Koronawirus: Jaki plan ma Hiszpania na wyjście z kryzysu?

Hiszpania, pandemia, koronawirus, gospodarka, kryzys, Pedro Sanchez

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez (na zdj.) zaprezentował w środę program naprawy gospodarki poszkodowanej w efekcie epidemii koronawirusa. Trzyletni plan szacowany jest na 72 mld euro./ Foto via flickr [La Moncloa - Gobierno de España]

Rząd spustoszonej skutkami gospodarczymi epidemii koronawirusa Hiszpanii zaprezentował krajowy plan odbudowy. Dzięki miliardom środków z UE Madryt planuje m.in. stworzyć setki tysięcy nowych miejsc pracy.

 

 

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez zaprezentował w środę (7 października) program naprawy gospodarki poszkodowanej w wyniku skutków ekonomicznych epidemii koronawirusa. Trzyletni plan szacowany jest na 72 mld euro.

Hiszpania jest drugim po Włoszech odbiorcą Funduszu Odbudowy UE (Next Generation EU). Zgodnie z ustaleniami z lipcowego szczytu przywódców państw Wspólnoty, kraje członkowskie otrzymają łącznie 750 mld euro.

Na Hiszpanię przypada z tego funduszu ok. 140 mld euro. Połowa to pomoc bezzwrotna, a połowa niskooprocentowane pożyczki.

Na wykorzystanie przyznanych im kwot państwa mają 6 lat. Hiszpania chce wykorzystać swoją pulę w ciągu 24 miesięcy. Rząd założył, że prawie 27,5 mld euro z Brukseli zasili wydatki przyszłorocznego budżetu państwa.

Premier obiecuje setki tysięcy miejsc pracy

Na konferencji prasowej w Madrycie Sanchez wyjaśnił, że jednym z głównych celów programu, wspieranego ze środków unijnych, będzie poprawa stanu hiszpańskiej ekonomii. Zapewnił, że w rezultacie wdrażania tego planu PKB Hiszpanii będzie wzrastać średnio co roku o 2,5 pkt proc.

Hiszpańska gospodarka skurczy się w tym roku o 11 proc., a bezrobocie wzrośnie do 17 proc. Jednak według estymacji koalicyjnego rządu socjalistów (PSOE) i lewicowej Unidas Podemos (UP) już przyszłym roku gospodarka ma się odbić się o 7,2 proc., a w 2021 r. o 7 proc., by w ten sposób w ciągu dwóch lat zbliżyć się lub powrócić do poziomu sprzed kryzysu.

„Dzięki realizacji tego programu w latach 2021-2023 uda nam się stworzyć w kraju ponad 800 tys. nowych miejsc pracy”, ogłosił premier. To dużo, ale z danych Krajowego Urzędu Statystycznego (INE) wynika, że w Hiszpanii tylko od kwietnia do czerwca z powodu kryzysu wywołanego pandemią SARS-CoV-2 zlikwidowano ponad 1,1 mln miejsc pracy.

Władze INE wyjaśniły, że opublikowane szacunki dotyczące wpływu koronakryzysu na rynek pracy prezentują jedynie liczbę etatów, które zostały całkowicie zlikwidowane. Wskazano, że w statystykach nie zostały uwzględnione ponad 3 mln miejsc pracy, które zniknęły tymczasowo. Wśród regionów najbardziej dotkniętych redukcją zatrudnienia są AndaluzjaKatalonia oraz Walencja. Eksperci INE wskazali, że okres kwiecień-czerwiec 2020 roku był rekordowym kwartałem pod względem liczby zlikwidowanych etatów w historii kraju.

Hiszpania: Największa fuzja w bankowości od lat. Wielkość aktywów przekroczy 600 mld euro

Pod względem wielkości aktywów powstała w jej wyniku instytucja będzie pierwszym bankiem w Hiszpanii i 10. w Europie.

Kryzys szansą na fundamentalne zmiany?

