Najdroższą kawę wypijemy w Danii, a najdroższe piwo na Islandii

źródło: Pixabay, fot. Engin Akyurt

Jeśli zapragniemy pobudzić się trochę kofeiną, najwięcej za kawę zapłacimy w Danii, najmniej w Turcji. Analitycy aplikacji Finder porównali cenę dużej latte w 76 krajach świata, w tym w 26 krajach europejskich.

 

Autorzy zestawienia porównali ceny w kawiarniach sieci Starbucks, ponieważ ta sieć występuje w największej liczbie krajów na świecie i oferuje w nich takie same produkty. Poinformowali jednak, że nie są z amerykańską siecią kawiarnianą powiązani i nie wykonali badania na zlecenie tej spółki. Porównali cenę dużej latte (tall latte), a wynik przeliczyli dla uproszczenia na amerykańskie dolary.

Gdzie najdrożej, gdzie najtaniej

Najdroższa okazała się być kawa oferowana w oddziałach Starbucksa w Danii, gdzie średnio trzeba było za dużą latte zapłacić równowartość aż 6,05 dolara. Wynik uśredniono ponieważ cena kawy w danym kraju może się wahać, lokale Starbucks np. na lotniskach lub blisko bardzo popularnych atrakcji turystycznych mają czasem inne cenniki.

Na drugim miejscu pod względem ceny kawy uplasowała się Szwajcaria (5,94 dolara za dużą latte), na trzecim Finlandia (5,40 dolara), na czwartym Makau (5,21 dolara) zaś na piątym – Luksemburg (5,18 dolara). Kolejne miejsca zajęły – Norwegia (5,14 dolara) oraz Hong Kong (4,60 dolara). W pierwszej dziesiątce uplasowały się też Singapur (4,50 dolara), Niemcy (4,39 dolara) oraz ex aequo na 10. miejscu – Rosja, Belgia i Monako. We wszystkich tych 3 krajach za kawę musimy zapłacić 4,35 dolara.

Polska, z ceną na poziomie 3,02 dolara znalazła się w środku światowej stawki. Płacimy za dużą latte nieco mniej od Słowaków (3,08 dolara) i Hiszpanów (3,19 dolara), ale więcej od Czechów (2,94 dolara), Rumunów (2,77 dolara), Portugalczyków (2,75 dolara) i Włochów (również 2,75 dolara) oraz Węgrów (2,62 dolara). Najtańszą w Unii Europejskiej kawę wypijemy w Bułgarii, gdzie za duże latte zapłacimy 2,20 dolara.

Wśród badanych 76 krajów świata najtańsza okazała się kawa oferowana w Turcji – 1,78 dolara, Egipcie – 1,95 dolara, Kolumbii – 2,04 dolara, Argentynie – 2,14 dolara oraz Meksyku – 2,15 dolara.

Polska ucierpi na niemieckiej recesji?

W związku z zadyszką niemieckiej gospodarki w Polsce najbardziej ucierpi branża motoryzacyjna oraz przedsiębiorcy nastawieni na eksport – podkreślają analitycy z Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Tymczasem „twardy brexit” może najbardziej dotknąć branżę rolno-spożywczą.
 

 

Podczas gdy niemieccy ekonomiści wieszczą recesję nad Odrą, a …

Kontynentalne różnice

Najtańszą kawę według tego zestawienia wypijemy w Afryce, gdzie średnio duża latte kosztowała tylko 2,27 dolara. Niewiele wyższa jest średnia cena dla Ameryki Południowej – 2,85 dolara. Kolejne miejsce zajmuje rejon Australii i Oceanii – 3,18 dolara. 3,20 to średnia cena dla Ameryki Północnej, choć ową średnią zaniża cena kawy meksykańskiej. W Azji średnia cena to natomiast 3,72 dolara, a w Europie – 3,92 dolara. Gdyby jednak z Azji wyłączyć Turcję, Azerbejdżan i Malezję, to średnia cena azjatyckiej kawy poszybowałaby aż do 4,23 dolara.

