Kraje członkowskie apelują o bezpieczeństwo kluczowych elementów sieci 5G

Spotkanie unijnych ministrów odpowiedzialnych za łączność. Pierwsza z prawej reprezentującą Polskę wiceminister cyfryzacji Wanda Buk, źródło: Polskie przedstawicielstwo przy UE, European Union 2019

Odpowiedzialni za kwestię łączności ministrowie z państw członkowskich spotkali się w Brukseli, aby przyjąć konkluzje na temat sieci 5G. Wezwali jednocześnie, aby potrzebną do tego infrastrukturę opierać na urządzeniach od zaufanych dostawców.

 

Konkluzje przyjęte przez ministerialną radę mówią przede wszystkim o roli, jaką rozwój sieci 5G odgrywa w unijnej gospodarce oraz o konieczności ograniczenia ryzyka związane z upowszechnieniem się sieci piątek generacji i opartych nią rozwiązań technologicznych. „Sieci 5G będą kręgosłupem naszego przyszłego społeczeństwa informacyjnego, dlatego podejście UE do nich jest bardzo ważne” – mówiła po zakończeniu spotkania wiceszefowa brukselskiego przedstawicielstwa sprawującej obecnie unijną prezydencję Finlandii Minna Kivimaeki.

Dlatego ministrowie zaakcentowali w konkluzjach konieczność zapewnienia pełnego bezpieczeństwa europejskich sieci piątej generacji. Tę cześć dokumentu oparli na przyjętej w październiku ocenie ryzyka (risk assesment), w której wskazano wówczas na państwa trzecie jako główne zagrożenie dla unijnego cyberbezpieczeństwa. Nie wskazano jednak na konkretne kraje.

Sprzęt od „zaufanych dostawców”

Tym razem ministrowie uzgodnili, że spółki telekomunikacyjne uczestniczące w budowie sieci 5G muszą postrzegać cyfrowe bezpieczeństwo jako proces zaczynający się już od wyboru dostawcy sprzętu i oprogramowania poprzez budowę samej sieci i aż po jej eksploatację. W ocenie wiarygodności dostawcy należy też zdaniem Rady „wziąć pod uwagę także inne czynniki niż tylko techniczne”. Konkretnie wymieniono tu: ewentualne powiązani dostawcy z rządem państwa trzeciego, obowiązującą w danym państwie trzecim legislację, strukturę korporacyjną tego dostawcy i wreszcie możliwość wywierania na niego nacisków przez władze państw trzecich.

Choć znów nie wskazano żadnych konkretnych państw, to jednak w domyśle pozostają Chiny i założony w tym kraju koncern Huawei, który u swojego zarania związany był z chińską armią, a i dziś uważany jest za zależny w wielu obszarach od chińskich władz. USA od miesięcy apelują o to, aby wykluczyć Chińczyków z budowy infrastruktury sieci 5G w Europie i wskazują na możliwość wykorzystania pewnych dziur w systemie do szpiegostwa. Szczególnie narażony ma być zdaniem Waszyngtony proces instalowania niezbędnych aktualizacji.

5G będzie przełomem, o ile będzie bezpieczne

30Jak szacują autorzy tegorocznego Ericsson Mobility Report, do 2024 r. zasięg sieci 5G obejmie 45 proc. powierzchni świata, a 35 proc. komunikacji będzie się opierać o sieć piątej generacji. Wielkim wyzwaniem jest jednak bezpieczeństwo takiej komunikacji.

 

Autorzy raportu Ericssona jeszcze rok …

Kłopoty z jednolitym stanowiskiem w UE wobec Huawei

Unia Europejska wciąż nie wypracowała jednolitego stanowiska wobec tego, czy należy otworzyć przetargi na budowę elementów sieci 5G przed wszystkimi potencjalnymi dostawcami, czy też powinno się wprowadzić takie ograniczenia, które wykluczą koncerny chińskie. Ostateczna decyzja i tak leży po stronie państw członkowskich. Podobnie jest z przyjętymi właśnie konkluzjami. Stolice mogą ich zapisy zinterpretować na swój sposób, choć na pewno będzie to nieco trudniejsze w przypadku współpracy z dostawcami z Chin.

Wśród państw członkowskich nie ma bowiem zgody co do oceny ryzyka związanego z ewentualną współpracą z Huawei czy innymi koncernami z komunistycznych Chin. Władze Francji jeszcze w listopadzie wprost mówiły o tym, że nie mają zamiaru zamykać przed nikim drzwi i nie będą wywierać nacisków na francuskie spółki telekomunikacyjne, ponieważ zakłóciłoby to zasady wolnego rynku. Podobne zdanie mają także władze Czech.

To samo zdanie prezentuje też rząd Niemiec, choć akurat tam coraz mocniejsze są głosy ze strony szefów służb specjalnych nawołujące do wprowadzenia jakichś ograniczeń pod względem bezpieczeństwa. Na niedawnym partyjnym zjeździe współrządzącej Niemcami centroprawicowej CDU w Lipsku delegaci przyjęli wbrew woli kanclerz Angeli Merkel rezolucję wzywającą Bundestag do przeprowadzenia debaty na ten temat oraz głosowania, które ostatecznie zadecyduje ws. zasad budowy sieci 5G.

