MFW wróży światu wolniejsze odbicie po kryzysie gospodarczym

Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje światu jeszcze głębszy kryzys niż sądzono dwa miesiące temu (Photo by Robert Metz on Unsplash)

Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje światu jeszcze głębszy kryzys niż sądzono dwa miesiące temu (Photo by Robert Metz on Unsplash)

Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) ocenia, że wywołany przez pandemię koronawirusa kryzys gospodarczy będzie głębszy niż wcześniej sądzono, a wyjście z niego zajmie światu dłużej niż zakładano.

 

W najnowszej edycji World Economic Outlook MFW ściął swoje wcześniejsze prognozy dotyczące światowej gospodarki. O ile w kwietniu zakładano spadek globalnego PKB w 2020 r. o 3 proc., to w najnowszej wersji tej analizy recesja jest szacowania już na 4,9 proc.

To duży spadek, ponieważ jeszcze w 2019 r. światowa gospodarka urosła o 2,9 proc. Co więcej, MFW wróży światu wolniejsze odbicie po kryzysie. W 2021 r. globalny wzrost gospodarczy ma wynieść 5,4 proc. Jeszcze dwa miesiące temu przewidywano odbicie na poziomie 5,8 proc.

Analitycy MFW oceniają bowiem, że gospodarczy szok jaki wywołała pandemia koronawirusa okazał się głębszy niż zakładano. W kwietniu oceniano, że świat przejdzie najgłębszą recesję od czasu Wielkiego Kryzysu z lat 30. XX wieku. Teraz jednak dominuje pogląd, że obecny kryzys okaże się poważniejszy od tego sprzed 90 lat.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA // Ponad 100 tys. zgonów w Ameryce Południowej

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Wolniejsze odbicie w 2021 r.

Według wyliczeń MFW aktywność gospodarcza na świecie będzie się odradzać wolniej. „Wydaje się, że w pierwszej połowie roku nastąpił większy niż oczekiwano spadek aktywności gospodarczej, z oznakami dobrowolnego dystansowania jeszcze przed wprowadzeniem środków dystansowania społecznego. Sugeruje to również bardziej stopniowe ożywienie w drugiej połowie roku, ponieważ strach przed zakażeniem prawdopodobnie będzie trwał”- napisano w analizie.

Recesja – po raz pierwszy odkąd prowadzone są takie statystyki – dotknie wszystkie rejony świata. I dla każdego prognoza jest gorsza niż jeszcze dwa miesiące temu. Przy czym najmocniej strefę euro. MFW wróży Eurolandowi spadek PKB w tym roku aż o 10,2 proc.

Poszczególne kraje o wspólnej walucie ucierpią w różny sposób. W Niemczech recesja ma w tym roku sięgnąć 7,8 proc., ale we Francji, Włoszech czy Hiszpanii wyraźnie przekroczyć 12 proc. PKB strefy euro ma się jednak w przyszłym roku odbić o 6 proc., co będzie drugim wynikiem na świecie.

Ale dla każdego z krajów strefy euro MFW w najnowszej prognozie obniżył statystyki – tegoroczna recesje będzie głębsza, a przyszłoroczne odbicie – słabsze. Nieco lepiej wypadły unijne kraje bez wspólnej waluty. Dla wielu z nich utrzymano prognozę z kwietnia. Tak było też w przypadku Polski, której MFW – podobnie jak w kwietniu – wróży w 2020 r. spadek PKB o 4,6 proc., a w przyszłym roku wzrost na poziomie 4,2 proc.

Najmniej kryzys ma być bowiem odczuwalny w Azji Południowej i Wschodniej. Tam tegoroczna recesja wyniesie według MFW tylko 0,8 proc., zaś przyszły rok przyniesie odbicie na poziomie nawet 7,4 proc. To duża zasługa m.in. Chin, które w tym roku mają recesji nie doświadczyć, choć chiński wzrost będzie niewielki – zaledwie 1-procentowy.

Hiszpania: Miliardy na wsparcie turystyki. Miliony osób nadal bez pracy

Premier Pedro Sanchez ogłosił w czwartek (18 czerwca) program wsparcia dla krajowej turystyki kwotą 4,25 mld euro.

Recesja w 95 proc. państw świata

Chiński przypadek będzie jednak rzadkością. MFW ocenia, że spadek poziomu życia (w ujęciu ogólnokrajowym) dotknie w tym roku mieszkańców aż 95 proc. państw na świecie. Najgłębszą recesję odnotuje region Ameryki Południowej i Karaibów. Tam spadek PKB ma w 2020 r. wynieść 9,4 proc., ale jednocześnie odbić się o zaledwie 3,7 proc. rok później.

