Kolejny skandal wokół Junckera

Jean-Claude Juncker, przewodniczący Komisji Europejskiej// Źródło: ESDZ

1 stycznia wyciekły archiwalne wiadomości dyplomatyczne dotyczące negocjacji nt. zwiększenia przejrzystości podatkowej w Europie. Jean-Claude Juncker, przewodniczący Komisji Europejskiej, pojawia się w nich jako jeden z głównych przeciwników tego typu działań.

 

Wczoraj (1 stycznia) niemiecka grupa rozgłośni regionalnych NDR udostępniła Międzynarodowemu Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ, znanego m.in. ze sprawy Panama Papers) podsumowanie korespondencji dyplomatycznej dotyczącej walki z unikaniem opodatkowania w Unii Europejskiej. Rzuca ono cień na obecnego przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Junckera.

Grupa

Przeciek dotyczy podsumowań spotkań specjalnej grupy – Grupy ds. Kodeksu Postępowania (opodatkowanie działalności gospodarczej) w ramach Rady UE. Istnieje ona od 19 lat, a jej głównym zadaniem jest opracowywanie wspólnych rozwiązań dla UE w dziedzinach dotyczących opodatkowania, w kontekście walki z unikaniem opodatkowania, a także innymi „praktykami administracyjnymi”.

Podstawą istnienia Grupy jest kodeks postępowania, na podstawie którego kraje unijne „są zobowiązane do wycofania [i niewprowadzania] instrumentów podatkowych, które prowadzą do szkodliwej konkurencji podatkowej”. Chodzi tu m.in. o umożliwianie niektórym firmom płacenia de facto znacznie niższych podatków niż wynosi ogólna stawka podatkowa dla przedsiębiorstw.

Jego postanowienia przyjmowane są w trybie poufnym, przy zachowaniu zasady jednomyślności. Część państw wykorzystywała tę zasadę do blokowania wiążących rozwiązań, mimo publicznych deklaracji wsparcia celów działania Grupy.

Luksemburski blok

Zgodnie z materiałami, do których dostęp zdobyło NDR, Luksemburg przewodniczył grupie państw, które sprzeciwiały się ściślejszym ograniczeniom szkodliwej konkurencji podatkowej i szerszej reformie opodatkowania w ramach UE. Luksemburg w swoim stanowisku miał być często wspierany jedynie przez Holandię, co i tak wystarczyło do blokowania prac grupy.

Luksemburg nie chciał poprawy wymiany informacji na temat umów podatkowych zawieranych przez rządy z firmami ani lepszej kontroli takich umów, ani też ograniczenia stosowania tzw. hybrydyzacji lub instrumentów hybrydowych.

>> Czytaj więcej o podatkach w Luksemburgu

Juncker i przejrzystość

Doniesienia niemieckich rozgłośni stawiają w trudnym położeniu Jean-Claude’a Junckera. Obecny przewodniczący Komisji Europejskiej był bowiem w latach 1995-2013 premierem Luksemburga (a wcześniej także ministrem finansów tego państwa), więc to na nim spoczywa ostateczna odpowiedzialność za działania Luksemburga w ramach Grupy.

Juncker już w pierwszym miesiącu swojego urzędowania u steru KE musiał stawić czoło podobnym zarzutom. Wówczas wyszło na jaw, również dzięki ICIJ, że był odpowiedzialny za zawieranie korzystnych dla firm umów podatkowych, które co prawda przyciągnęły do Luksemburga wiele przedsiębiorstw, ale sprawiły, że wiele z nich płaciło dużo niższe podatki niż wynikałoby z ich faktycznych obrotów.

>> Czytaj więcej o aferze LuxLeaks

Od tego czasu przewodniczący KE deklaruje się jako zwolennik poprawy transparentności opodatkowania firm w Europie. Wspiera też działania komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager, która agresywnie walczy z firmami unikającymi zapłaty odpowiednich podatków – w zeszłym roku zmusiła amerykański koncern Apple do przekazania Irlandii 13 mld euro w ramach zaległych podatków.

>> Czytaj więcej o decyzji ws. Apple

Komisja Europejska nie skomentowała informacji ICIJ. Zgodnie z oświadczeniem przedstawionym brytyjskiemu dziennikowi „The Guardian”, KE nie uważa, że powinna komentować decyzje Luksemburga.