W Europie zdecydowanie rośnie sprzedaż samochodów elektrycznych

Tesla, fot. David von Diemar [Unsplash]

Tesla, fot. David von Diemar [Unsplash]

W Unii Europejskiej coraz więcej osób decyduje się na zakup samochodu elektrycznego.

 

Pandemia spowodowana koronawirusem niekorzystnie wpłynęła na rynek motoryzacyjny. W pierwszym kwartale 2020 r. cztery największe rynki samochodowe odnotowały straty na poziomie: Włochy – 49,8 proc., Francja – 36,6 proc., Hiszpania – 33,8 proc., a Niemcy – 23 proc.

„W niemieckich salonach handlowych znajduje się od 750 000 do 1 miliona niesprzedanych samochodów, z czego zdecydowana większość to tradycyjne samochody na benzynę i olej napędowy” – twierdzi rzecznik prasowy Niemieckiego Związku Branży Motoryzacyjnej (ZDK) Ulrich Köster.

Tymczasem w Europie rośnie liczba sprzedawanych samochodów elektrycznych. Są one przede wszystkim bardziej przyjazne środowisku, cichsze i stosunkowo tanie w eksploatacji. Liczba sprzedanych aut zwiększyła się z 2,5 proc w I kwartale 2019 r. do 4,3 proc. w I kwartale 2020 r., co daje wzrost aż o 57 proc. Samochody elektryczne nadal pozostają jednak rzadkością na europejskich drogach, ale ich liczba będzie stale rosnąć ze względu na konieczność spełniania surowych unijnych norm emisji CO2.

Na świecie największym producentem samochodów elektrycznych jest amerykański producent – Tesla, który działa na rynku prawie 17 lat i jest kierowany przez kontrowersyjnego biznesmena i wynalazcę Elona Muska. Na podium znajdują się także dwie chińskie firmy BYD Company i Beijing Automotive Industry Holding (BAIC).

Francja: Pomoc dla koncernów samochodowych w zamian za powrót fabryk do kraju?

Rząd przy okazji kryzysu gospodarczego wywołanego epidemią koronawirusa chce, aby francuskie koncerny samochodowe przeniosły część produkcji z powrotem do kraju.

Nie dla wszystkich

Jak wynika z ubiegłorocznych badań, obywatele biedniejszych państw rzadziej decydują się na zakup samochodu elektrycznego. Dane Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów (ACEA) pokazują, że państwa, gdzie udział samochodów elektrycznych w całkowitym rynku wynosi poniżej 1 proc., to kraje z PKB na mieszkańca poniżej 29 tys. euro. Potwierdza to przykład Polski, gdzie udział samochodów elektrycznych na rynku jest najmniejszy w UE i wynosi zaledwie 0,2 proc. Najwięcej samochodów elektrycznych jeździ natomiast po drogach w Finlandii, Holandii i Szwecji.

„Ludzie w całej UE powinni mieć możliwość rozważenia zakupu pojazdu elektrycznego – niezależnie od kraju, w którym mieszkają – na północy, południu, wschodzie lub zachodzie. Rządy powinny zająć się kwestią przystępności cenowej najnowszych technologii niskoemisyjnych i zeroemisyjnych”, komentuje Erik Jonnaert sekretarz generalny Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów.

Jednak w związku z pandemią koronawirusa ambitne plany branży motoryzacyjnej muszą poczekać. W wielu krajach zamknięto fabryki, co natychmiast odbiło się na kondycji całego przemysłu i wygenerowało straty.

Obecnie w Unii Europejskiej w związku z zamknięciem fabryk odnotowano straty produkcyjne na poziomie ponad 2,1 mln pojazdów, tj. samochodów osobowych, ciężarówek, samochodów dostawczych, autobusów i autokarów. Największe straty produkcyjne poniosły Niemcy – 605 722 pojazdy, Hiszpania – 451 833, Włochy – 159 336 i Czechy – 151 598. W Polsce straty produkcyjne wynoszą ponad 86 tys. pojazdów, które nie zostały wyprodukowane. Z problemami borykają się także brytyjscy producenci samochodów, gdzie w związku z pandemią nie zostały wyprodukowane 238 644 pojazdy.

Branża turystyczna zwalnia pracowników. TUI aż 8 tysięcy

Branża turystyczna znalazła się przez pandemię koronawirusa SARS-CoV-2 w ogromnym kryzysie. Wielu touroperatorów zdecydowało się na grupowe zwolnienia w tym największa firma turystyczna w Europie – niemiecka TUI, która chce zwolnić 8 tys. osób.

 

Zamknięte hotele, parki rozrywki czy muzea, a …

Zwiększenie produkcji

Pandemia jest jednak stanem przejściowym, a w mocy nadal pozostają unijne nakazy zmniejszenia emisji CO2. To zaś wymusza na producentach podjęcie działań zmierzających do zwiększenia produkcji samochodów bardziej ekologicznych.

W związku z tym grupa Volkswagena postawiła sobie ambitny cel, by do 2028 r. wprowadzić na rynek aż 70 nowych modeli samochodów elektrycznych. Poczynając od modelu ID3, który niemiecki koncern produkuje już od 2019 r.

BMW zapowiedziało do końca 2023 r. wypuszczenie na rynek 25 nowych modeli zelektryfikowanych. A Fiat Chrysler planuje do 2021 r. wprowadzić 12 modeli zelektryfikowanych. Z czego będą to zarówno samochody hybrydowe, jak i w pełni elektryczne.

Działania podejmowane przez producentów samochodowych zaczynają przynosić efekty. Jak podaje ACEA, sprzedaż samochodów hybrydowych typu plug-in, które można naładować zarówno z domowego gniazdka, jak i stacji szybkiego ładowania, wzrosła w 2018 r. o 126,5 proc. (do 97 913 pojazdów).

Unia Europejska chce większego dostępu do chińskiego rynku

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej apeluje o większą otwartość chińskiego rynku na europejskie przedsiębiortswa.

Elektryczne samochody na polskim rynku

W Polsce do 2019 r. działało ponad 1 tys. punktów ładowania e-samochodów. Liczba ta ma się zwiększyć do końca roku do ok. 2,8 tys. Liderem polskiego rynku stacji ładowania jest słowacki GreenWay, który jest właścicielem ponad połowy wszystkich punktów w Polsce.

Jednak samochody elektryczne wciąż nie cieszą się w Polsce wielką popularnością. Główną przeszkodą w zakupie takiego samochodu są wciąż wysokie ceny. Dlatego w pierwszym półroczu 2019 r. w Polsce zarejestrowano jedynie 945 samochodów elektrycznych osobowych, co stanowiło 0,34 proc. wszystkich zarejestrowanych samochodów.

Zdecydowanie najwięcej aut elektrycznych zarejestrowanych w Polsce w 2019 r. to BMW i3 (603 szt.). Na podium znajdują się jeszcze Nissan Leaf (106 szt.) i Renault Zoe (50 szt.).

Pod koniec listopada 2019 r. weszło w życie rozporządzenie w sprawie dopłat do samochodów elektrycznych. Początkowo wsparcie miało wynosić do 30 proc. ceny zakupu samochodu elektrycznego, lecz nie więcej niż 37,5 tys. zł. Jednak ostateczna decyzja co do wysokości wsparcia wciąż nie zapadła.