Minister finansów: Koronawirus cofnął polską gospodarkę o dwa lata, ale uda się to nadrobić

minister-finansow-tadeusz-koscinski-gospodarka-pandemia-koronawirus-restrykcje-inflacja

Minister finansów Tadeusz Kościński [Zdjęcie via twitter.com/MF_GOV_PL]

W ocenie ministra finansów Tadeusza Kościńskiego pandemia koronawirusa cofnęła polską gospodarkę o dwa lata. Jednak – jak przewiduje szef resortu – jeszcze w tym roku będzie “zdecydowanie lepiej”.

 

Podczas zakończonej wczoraj (6 maja) w Warszawie piątej edycji corocznego Kongresu 590 Tadeusz Kościński zapewnił, że w kwestii rozwoju polskiej gospodarki można już być „dość optymistycznym”.

Kongres 590

Nazwa tego spotkania pochodzi od prefiksu kodu kreskowego, którym oznaczane są towary wytwarzane lub dystrybuowane przez polskie przedsiębiorstwa. Głównym celem tych spotkań jest – jak tłumaczą organizatorzy na stronie internetowej tego przedsięwzięcia – uwolnienie potencjału polskiej gospodarki oraz promocja polskich produktów i usług.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Pierwszy kwartał jeszcze słaby

Szef resortu finansów przypomniał, że zeszły rok zakończył się zdecydowanie mniejszą recesją niż przewidywano – PKB skurczył się o 2,7 proc. “Ale myślę, że już teraz – II, III i IV kwartał – to można się spodziewać, że polska gospodarka bardzo szybko będzie się rozwijać w każdej dziedzinie” – powiedział.

“Pierwszy kwartał pod względem PKB będzie jeszcze relatywnie słaby z powodu dłużej obowiązujących restrykcji covidowych, lecz w kolejnych kwartałach będzie zdecydowanie lepiej” – zapowiedział wczoraj minister. W jego ocenie gospodarka naszego kraju na tle europejskiej wygląda bardzo pozytywnie. “W ostatnim roku statystycznie polska gospodarka cofnęła się o dwa lata, a średnia dla Unii to było gdzieś 8-9 lat, a niektóre kraje cofnęły się prawie 20 lat. To nas pozycjonuje bardzo dobrze na wyjściu z pandemii” – podkreślił Kościński. Zwrócił przy tym uwagę na dużą rolę wzrostu polskiego eksportu i produkcji przemysłowej.

Szef resortu finansów zapewnił ponadto, że administracja robi wszystko, aby jak najwięcej środków zostało w kieszeni Polaków, co ma się przyczynić do zwiększenia sprzedaży detalicznej. Rząd planuje też uwolnienie „konsumpcji publicznej” poprzez inwestycje finansowane zarówno ze środków unijnych, jak i z budżetu państwa.

W tym roku wzrost PKB o 3,8 proc., a w przyszłym – o 4,3 proc.

Tadeusz Kościński stwierdził również, że na podstawie dotychczasowych prognoz polska gospodarka ma wzrosnąć w tym roku o 3,8 proc., a w przyszłym – o 4,3 proc. Zapowiedział przy tym, że później czeka nas najprawdopodobniej lekkie wyhamowanie. Według Kościńskiego środki z Krajowego Planu Odbudowy pozwolą jednak na wzrost gospodarczy do ok. 5 proc. PKB.

Premier Morawiecki po głosowaniu w Sejmie ws. unijnego Funduszu Odbudowy: "Wygrała Polska"

Premier Mateusz Morawiecki uznał za “przełomowe” wczorajsze głosowanie, w wyniku którego Sejm przyjął ustawę ratyfikującą unijną decyzję ws. funduszy własnych UE.

Inflacja ma spadać

Odnosząc się natomiast do rosnącej inflacji minister finansów tłumaczył, że wynika ona głównie z czynników zewnętrznych, zwłaszcza z rosnących cen ropy, która w ciągu roku zdrożała aż o 40 proc. Przyznał, że wpływ na inflację ma również wzrost wynagrodzeń, ale zastrzegł, że  8-procentowy wzrost rok do roku nie jest nie najgorszym wskaźnikiem.

Kościński prognozuje, że ten rok może się zamknąć inflacją na poziomie ok. 3,1 proc., natomiast w przyszłym będzie ona spadać. “Około 2022 roku będzie na poziomie 2,5 proc., zgodnie z celem NBP” – zapowiedział.

Szef resortu finansów zwrócił ponadto uwagę, że „paliwem dla inflacji” mogą być zgromadzone przez Polaków oszczędności – zarówno te w gotówce, jak i na rachunkach – które powstały w wyniku koronawirusowych obostrzeń utrudniających robienie zakupów. Minister ostrzegł przy tym przed tworzeniem sztucznej presji inflacyjnej, która może dłużej potrwać.