Także w Wielkiej Brytanii debata w tej kwestii jest mocno ożywiona. Poprzedni rząd pod wodzą Theresy May postanowił dopuścić Chińczyków (choć w ograniczonej formie) do budowy sieci 5G. Ale wewnątrz Partii Konserwatywnej ta decyzja miała wielu przeciwników i doprowadziła nawet do dymisji ówczesnego ministra obrony Gavina Williamsona, który rozeźlony decyzją May ujawnił mediom tajny wywiadowczy raport ostrzegający przed Huawei. Obecny premier Boris Johnson zdaje się być po stronie przeciwników współpracy z chińskim koncernem, ale ostateczna decyzja zapadnie dopiero po wyborach do Izby Gmin wyznaczonych na 12 grudnia.

Zdecydowanie przeciwna Huawei jest natomiast Estonia. Polska oficjalnie nie podjęła jeszcze w tej sprawie decyzji, ale o ile jeszcze kilka miesięcy widać było, że Chińczycy są witani na politycznych salonach, to jednak po apelach Waszyngtonu w łaskach wydaje się być raczej szwedzki Ericsson, którego otwarcie wspierają w tej kwestii Amerykanie. W październiku minister cyfryzacji Marek Zagórski podpisał z przedstawicielami Ericssona, ale także fińskiej Nokii i amerykańskiego Cisco porozumienie na rzecz cyberbezpieczeństwa.

Niemcy: Bundestag zablokuje udział Huawei w budowie sieci 5G?

Rządząca w Niemczech Chrześcijańska Unia Demokratyczna (CDU) przyjęła na swoim zjeździe w Lipsku wniosek o to, aby Bundestag przedyskutował kwestię bezpieczeństwa sieci teleinformatycznej piątej generacji. Zrobiono to wbrew stanowisku kanclerz Angeli Merkel.

 

Kwestia dopuszczenia lub nie Huawei do budowy sieci 5G …

Będą unijny system certyfikacji i standaryzacja cyberbezpieczeństwa?

Obawy o bezpieczeństwo sieci 5G rosną, więc obecny klimat polityczny nie sprzyja Chińczykom. UE jednak prawdopodobnie ograniczy się jedynie do stworzenia systemu certyfikacji i ustandaryzowania pewnych procedur bezpieczeństwa, która państwa członkowskie wdrożą już we własnym zakresie i według własnych potrzeb.

Ministrowie wskazali tu przede wszystkim na Europejską Agencję Bezpieczeństwa Sieci i Informacji (ENISA) jako na organ mający wyznaczać standardy. Wezwali też Komisję Europejską, aby w ramach swoich kompetencji także zajęła się kwestią bezpieczeństwa i integralności przyszłych unijnych sieci telekomunikacyjnych. „Zważywszy na szczególny charakter sieci 5G, które będą obejmowały o wiele więcej punktów dostępowych, jej cyberbezpieczeństwo staje się dużo bardziej istotne, niż w przypadku dotychczasowych technologii” – odpowiedział na to na konferencji prasowej komisarz ds. rynku wewnętrznego Thierry Breton.

Słowa pochodzącego z Francji komisarza, choć reprezentuje on przede wszystkim KE, mogą być więc zwiastunem tego, że także Paryż zaczyna zmieniać swoje stanowisko ws. sieci 5G i ewentualnej współpracy z Huawei. „Są pewne zagrożenia dla społeczeństwa które są techniczne, ale są także zagrożenia pozatechniczne. Musimy do nich podejść bez jakiejkolwiek naiwności” – powiedział Breton.

Tymczasem wiele z europejskich koncernów telekomunikacyjnych apeluje o to, aby jednak nie wykluczać Huaweia, o ile chiński koncern spełni wyśrubowane unijne normy cyberbezpieczeństwa. Chińczycy to dziś najważniejszy gracz na rynku infrastruktury do budowy sieci 5G. Huawei ma już niemal 1/3 światowego rynku potrzebnych do tego komponentów i swój udział szybko powiększa, głównie dzięki atrakcyjnym cenom oraz umożliwianiu przedłużania płatności (hojne wsparcie kredytowe gwarantuje mu chiński rząd).

Ok. 27 proc. rynku ma szwedzki Ericsson, zaś 22 proc. fińska Nokia. 11 proc. rynku ma inny chiński koncern – ZTE, zaś koreański Samsung ok. 5 proc. Koncerny amerykańskie – np. Oracle czy Cisco – są daleko w tyle. I co więcej, nie wydają się być zainteresowane większymi inwestycjami w produkcję elementów do infrastruktury 5G. Francuskie czy niemieckie spółki telekomunikacyjne alarmują, że bez udziału Chińczyków budowa sieci piątej generacji będzie dużo droższa i mocno się opóźni.

Powstanie spółka Polskie 5G

Rząd oraz spółki z branży telekomunikacyjnej podpisały porozumienie ws. opracowania koncepcji powołania nowej spółki Polskie 5G, która ma budować w Polsce infrastrukturę sieci piątej generacji.
 

O tym, że powstanie spółka Polskie 5G poinformował na Twitterze prezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) Paweł Borys. …