Koronaobligacje: Czym są koronaobligacje i dlaczego Północ Europy ich nie chce

Giuseppe-Conte-[Twitter]

Giuseppe-Conte-[Twitter]

Trwają negocjacje na temat walki z ekonomicznymi efektami epidemii koronawirusa. Koronaobligacji na razie nie będzie, ale rozwiązanie musi się znaleźć. To jest w interesie Unii – mówi dr hab. Sebastian Płóciennik z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM).

 

We wtorek (7 marca) ministrowie finansów Eurogrupy, a więc państw strefy euro, przez 16 godzin dyskutowali na temat tego, w jaki sposób pomóc państwom najbardziej dotkniętym ekonomicznie przez epidemię koronawirusa. Spotkanie zakończyło się bez porozumienia. Jak poinformował na twitterze przewodniczący Eurogrupy Mário Ceteno, „nie udało nam się konstruktywnie zakończyć rozmów, ale jesteśmy coraz bliżej”. Spór miedzy europejską Północą a Południem dotyczy głównie restrykcji, które miałyby być nałożone na otrzymujące pożyczki kraje.

Polska zarobiła pół miliarda złotych na aukcji CO2. Co to oznacza w praktyce?

8 kwietnia Polska sprzedała uprawnienia do emisji dwutlenku węgla na kwotę pół miliarda złotych. Co to oznacza?

Koronakryzys

Prognozy zapowiadają recesję jeszcze większą od tej, która wystąpiła po kryzysie finansowym z końca ubiegłej dekady. Przywódcy państw europejskich już teraz mówią o nadchodzącym kryzysie, który według nich będzie największym wyzwaniem gospodarczym naszych czasów. Nie bez powodu Angela Merkel walkę z epidemią i jej skutkami określiła „największym wyzwaniem od czasów II Wojny Światowej”. Ale sytuacja najgorsza jest nie w Niemczech, a właśnie w krajach najmocniej dotkniętych epidemią, takich jak Włochy czy Hiszpania. Rząd Giuseppe Conte przyjął 6 kwietnia ustawę o planie pomocowym dla włoskich przedsiębiorców o wartości 400 mld euro. Jednak to, zdaniem włoskiego rządu, nie wystarczy dlatego potrzebna jest solidarność unijna. Włochy to jednak tylko jedno z państw południa Europy, które głośno domagają się pomocy ze strony Unii Europejskiej.

Koronawirus: Bezdomni nie mogą pozostać w domach

Zamknięcie parków w Polsce to nie tylko ogromne zmartwienie dla uprawiających poranny jogging, ale także dla bezdomnych, którzy nie mają luksusu spędzenia kwarantanny w domach. W Europie i na świecie pomoc oferują samorządy, proponując potrzebującym nocleg np. na… stadionach.

Koronaobligacje

Konflikt między Południem a Północą dotyczy warunków na jakich miałaby się opierać pomoc. Stronnictwo pod włoskim przewodnictwem, do którego należą też m.in. Hiszpania i Portugalia,  domaga się emisji tzw. koronaobligacji. Różnią się one od klasycznych euroobligacji, które są  ogólnym mechanizmem pozwalającym na oddłużanie. W tym wypadku miałby zostać utworzony specjalny fundusz na cel walki z epidemią wirusa COVID-19 i jej skutkami. Ten pomysł spotyka się ze zdecydowanym sprzeciwem państw północnych. Holendrzy, wspierani przez Austrię i Finlandię uważają, że takie rozwiązanie byłoby trudne do realizacji z punktu widzenia prawnego i instytucjonalnego. Koronaobligacje nie nakładałyby bowiem żadnych specjalnych wymagań na państwa otrzymujące wsparcie. Niemieckie władze obawiają się zaś, że brak restrykcji doda kolejnych argumentów eurosceptycznym ugrupowaniom, takim jak konserwatywna Alternatywa dla Niemiec (AFD).

Argument ten potwierdza w rozmowie z EURACTIV.pl profesor Tomasz Grzegorz Grosse z Uniwersytetu Warszawskiego: „Taki rodzaj wsparcia stwarza ryzyko wzrostu poparcia dla ruchów eurosceptycznych. W społeczeństwach krajów takich jak Niemcy coraz częściej pojawiają się głosy sprzeciwu wobec unii transferowej i ratowaniu zagranicznych gospodarek przy użyciu swojego kapitału”. Jednak w przypadku braku pomocy, podobny problem dla Unii może pojawić się na południu. „To już kolejny kryzys, po finansowym i migracyjnym, który dotyka państwa śródziemnomorskie. Powstanie Europejskiego Mechanizmu Stabilności (ESM) po kryzysie finansowym wiązało się z wieloma restrykcjami nałożonymi na takie kraje, jak Włochy. W efekcie coraz częściej występują tam negatywne głosy na temat Unii Europejskiej” – dodaje profesor.

Już w lutym br. były wicepremier Włoch Matteo Salvini mówił o ewentualnym wyjściu Włoch z Unii Europejskiej. Taki scenariusz w tym momencie jest mało prawdopodobny, ponieważ państwo cały czas walczy z epidemią. Jednak słowa Salviniego pokazują jak ciężkie zadanie stoi przed Unią, jeżeli chce przetrwać kryzys z taką samą liczbą państw członkowskich, z jaką w niego wchodziła.

