Linie lotnicze przed groźbą bankructwa. Vouchery zamiast pieniędzy dla pasażerów?

Photo by Nathan Hobbs on Unsplash

Linie lotnicze należą do najmocniej dotkniętych przedsiębiorstw w pierwszej fazie wywołanego przez pandemię koronawirusa kryzysu gospodarczego. Większość rejsów została odwołana. Część linii wystąpiła z prośbą do KE, aby zamiast gotówki mogły oddać pasażerom vouchery.

 

Większość linii lotniczych musiała uziemić niemal całą swoją flotę. Zmalał też mocno popyt na podróże na tych trasach, które jeszcze funkcjonują. Według analizy Standard & Poor’s Global Ratings pandemia przyczyniła się do spadku liczby pasażerów aż o 70 proc. w I kwartale bieżącego roku, a w ujęciu rocznym spadki mogą sięgnąć 30 proc.

113 mld dolarów strat

Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) oszacowało potencjalne tegoroczne straty branży lotniczej na 113 mld dolarów, przede wszystkim z powodu odwołania lotów. Niemiecka Lufthansa odwołała 90 proc. swoich międzynarodowych lotów i właściwie lata jedynie wewnątrz Niemiec. Ale i jak realizuje tylko ok. 80 proc. kursów. Uziemionych jest więc blisko 700 ze wszystkich 760 należących do Lufthansy samolotów. Spółka chce także zmienić czasowo warunki zatrudnienia dla prawie 31 tys. osób – zarówno personelu pokładowego, jak i naziemnego. Chodzi głównie o obniżenie im do sierpnia pensji.

Z kolei irlandzki Ryanair w marcu zmniejszył swoje możliwości przewozowe o 80 proc., a potem zadecydował o wstrzymaniu lotów w kwietniu i maju. Węgierski Wizzair wykonuje tylko 15 proc. dotychczasowej liczby lotów, ale rozważa całkowite uziemienie samolotów. Polski LOT nie wykonuje zaś już regularnych lotów międzynarodowych i krajowych, a jedynie na zlecenie rządu (przy dużym udziale kosztowym pasażerów) zwozi Polaków z zagranicy w ramach akcji „LotDoDomu”.

Kłopoty ma także wiele linii pozaeuropejskich. American Airlines ograniczyło loty o 75 proc., a China Southern Airlines o 73 proc. British Airways także uziemiło niemal całą flotę. Europejska Organizacja ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej (Eurocontrol), która koordynuje bezpieczeństwo w ruchu lotniczym oceniła, że na niebie nad Europą jest o 90 proc. mniej samolotów.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Vouchery zamiast pieniędzy?

Wśród państw członkowskich UE najwięcej połączeń straciła Malta – 94,9 proc., na drugim miejscu są Słowacja i Słowenia – po 94,2 proc, a na czwartym Włochy – 92,2 proc. W Polsce ruch lotniczy spadł o 90 proc. Najmniej straciły Niemcy – 70,1 proc. Niedawny członek UE, czyli Wielka Brytania straciła 64,2 proc. ruchu lotniczego.

Europejskie linie lotnicze boją się, że już zaistniałe straty oraz konieczność zwracania pasażerom pieniędzy za odwołane loty doprowadzą część z nich do bankructwa. Zgodnie z unijnymi przepisami pasażerowie (także w razie pandemii) mają prawo otrzymać zwrot wpłaconych pieniędzy lub zamianę biletu na inny (np. w innym terminie lub inną, możliwie szybką trasą). Ta druga możliwość jest obecnie w zasadzie zablokowana, więc wszyscy pasażerowie będą zapewne chcieli skorzystać ze zwrotu pieniędzy.

Linie lotnicze zrzeszone w federacji Airlines for Europe (m.in. Lufthansa, Ryanair, TAP Air Portugal, Norwegian czy easyJet) zaapelowały do Komisji Europejskiej, aby zmieniła przepisy i pozwoliła wstrzymać bezpośredni zwrot pieniędzy, a w zamian oferować specjalne vouchery, które w ciągu 12 miesięcy można by wymienić na inny bilet lotniczy. Dopiero po tym czasie możliwy będzie zwrot pieniędzy. „W obliczu katastrofalnej sytuacji finansowej wiele linii może oferować jedynie vouchery zamiast zwroty pieniędzy za odwołane loty” – napisano w apelu Airlines for Europe.

Wimbledon odwołany przez koronawirusa

Najsłynniejszy turniej tenisowy na świecie rozgrywany na trawiastych kortach Wimbledonu został odwołany po raz pierwszy od czasów II wojny światowej.

KE wesprze linie lotnicze, ale nie kosztem pasażerów

Ryanair szacuje, że będzie musiał zwrócić klientom 750 mln euro, IAG (tworzony przez British Airways oraz Iberię) 3 mld euro, a Lufthansa nawet 3,5 mld euro. Na razie Komisja Europejska nie zgodziła się na odejście od możliwości uzyskania zwrotu pieniędzy, choć komisarz ds. transportu Adina Valean zapowiedziała, że Bruksela pomoże jednak liniom lotniczym. Ale zastrzegła, że musi także chronić pasażerów. „Ludzie muszą odzyskać swoje pieniądze, jeśli właśnie tego chcą” – powiedziała komisarz.

KE zgodziła się natomiast odejść od tzw. zasady „Use it or lose ot”, która dotyczy slotów lotniskowych czy miejsc w rozkładzie startów i lądowań. Linie lotnicze muszą wykorzystać przyznane im sloty przynajmniej w 80 proc., bo inaczej stracą je na rzecz konkurencji. Za rezerwacje slotów płaci się niemałe pieniądze (zwłaszcza, jeśli są w najbardziej dla pasażerów atrakcyjnych godzinach) i na największych lotniskach świata właściwie ich brakuje.

Choć nie było pasażerów, linie lotnicze podrywały zupełnie puste samoloty, które wznosiły się w powietrze na pół godziny i potem lądowały. Dzięki temu broniły swoich slotów, ale wypalały paliwo i emitowały gazy cieplarniane. KE zgodziła się więc na zawieszenie tej zasady na najbliższe miesiące.

Koronawirus: Ile osób może zabić pandemia?

Brytyjscy naukowcy oszacowali ile osób może do końca bieżącego roku zabić na całym świecie koronawirus SARS-CoV-2.