KE stawia ultimatum Facebookowi

Komisarz ds. sprawiedliwości Věra Jourová, źródło: Flickr/EPP-Group

Komisarz ds. sprawiedliwości Věra Jourová, źródło: Flickr/EPP-Group

„Moja cierpliwość się skończyła” – oświadczyła komisarz ds. sprawiedliwości Věra Jourová. Chodzi o zbyt powolne podporządkowywanie się Facebooka unijnym regulacjom dotyczącym konkurencji przed końcem 2018 r.

 

Komisję Europejską zirytowało tempo, w jakim amerykański gigant internetowy dostosowuje do unijnych przepisów warunki oferowanych przez siebie usług. Facebook zobowiązał się do wprowadzenia zmian, ale w ocenie komisarz Věry Jourovej dzieje się to zbyt wolno. „Moja cierpliwość się skończyła, bo prowadzimy w tej sprawie dialog z Facebookiem od prawie dwóch lat i chcę widzieć efekty. Nie możemy rozmawiać w nieskończoność” – zapowiedziała Jourová.

Jourová: Facebook musi postępować bardziej fair

Komisarz ogłosiła, że jeśli serwis społecznościowy nie wdroży w pełni odpowiednich zmian do końca roku, na początku stycznia wystąpi do organizacji konsumenckich, aby nałożyły na amerykański koncern stosowne kary. „Facebook ma w Europie prawie 380 mln użytkowników i oczekuję, że będzie wobec nich bardziej odpowiedzialny i będzie wobec nich postępował fair” – oświadczyła komisarz, podkreślając, że europejscy użytkownicy portalu powinni mieć pełną wiedzę na temat tego, jak działa i w jaki sposób wykorzystuje zebrane dane.

W tym kontekście Jourová nawiązała do niedawnego skandalu wokół działań firmy analitycznej Cambridge Analytica, która zbierała pod pozorem zabaw psychologicznych szczegółowe informacje na temat użytkowników, a potem wykorzystywała je do przygotowywania kampanii politycznych. „Niewiele osób wie, że Facebook udostępniał dane stronom trzecim albo że ma pełne prawa autorskie np. do zdjęć, które są publikowane przez użytkowników na portalu, nawet gdy zdecydujemy się na usunięcie konta” – powiedziała komisarz ds. sprawiedliwości. Swoje słowa powtórzyła potem na Twitterze.

Sprawa Cambridge Analytica

Po ujawnieniu kulisów działania tej brytyjskiej firmy okazało się, że pozyskała ona nielegalnie dane ponad 80 mln użytkowników Facebooka. Głównie Amerykanów, ale także Europejczyków (przede wszystkim Brytyjczyków). Założyciel i prezes Facebooka Mark Zuckerbeg tłumaczył się z tej sytuacji zarówno w amerykańskim Kongresie, jak i przed przedstawicielami Parlamentu Europejskiego. Cambridge Analytica nie miała bezpośrednich powiązań z serwisem społecznościowym, ale wykorzystała istniejące luki oraz płaciła za działania marketingowe.

„Zrobiliśmy za mało, by chronić użytkowników Facebooka” – tłumaczył w maju Zuckerberg europosłom. Zapowiadał dostosowanie się do wymogów RODO, a nawet jeszcze dalej idące działania. Komisarz Jourová nazwała to wówczas „krokiem w dobrą stronę”. „Chcę wierzyć, że są to sygnały wskazujące, że Facebook wykaże się większą odpowiedzialnością wobec ogromnej ilości danych osobowych powierzonych mu przez użytkowników” – oświadczyła po przesłuchaniu Zuckerberga w PE. Teraz jednak komisarz straciła cierpliwość w stosunku do Facebooka.

Drugie przesłuchanie szefów Facebooka przez europosłów. Tym razem o wyborach do PE

Amerykański gigant internetowy zapewnia, że będzie w stanie skutecznie walczyć z fake news podczas przyszłorocznej kampanii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. „Jesteśmy teraz o wiele lepiej przygotowani niż podczas amerykańskich wyborów z 2016 r.” – oświadczył europosłom wiceprezes Facebooka.
 
Wczorajsze (25 …