Koronawirus: Bułgaria zamyka granice i przygotowuje się na kryzys

Bułgaria postanawia zamknąć swoje granice dla państw trzecich i niektórych państw europejskich, aby spowolnić rozprzestrzenianie się koronawirusa.

Kompromis?

Członkowie Eurogrupy, którzy nie chcą się zgodzić na luźniejsze wsparcie dla państw południowych, do pomocy państwom południa wolą posłużyć się instrumentem już istniejącym. Chodzi o wyżej wspomniany Europejski Mechanizm Stabilności, który powstał w 2012 r. po kryzysie strefy euro w celu utrzymywania stabilności finansowej państw posiadających wspólną walutę. W ramach tego systemu pomocniczego państwa mogą liczyć na pożyczki w wysokości do 2% ich PKB. 16 marca podczas konferencji prasowej dyrektor zarządzający ESM Klaus Regling informował o niewykorzystanych 410 mld. euro zdolności kredytowej mechanizmu.

Jednak jak zauważa koordynator programu Trójkąta Weimarskiego w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych dr hab. Sebastian Płóciennik, „udzielenie wsparcia wiąże się z restrykcyjnymi warunkami: nadzorem nad polityką finansową, cięciami budżetowymi, koniecznością reform. To obecnie główny temat sporu, ponieważ państwa południowe mają z tymi obostrzeniami problem”. Dodaje jednak, że rozwiązanie, które najbardziej odpowiadałoby Włochom, jest mało prawdopodobne. „Koronaobligacji na razie nie będzie, ale jakieś rozwiązanie musi się znaleźć, bo to jest w interesie Unii. Najbardziej prawdopodobne wydaje się poluzowanie warunków wsparcia z ESM.”

Ale widać też, że Holendrzy, którzy są największymi przeciwnikami koronaobligacji, widzą pole do kompromisu. Holenderski minister finansów Wopke Hoekstra popiera bezwarunkowe pożyczki na krótkoterminowe wydatki na służbę zdrowia. Zastrzega jednak, że restrykcje powinny być utrzymane na wszelkie pozostałe wydatki i podkreśla, że zawarte porozumienie powinno być też sensowne punktu widzenie holenderskiego podatnika. „Kraje przeciwne koronaobligacjom chcą pomóc, jednak w obecnej sytuacji muszą pamiętać też o swoich problemach”, twierdzi.

A prof. Grosse przypomina, że „państwa północne obawiają się nie tylko tego, czy udźwigną finansowe wsparcie południa, ale czy same poradzą sobie z kryzysem. Zgoda na wsparcie, bez większego nakładania zobowiązań na Hiszpanię czy Włochy, wiąże się dla nich ze zbyt dużym ryzykiem”.

Eurogrupa wznowi negocjacje w czwartek (9 kwietnia). Jak zapewnia przewodniczący Mário Ceteno „Cel pozostaje ten sam: silna unijna sieć chroniąca pracowników, firmy i państwa przed skutkami COVID-19″.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Wsparcie dla Polski

Jest mało prawdopodobne, żeby Polska mogła skorzystać z koronaobligacji. Na razie nie zostało bowiem jasno określone, czy mechanizm ten obejmowałby wszystkich członków Unii Europejskiej czy tylko państwa strefy euro. Wczorajsze spotkanie Eurogrupy wskazywałoby raczej na drugą opcję. Co więcej, jeżeli przyjęte zostanie rozwiązanie przy użyciu ESM, rząd Mateusza Morawieckiego też nie będzie mógł liczyć na wsparcie w jego ramach, ponieważ mechanizm ten obejmuje tylko członków strefy euro. To samo dotyczy pakietu pomocowego Europejskiego Banku Centralnego, którego wartość wynosić będzie 750 mld euro.

Jednak UE przygotowuje też inne formy pomocy dla państw członkowskich. Planowany jest program kredytów o łącznej wartości 200 mld euro z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Komisja Europejska ma zamiar wprowadzić pakiet o nazwie SURE (Support to mitigate Unemployment Risks in an Emergency) obejmujący 100 mld euro na tzw. skrócony czas pracy. „Pozwoli on wysyłać pracowników na urlopy, podczas których państwo – dzięki wsparciu Unii – będzie finansować ich wynagrodzenie jednocześnie utrzymując miejsca pracy. Pozwoli to ograniczyć skutki socjalne kryzysu i jednocześnie pozwolić firmom na utrzymanie zdolności produkcyjnych do czasu ożywienia” – tłumaczy Płóciennik.

Trwają też prace nad unijnym budżetem na lata 2021-2027, który ma być dopasowany do nowej, „popandemicznej” sytuacji gospodarczej. Premier Hiszpanii Pedro Sanchez już zaapelował o europejski Plan Marshalla, co zostało podchwycone przez szefową KE Ursulę von der Leyen. Oznacza to, że więcej środków może zostać przeznaczone na walkę ze skutkami pandemii, na czym mogą ucierpieć dotychczasowe priorytety Komisji Europejskiej, takie jak Europejski Zielony Ład.

Koronawirus: Co z pomocą z UE dla Polski?

Prezydent Andrzej Duda kolejny raz powiedział, że Polska nie dostała z UE żadnej dodatkowej pomocy na łagodzenie skutków pandemii koronawirusa. KE wystąpiła tymczasem do polskich władz o “skorygowanie ostatnich niedociągnięć w komunikacji”.