Stany Zjednoczone mają stracić w tym roku 8 proc. swojego PKB, ale w przyszłym roku odzyskać 4,5 proc. Mniejsze wahania dotkną natomiast Subsaharyjską Afrykę oraz region Afryki Północnej, Bliskiego Wschodu i Azji Środkowej. Pierwszy z tych regionów straci 2020 r. 3,2 proc. a odrobi w 2021 r. 3,4 proc., zaś drugi odpowiednio 4,7 proc. oraz 3,3 proc.

Ale w ocenie MFW kryzys najmocniej uderzy jednak nie w najbogatsze państwa. One bowiem, nawet po głębokim spadku szybko się odbudują. Kraje biedniejsze będą na to potrzebowały o wiele więcej czasu na odreagowanie kryzysu. Poza tym dla nich problemem jest nawet nie tyle spadek gospodarczy, co gwałtowne wyhamowanie wzrostu.

„W przypadku rynków wschodzących i rozwijających się spadek działalności gospodarczej, spowodowany zakłóceniami krajowymi wpisuje się w pesymistyczny scenariusz z kwietniowej prognozy. Obniżenie prognozy wzrostu PKB odzwierciedla również większe skutki uboczne wynikające ze słabszego popytu zewnętrznego” – głosi analiza MFW.

Jak podkreśla główna ekonomistka Międzynarodowego Funduszu Walutowego Gita Gopinath, przeciwepidemiczne lockdowny sprawiły, że gospodarka świata otrzymała dużo poważniejszy cios niż podczas kryzysu finansowego sprzed dekady. Łącznie globalne straty gospodarcze z lat 2020-2021 mają jej zdaniem wynieść przynajmniej 12 bilionów dolarów.

Wideoszczyt UE-Chiny i apele o więcej wzajemności w gospodarce

Była to pierwsza okazja do unijno-chińskich rozmów na tak wysokim szczeblu od czasu wybuchu pandemii koronawirusa. Rozmowy dotyczyły dziś nie tylko kwestii zdrowotnych czy gospodarczych, ale także klimatycznych.

Kryzys pogłębi nierówności

Obecny kryzys, jak wiele na to wskazuje, pogłębi na świecie nierówności ekonomiczne i wpędzi więcej ludzi w skrajne ubóstwo. Ci, którzy nie mogli swojej pracy wykonywać zdalnie (a tak jest w przypadku wielu mieszkańców najbiedniejszych państw), stracili jakiekolwiek źródło utrzymania.

„Negatywny wpływ na gospodarstwa domowe o niskich dochodach jest szczególnie dotkliwy, zagrażając znaczącemu postępowi w zmniejszaniu skrajnego ubóstwa na świecie od lat 90. XX wieku” – mówi Gopinath. I dodaje, że gwałtowność nadejścia tego kryzysu wywróciła do góry nogami rynek pracy, wyrzucając z niego wiele osób o niższych kwalifikacjach, które już wcześniej cierpiały z powodu spadających dochodów.

MFW zastrzega jednak, że to tej prognozy należy wciąż podchodzić ostrożnie. Rozwój pandemii (np. możliwość pojawienia się drugiej fali dużej liczby zachorowań) jest bowiem obecnie nieprzewidywalny.

Wiele zależeć będzie od tego, jak szybko zakończą się prace nad szczepionką chroniącą przed koronawirusem oraz opracowaniem leków wspomagających leczenie choroby COVID-19. „W przypadku ponownego wprowadzenia lockdownów recesja się pogłębi” – głosi komunikat MFW.

Branża odzieżowa uderzona przez koronawirusa. Gap Inc. ogłasza straty na poziomie niemal 1 mld dolarów

Jak pandemia koronawirusa wpłynęła na branżę odzieżową? Sieci liczą straty w setkach milionów dolarów.

Niepewność na światowych rynkach

Swoje dokłada także niepewność do przyszłości handlu zagranicznego. MFW zwraca uwagę na kruchość rozejmu celnego między USA a Chinami czy amerykańskie zapowiedzi wprowadzenia kolejnych ceł na europejskiej produktu w związku ze sporami podatek cyfrowy czy dotowanie koncernów lotniczych. MFW ocenia, że światowa wymiana handlowa skurczy się w tym roku o 12 proc.

Za największe potencjalne problemy gospodarcze nadchodzących miesięcy Międzynarodowy Fundusz Walutowy uznał bankructwa wielu przedsiębiorstw, gwałtowny wzrost bezrobocia oraz jego petryfikację (czyli trwałe wypadnięcie ludzi z rynku pracy), zmniejszenie wydajności produkcji przez globalną rekonfigurację łańcuchów dostaw, oddzielenie między wycenami aktywów a perspektywami dla działalności gospodarczej oraz dobrowolne dystansowanie się społeczne wielu ludzi, co negatywnie wpłynie na popyt i wydatki konsumpcyjne.