KE ukarała BMW i Grupę Volkswagena za zmowę grzywną w wysokości 875 mln euro

Wiceprzewodnicząca KE ds. cyfrowych Margrethe Vestager, źródło: EC - Audiovisual Service, European Union 2020, fot. Aurore Martignoni

Wiceprzewodnicząca KE ds. cyfrowych Margrethe Vestager, źródło: EC - Audiovisual Service, European Union 2020, fot. Aurore Martignoni

Komisja Europejska ukarała niemieckie koncerny motoryzacyjne za to, że w sekrecie zawarły ze sobą porozumienie, które ograniczyło konkurencję rynkową w zakresie technologii redukującej ilość szkodliwych substancji w spalinach z silników wysokoprężnych.

 

Bruksela ostatecznie ukarała tylko cztery niemieckie koncerny, choć kartel tworzyło w sumie pięć spółek – oprócz BMW i Volkswagena oraz wchodzących w skład Grupy Volkswagen Audi i Porsche także Daimler. Daimlera jednak nie ukarano, bo to ten koncern ujawnił istnienie zmowy.

Zmowa ws. AdBlue

Dotyczyła on systemów tzw. selektywnej redukcji katalitycznej (SCR). Ogranicza ona zwartość tlenku azotu, który uważany jest za jedną z najbardziej szkodliwych składowych spalin samochodowych.

W tym przypadku chodziło o stosowaną w silnikach wysokoprężnych, popularnie nazywanych dieslami, technologię AdBlue, która polega na wstrzykiwaniu mocznika w strumień spalin. Unijne normy nakładają na producentów normy określającą maksymalną dopuszczalną zawartość tlenków azotu w spalinach – to 0,06 g/km dla samochodu z silnikiem benzynowym, a 0,08g/km dla silników dieslowskich.

Niemieckie spółki umówiły się jednak, że nie będą ze sobą konkurować wielkością zbiorników na AdBlue ani jakością działania systemów. A KE uznała to szkodliwe zarówno dla innowacyjności w zakresie nowych ekologicznych rozwiązań, ale przede wszystkim za szkodliwe dla konsumentów, którym ograniczono wybór oraz dla wszystkich, ponieważ nie istniały bodźce do wdrażania czystszych technologii.

Francja: Google ukarany za działania w sferze reklamowej. Zapłaci 220 mln euro grzywny

We Francji Google dostało dotąd najwięcej w Europie kar za stosowanie praktyk monopolistycznych.

KE: To nielegalna zmowa

„Pięciu producentów samochodów posiadało technologię, pozwalającą na redukcję szkodliwych emisji ponad to, co jest wymagane przez normy emisji UE. Celowo unikały one jednak konkurowania w sferze pełnego wykorzystania potencjału tej technologii. Dzisiejsza decyzja KE dotyczy zatem sytuacji, w której legalna współpraca technologiczna była prowadzona w niewłaściwy sposób” – wyjaśniał wiceprzewodnicząca KE Margrethe Vestager, której podlegają kwestie konkurencji.

Dodała też, że „koncerny mogą współpracować, by poprawiać jakość produktów, ale nie będzie zgody Brukseli na zmowę, która łamie unijne zasady prowadząc do działania odwrotnego, czyli by nie ulepszać swoich produktów i by nie konkurować”. „Koncerny powinny konkurować ze sobą z korzyścią dla konsumentów” – podkreśliła.

I jednocześnie w imieniu KE poinformowała o nałożeniu na BMW oraz Grupę Volkswagen kary o łącznej wysokości 875 mln euro. „Nie tolerujemy zmowy firm. Jest to niezgodne z przepisami antymonopolowymi UE. Konkurencja i innowacje w zakresie zarządzania zanieczyszczeniem samochodów są niezbędne dla Europy, aby osiągnąć ambitne cele Zielonego Ładu. A ta decyzja pokazuje, że nie zawahamy się przed podjęciem kroków przeciwko wszelkim formom działań kartelowych, które zagrażają temu celowi” – oświadczyła Vestager.

Powyższa sprawa nie ma związku z tzw. aferą spalinową, która dotyczyła oszukiwania podczas testów dotyczących poziomu emisji spalin z silników diesla. Tamta, w której głównym winowajcą była Grupa Volkswagen, kosztowała ten koncern łącznie (licząc kary i koszty ugód sądowych) ponad 31 mld euro.