Wskaźnik Starbucksa – jak zaznaczają jego autorzy – jest rodzajem zabawy, która ma pokazać różnice w cenach tego samego towaru w różnych miejscach świata. Wiąże się to m.in. z ceną potrzebnych do wytworzenia danego produktu dóbr i usług, kosztami energii i wynajmu lokalu, podatkami, a także kosztami pracy. Zaznaczają jednak, że kawa stanowi rodzaj towaru, który inaczej traktowany jest w różnych kulturach. Zwracają uwagę, że w krajach, gdzie spożycie kawy tradycyjnie jest wysokie – jak np. w Turcji czy krajach południowoamerykańskich – cena bywa niższa niż w krajach gdzie kawa konkuruje m.in. z herbatą, jak w północnej Europie.

USA obłożyły cłami produkty z UE

Stany Zjednoczone opublikowały listę produktów z Unii Europejskiej, które obłożone zostaną cłami odwetowymi. To efekt zwycięstwa jakie USA odniosły nad UE na forum Światowej Organizacji Handlu (WTO) w sporze dotyczącym dotacji dla koncernu Airbus.
 

Biuro amerykańskiego Przedstawiciela ds. Handlu Roberta Lighthizera …

Inne słynne „wskaźniki”

Na świecie funkcjonuje jeszcze wiele innych podobnych zestawień porównujących na podstawie dóbr konsumpcyjnych (najczęściej używek bądź fast-foodu) albo poziom cen albo siłę nabywczą danego społeczeństwa. Najsłynniejszy jest tzw. Wskaźnik Big Maca, który od 1986 r. wylicza redakcja tygodnik „The Economist”. Porównuje się w nim cenę kanapki Big Mac w restauracjach amerykańskiej sieci McDonald’s na świecie.

Autorzy zestawienia z jednej strony sprawdzają gdzie ta kanapka jest droższa niż w USA, a gdzie tańsza, a także sprawdzają ile Big Maców można w danym kraju kupić za średnie wynagrodzenie. Pokazuje to z jednej strony zabawnie parytet siły nabywczej oraz siłę waluty. W najnowszym zestawieniu Indeksu Big Maca najlepiej wypadła Szwajcaria zaś najgorzej Korea Południowa.

W innych rankingach porównuje się też np. cenę pinty piwa (Global Beer Pint Index) – najtańsza w Caracas w Wenezueli (0,39 funta), najdroższa w Reykjaviku na Islandii (8,66 funta). Wśród zabawnych wskaźników ekonomicznych stosuje się także Indeks Długości Spódnicy (Hemline Index), opracowany w 1920 r. przez amerykańskiego ekonomistę George’a Taylora, który zauważył, że im trudniejsza koniunktura na rynku tym skromniej kobiety się ubierają (i odwrotnie), Indeks Męskich Bokserek (mężczyźni przeczuwając kryzys finansowy statystycznie rzadziej kupują nową bieliznę) czy wreszcie Efekt Szminki, który odkrył w czasach Wielkiego Kryzysu prezes koncernu Estee Lauder Leonard Lauder. W trudniejszych ekonomicznie czasach kobiety chętniej sprawiają sobie drobne przyjemności (kupując szminkę bądź kosmetyk) a rzadziej decydują się kupować buty czy torebki. Lauder zauważył, że wbrew ogólnej recesji branża kosmetyczna notowała wzrost sprzedaży.

Podobną zależność odkryto jeśli chodzi o popyt na bilety do kina, które jest relatywnie tanią rozrywką, chętniej wybieraną w czasach kryzysowych. Wskaźnik Popkornu przestał działać dopiero w erze upowszechnienia się serwisów streamingowych oraz VOD.

Bezrobocie w strefie euro najniższe od ponad 10 lat

Unijne biuro statystyczne Eurostat poinformowało, że stopa bezrobocia w strefie euro spadła w sierpniu tego roku do poziomu 7,4 proc. To najniżej od ponad dekady, czyli od maja 2008 r., gdy Europa zaczęła już odczuwać skutki kryzysu finansowego jaki wybuchł …