Pedro Sanchez zapowiedział, że program służący zarówno walce z kryzysem związanym z epidemią koronawirusa, jak i „modernizacji kraju” będzie skoncentrowany na realizacji działań w obszarach pożądanych zarówno przez władze Hiszpanii, jak też kierownictwo UE.

„Wśród nich najważniejsze są transformacja ekologiczna – pochłonie 37 proc. sumy hiszpańskiego planu, m.in. na elektryczne samochody, polityka spójności socjalnej i terytorialnej, cyfryzacja – szacuje się, że 75 proc. mieszkańców kraju ma mieć dostęp do sieci 5G – pochłonie 33 proc. unijnych dotacji oraz wzmocnienie “trwałości społecznej” i równouprawnienie płci”, m.in. poprzez zrównanie szans kobiet i mężczyzn oraz wsparcie dla obszarów o najniższym poziomie rozwoju”, wyjaśnił szef hiszpańskiego rządu.

Jeśli pomoc europejska będzie taka, jakiej się Hiszpania spodziewa, oraz jeśli zostanie w całości wykorzystana zgodnie z planem, wzrost gospodarczy w najbliższych latach ma być większy o ponad 2 pkt. proc. i wynieść około 10 proc.

"Nie chcemy marginalizacji mniejszych gospodarek". Finlandia przeciwna zmianom w europejskiej polityce konkurencji?

Rząd w Helsinkach opowiada się przeciwko budowie „europejskich czempionów”?

Celem wyjście z trzeciej recesji w XXI w.

Rząd nie chce odbudować gospodarki na tych samych fundamentach jak przed kryzysem. Zamierza ją radykalnie przestawić na nowe tory, przebudować tak, by spełniała kryteria ekologiczne – dzięki nowym źródłom energii i technologicznej modernizacji.

Pieniądze przeznaczone na modernizację mają pójść na unowocześnienie infrastruktury, ochronę środowiska, odnawialne i oszczędne źródła energii, spójność społeczną i regionalną, nowoczesną edukację, pomoc dla małych i średnich przedsiębiorców, szkolenie do nowych zawodów, cyfryzację, innowacje oraz równość płci. Aby w wykorzystaniu pieniędzy nie przeszkodziła biurokracja, premier Sanchez zapowiedział zmiany w ustawodawstwie dotyczącym subwencji i umów publicznych.

Żeby to osiągnąć, rząd chce uruchomić gigantyczne inwestycje, także publiczne. W tym celu chce wykorzystać 72 mld euro, które Hiszpania spodziewa się dostać z europejskiego funduszu antykryzysowego w ciągu najbliższych trzech lat. W „zieloną” gospodarkę oraz cyfryzację Hiszpania chce zainwestować aż 70 proc. z tych pieniędzy. Już w przyszłym roku Hiszpanie chcą wykorzystać z tej europejskiej solidarnej pomocy 27 mld euro.

W praktyce oznaczać to będzie zadłużenie budżetu, jakiego jeszcze nigdy w nowożytnych dziejach Hiszpania nie miała. Gigantyczny plan inwestycji i wydatków budżetowych będzie kosztować prawie 200 mld euro, najwięcej w historii, i podniesie wydatki publiczne o ponad 54 proc.

Deficyt finansów publicznych w 2020 r. przekroczy 11 proc. PKB, i będzie większy od największego do tej pory zanotowanego w czasie poprzedniego wielkiego kryzysu w 2009 r. Dług publiczny ma zostać zwiększony o jedną piątą w stosunku do obecnego i być również najwyższy w historii – sięgnie 118 proc. rocznego PKB. W II kwartale spadek PKB wyniósł w Hiszpanii 18,7 proc. PKB i po raz trzeci w XXI wieku kraj wkroczył w recesję.

Efektem planu odbudowy gospodarki po pandemii ma być imponujące 800 tys. nowych miejsc pracy w ciągu trzech lat i spadek stopy bezrobocia poniżej 14 proc.