Niemcy: Ciąg dalszy afery Wirecard. Opozycja chce śledztwa w Bundestagu

afera Wirecard

Wirecard - niemieckie przedsiębiorstwo oskarżone o finansowe malwersacje [Marco Verch]

Niemieckie partie opozycyjne domagają się utworzenia w Bundestagu specjalnej komisji śledczej w celu wyjaśnienia finansowo-politycznego skandalu Wirecard. Do wprowadzenia takiej inicjatywy w życie potrzebne jest 178 głosów – zebrano 216.

 

 

Wirecard – niemiecki dostawca usług finansowych – od 2019 r. uwikłany jest w finansowy i polityczny skandal. Po śledztwie ministerstwa finansów, które wykazało ogromne malwersacje finansowe i powiązania z rządem, opozycja chce śledztwa specjalnej komisji.

Niemcy: Prawicowi ekstremiści próbowali wtargnąć do Reichstagu w czasie koronawirusowych protestów

W sobotę ulicami niemieckiej stolicy przeszło ok. 38 tys. demonstrantów, sprzeciwiających się ograniczeniom wprowadzonym z powodu pandemii koronawirusa. Skrajnie prawicowe ugrupowania przypuściły szturm na Bundestag.

Wirecard: potentat i oszust

Spółka Wirecard istnieje na rynku od 1999 r. Od tego czasu tworzy infrastrukturę dla płatności internetowych – początkowo dla serwisów pornograficznych i gamingowych. W ostatnich latach obsługiwało głównie przedsiębiorstwa związane z kartami prepaid, wymianą walut i kryptowalut oraz płatnościami peer-to-peer.

W 2017 r. akcje Wirecard zostały wprowadzone na giełdę papierów wartościowych we Frankfurcie – jedną z największych w Europie. Spółka została także wpisana na listę indeksu DAX.

Przedsiębiorstwo stopniowo wprowadzało też swoje usługi na zagraniczne rynki. Od 2014 r. jest obecne w Nowej Zelandii, Australii, Afryce Południowej i Turcji. W 2016 r. Wirecard wszedł na rynek północno- i południowoamerykański. W 2019 r. przedsiębiorstwo przejęło AllScore Payment Services i pojawiło się w Pekinie.

Dobrą passę Wirecard przerwały doniesienia przedstawione przez Financial Times w 2019 r. Na podstawie dokumentów firmy i anonimowych zeznań pracowników gazeta oskarżyła Wirecard o fałszerstwo i zawyżanie przychodów z legalnej działalności.

W drugiej połowie czerwca 2020 r. przedstawiono wyniki audytu finansowego przeprowadzonego w tej sprawie przez EY. Stwierdzono w nim, że na kontach firmy uważanej w ostatnich latach za lidera niemieckiego sektora finansowego brakuje 1/4 deklarowanego kapitału – 2 mld euro. Audytorzy bardzo szybko ustalili, że środki te nigdy nie istniały. Pod koniec czerwca aresztowano Markusa Brauna szefa Wirecard. Oskarżono go o przeprowadzanie fikcyjnych transakcji. Więcej fikcyjnych obrotów miało sprawić, że firma będzie bardziej atrakcyjna dla potencjalnych inwestorów i klientów.

Kto zastąpi Shinzō Abe na stanowisku premiera Japonii?

Abe Shinzo zrezygnował w piątek (28 sierpnia) z urzędu premiera Japonii. Kto może zostać jego potencjalnym następcą? Wybory nowego premiera zaplanowano na wrzesień.

Skandal polityczny

Wkrótce po aresztowaniu Brauna sprawa Wirecard okazało się, że afera ma wymiar nie tylko finansowy, lecz również polityczny. Na jaw wyszło, że Olaf Scholz, minister finansów Niemiec, wiedział o potencjalnych oszustwach, których dopuszczała się firma Wirecard. Jak podaje Bloomberg, wiadomości na ten temat dotarły do niego już w lutym 2019 r., czyli na półtora roku przed audytem EY, który ujawnił nieprawidłowości w finansach firmy.

Swoje śledztwo rozpoczął Federalny Urząd Nadzoru Usług Finansowych (BaFin), a minister zaprzeczał oskarżeniom.

Kolejne medialne doniesienia wskazały również na powiązania samej kanclerz Niemiec Angeli Merkel ze skandalem Wirecard. Merkel miała być zaangażowana w pomoc Wirecard w podbijaniu chińskiego rynku już po pojawieniu się oskarżeń wobec Scholza. W przeddzień podróży do Chin we wrześniu 2019 r. kanclerz Niemec rozmawiała z byłym ministrem gospodarki, a następnie lobbystą, Karlem-Theodorem zu Guttenbergiem (CSU).

Z kolei zu Guttenberg był w kontakcie z szefem działu finansowego Biura Kanclerskiego, Larsem-Hendrikiem Röllerem. Ten obiecał wsparcie przy rozszerzaniu działalności przedsiębiorstwa na rynku chińskim.

Szkocja: Wraca temat referendum niepodległościowego

Szkocki rząd lokalny na początku 2021 r. opublikuje plan dotyczący ponownej organizacji referendum niepodległościowego. Sprawa powróciła w związku z brexitem, któremu większość Szkotów była przeciwna. Separatyści chcą to wykorzystać.

Śledztwo w toku

W obliczu narastających oskarżeń i politycznego wymiaru sprawy, zarówno minister finansów, jak i Urząd Kanclerza dostarczyły na początku lipca szczegółowe zeznania do Federalnego Urzędu Nadzoru Usług Finansowych.

Obecnie celem śledztwa jest wyjaśnienie, dlaczego BaFin przeoczył finansowe malwersacje Wirecard oraz jaką dokładnie rolę odegrało zaangażowanie rządu w sprawę.

W tym celu 29 lipca odbyło się posiedzenie komisji finansów Bundestagu, w którym uczestniczył minister Scholz, a także minister gospodarki i energii Peter Altmaier. Altmaier był odpowiedzialny za nadzorowanie audytów EY, które również początkowo nie wykryły finansowych nieścisłości, mogących sięgać nawet do 2015 r.

Po posiedzeniu członkowie Bundestagu wyrazili chęć utworzenia specjalnego komitetu śledczego. Do powołania takiej inicjatywy potrzebna jest zgoda 178 posłów. Zieloni, Liberałowie i Lewica zebrali ich już 216.

Poseł i wice-przewodniczący lewicowej partii Die Linke Fabio de Masi podkreśla, że działalność speckomisji jest konieczna do wprowadzenia długotrwałych zmian. „Musimy naciskać na utworzenie komisji śledczej, ponieważ tworzy to presję społeczną i pozwali na reorganizację nadzoru finansowego w Niemczech”.