Koronawirus: W kwietniu rynek nowych samochodów w UE skurczył się o ponad 75%

Samochód, fot. Toine G [Unsplash]

Samochód, fot. Toine G [Unsplash]

Koronawirus negatywnie wpływa na branżę samochodową. W kwietniu liczba zarejestrowanych nowych samochodów w Unii Europejskiej spadła aż o 76,3 proc. w porównaniu z kwietniem ubiegłego roku.

 

W związku z pandemią koronawirusa i wprowadzanymi ograniczeniami w wielu krajach salony samochodowe były zamknięte. Stąd spadek liczby zarejestrowanych samochodów z 1 143 046 sztuk w kwietniu 2019 r. do zaledwie 270 682 szt. (o 76,3 proc.) w kwietniu 2020 r. Początkowe miesiące roku również nie były dobre dla producentów samochodów. W porównaniu z 2019 r. w styczniu sprzedaż spadła o 7,5 proc., w lutym o 7,4 proc., a w marcu – gdy pandemia dotarła do Europy – aż o 55,1 proc.

W Europie zdecydowanie rośnie sprzedaż samochodów elektrycznych

W I kwartale liczba sprzedanych samochodów elektrycznych w Europie wzrosła o 57 proc.

Rynek nowych samochodów stanął w miejscu

Ta sytuacja dotyka każdego z 27 krajów na unijnym rynku. Najgorsza sytuacja jest we Włoszech, które w kwietniu odnotowały straty na poziomie 97,6 proc., oraz w Hiszpanii – spadek o 96,5 proc. Na trzecim miejscu w tym zestawieniu znajduje się natomiast Irlandia ze spadkiem aż o 96,1 proc. Oznacza to, że w obu tych państwach rynek nowych samochodów w zasadzie przestał istnieć – w kwietniu 2019 r. w Włoszech zarejestrowano ponad 174 tys. nowych samochodów, a w Hiszpanii prawie 120 tys. W ubiegłym miesiącu w obu przypadkach było to ledwie ponad 4 tys. pojazdów.

Bardzo duże straty odnotowały także takie kraje jak Belgia (90,1 proc.), Cypr (84,1 proc.), Francja (88,8 proc.), Grecja (80,2 proc.) i Portugalia (87 proc.).

Polska również odnotowała spore straty w liczbie zarejestrowanych nowych samochodów. Z informacji przedstawionych przez Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów (ACEA) w ubiegłym roku w kwietniu na naszym rynku zakupionych zostało 46 379 szt., a w kwietniu tego roku już tylko 15 239 szt. Jest to spadek o 67,1 proc. To oznacza, że odnotowaliśmy największy straty wśród wszystkich państw Grupy Wyszehradzkiej, choć „najmniej” dotknięty rynek węgierski skurczył się o ponad 50 proc.

Bardzo duży spadek popytu odnotowała też Wielka Brytania. Względem ubiegłego roku popyt w kwietniu na nowe samochody spadł aż o 97,3 proc. – z ponad 170 tys. sztuk do ponad 4 tys.

Francja: Pomoc dla koncernów samochodowych w zamian za powrót fabryk do kraju?

Rząd przy okazji kryzysu gospodarczego wywołanego epidemią koronawirusa chce, aby francuskie koncerny samochodowe przeniosły część produkcji z powrotem do kraju.

Które koncerny w kwietniu straciły najwięcej?

W kwietniu największy spadek sprzedaży samochodów odnotowały kolejno Jaguar Land Rover Group – o 88,8 proc., Honda – o 88, 5 proc. i FCA Group – o 87,7 proc. (sprzedająca takie samochody jak  Fiat, Jeep czy Alfa Romeo).

Mimo że straty sprzedaży nowych samochodów w Niemczech są mniejsze niż np. w Polsce, to aż trzy duże niemieckie koncerny zostały bardzo mocno dotknięte przez koronakryzys. Daimler, zajmujący się produkcją m.in. Mercedesów czy Smartów, odnotował spadek o 80,1 proc. (czyli o 67 567 szt.), Volkswagen Group odnotowało 75 proc. spadek popytu względem ubiegłego roku (czyli o 252 605 szt.),a  BMW Group – spadek o 69,7 proc. (czyli o 59 120 szt.).

Francja również liczy straty swoich koncernów samochodowych. PSA Group, produkujący takie marki samochodów jak Peugeot czy Citroën odnotowało straty na poziomie 82,4 proc. (czyli o 180 256 szt.), a Renault Group – o 79,5 proc. (czyli o 111 113 szt.)

W Wielkiej Brytanii zaś Land Rover, który jeszcze przed pandemią zapowiadał zwolnienia 4,5 tys. pracowników, ucierpiał porównywalnie do PSA Group (spadek sprzedaży o ponad 82 proc.). Z kolei władze Rolls Royce’a zapowiedziały, że będą zmuszone zwolnić 9 tys. z ponad 52 tys. pracowników. Cięcia mają jednak dotknąć głównie zespołu zajmującego się produkcją silników odrzutowych.