Koronawirus: Grecja i Cypr chciałyby latem przyjąć pierwszych zagranicznych turystów

Akropol w Atenach, Photo by Arthur Yeti on Unsplash

Oba kraje już od jutra (4 maja) znoszą pierwsze epidemiczne restrykcje. Na razie liberalizacja nie dotyczy jeszcze lokali gastronomicznych czy hoteli, ale Grecy i Cypryjczycy liczą na to, że ten sezon turystyczny nie jest jeszcze stracony.

 

Zarówno dla Cypru i Grecji turystyka to bardzo ważna gałąź gospodarki. W pierwszym z tych krajów generuje (wg wyliczeń Światowej Rady Podróży i Turystyki – WTTC) 20 proc. PKB, a w drugim nawet 25 proc. W turystyce zatrudniony jest też co piąty Grek lub Cypryjczyk. A w rejonach najpopularniejszych wśród turystów (np. na greckich wyspach) nawet co drugi mieszkaniec.

Grecję w ubiegłym roku odwiedziły rekordowe 34 mln turystów. Ale, jak mówi brytyjskiemu dziennikowi „Guardian” grecki minister turystyki Harry Theochari, w tym roku sukcesem będzie nawet 1/3 tej liczby. O ile w ogóle ktokolwiek będzie mógł przyjechać.

KE wzywa do otwierania granic i przywracania lotów

Komisja Europejska po swoim środowym posiedzeniu zaapelowała do państw członkowskich, aby jak najszybciej otwierały swoje granice i przywracały międzynarodowe połączenia lotnicze.  Wiceprzewodnicząca KE Věra Jourová wprost mówiła, że chodzi o ratowanie europejskiej branży turystycznej.

Ale na razie państwa członkowskie nie kwapią się do znoszenia akurat tych obostrzeń, ponieważ obawiają się przywleczenia nowych infekcji koronawirusem SARS-CoV-2. Na razie tylko Litwa ma jasny plan przywrócenia pełnego ruchu granicznego oraz wznowienia lotów już 10 maja. Ale Grecy i Cypryjczycy liczą na turystów z większych i ludniejszych krajów. A przede wszystkim tych, gdzie udało się uniknąć epidemii na dużą skalę.

„Liczba zachorowań w pewnych krajach jest niższa, niż w innych, więc może wcześniej ich obywatele zaczną podróżować” – mówił minister Theochari. I wskazywał na państwa Europy Środkowo-Wschodniej. Nie liczył natomiast na gości z Francji, Niemiec czy Wielkiej Brytanii. Zwłaszcza obywatele tych dwóch ostatnich państw chętnie przyjeżdżali latem do Grecji.

Z kolei cypryjskie władze wciąż liczą na Niemców, ale także – o czym mówił wiceminister turystyki Cypru Savvas Perdios – na Austriaków, Szwajcarów, Skandynawów czy Izraelczyków. „Sytuacja może się zmieniać z dnia na dzień. Zarówno na Cyprze jak i w innych krajach. Decyzje każdego dnia będą zależeć od tego, co powiedzą eksperci” – mówił Cypryjskiej Agencji Informacyjnej (CNA).

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Grecja i Cypr liczą na ogólnounijne zasady

Obaj ministrowie liczą, że ich kraje będą mogły pierwszych zagranicznych turystów przyjmować w lipcu, a nawet  w drugiej połowie czerwca. Zarówno Grecja i Cypr notują coraz mniej nowych zakażeń i coraz więcej wyzdrowień. W pierwszym z tych krajów stwierdzono 2,6 tys. infekcji i 143 zgony, ale już prawie 1,4 tys. (a więc ponad połowa zainfekowanych osób) uznaje się za wyleczone. Na Cyprze odnotowano zaś tylko 864 przypadki i 15 zgonów (a wyzdrowiało 296 osób).

Władze obu krajów już myślą o nowych regułach dla biznesów turystycznych, których musieliby przestrzegać hotelarze, tour operatorzy czy organizatorzy wycieczek. Nie wiadomo czy otwarte będą hotelowe plaże, baseny czy punkty odnowy biologicznej. „Prawdopodobnie turyści będą musieli też przed wyjazdem mieć sprawdzoną temperaturę i zrobione badania krwi. Myślę, że do czasu, kiedy sezon turystyczny się rozpocznie, globalny system zdrowotny będzie miał już jakieś konkretne rozwiązania” – mówił minister Theochari.

Grecja i Cypr liczą też na opracowanie ogólnounijnych zasad dotyczących turystyki i transgranicznego transportu w dobie pandemii, które obowiązywałyby wszystkie państwa członkowskie. „Jeśli ludzie mają zacząć się przemieszczać z kraju do kraju, na lądzie, morzu i w powietrzu, potrzebujemy wspólnych reguł. To muszą być tymczasowe reguły, racjonalne pod względem ekonomicznym. Na przykład jeśli postanowimy, że tyko 10 osób może lecieć tym samym samolotem, to jest oczywiste, że taki samolot nie poleci” – podkreślał grecki minister turystyki.

„Chcemy być przygotowani. Jak tylko ograniczenia w podróżowaniu po Unii zostaną złagodzone, będziemy mogli przyjmować gości” – mówił natomiast cypryjski wiceminister. Obaj podkreślają, że dla branż turystycznych w ich krajach bardzo liczy się czas. Każdy kolejny tydzień przynosi straty liczone w milionach euro. Grecka Izba Hotelarska szacuje, że jeśli w lipcu nie uda się wznowić ruchu turystycznego choćby w 1/3, to nawet 65 proc. greckich hoteli będzie musiało ogłosić bankructwo.

Koronawirus: W tym roku wakacji nie będzie?

Jaka przyszłość czeka branżę hotelarską i całą turystykę?