji rządowych KfW (niemiecki państwowy bank rozwoju) oferuje pożyczki dla firm, by poprawić płynność i pokryć bieżące koszty.

Wsparcie otrzymał także m.in. niemiecki przewoźnik lotniczy – Lufthansa. Od państwa władze Lufthansy otrzymały 9 mld euro (40,7 mld zł) pomocy publicznej. Jednak w zamian za to rząd przejął 1/5 akcji spółki i zyskał dwóch członków w radzie nadzorczej przewoźnika, dzięki czemu możliwe jest blokowanie np. prób przejęcia Lufthansy.

W dodatku, jak wyliczył brytyjski „The Economist”, państwa członkowskie UE na pomoc publiczną przeznaczyły już ponad 2 bln euro. Za połowę tej sumy odpowiedzialny jest Berlin.