KE domaga się od Apple wyjaśnień ws. domniemanego unikania podatków

Komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager, źródło Flickr

Komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager, źródło Flickr

To kolejny wątek ujawnionej w niedzielę afery „Paradise Papers”, czyli wycieku danych z kilku kancelarii prawnych i agencji pośrednictwa, które pomagały omijać krajowe systemy podatkowe i ukrywać dochody w rajach podatkowych. Według opublikowanych dokumentów amerykański gigant technologiczny Apple mógł ukrywać część swoich europejskich dochodów na wyspie Jersey.

 

Z dokumentów, które ujawniły BBC, „New York Times” oraz Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ) wynika, że producent MacBooków i Iphone’ów znalazł skuteczny sposób na unikanie płacenia podatków. Po tym, gdy władze Irlandii ugięły się pod międzynarodowym naciskiem i uszczelniły przepisy podatkowe stosowane wobec zagranicznych firm zarejestrowanych w tym kraju, Apple przetransferował kilkadziesiąt miliardów dolarów na wyspę Jersey. Dokonano tego z użyciem dwóch spółek zależnych – Apple Operations International oraz Apple Sales International, które funkcjonowały w bardzo skomplikowanej i nie do końca jasnej strukturze amerykańskiego koncernu technologicznego.

Położona na kanale La Manche wyspa Jersey to część archipelagu Wysp Normandzkich. Choć leży nieopodal francuskiego wybrzeża, jest tzw. dependencją korony brytyjskiej. Podlega zatem Londynowi, ale nie jest częścią Wielkiej Brytanii, ani Unii Europejskiej. Emituje dzięki temu własną walutę i prowadzi odrębną politykę podatkową.

Apple zaprzecza

Jak napisano w raporcie ICIJ, dwie wyżej wymienione zależne spółki koncernu Apple między 2015 r. a 2016 r. były zarządzane właśnie z Jersey. To tam mieściło się też jedno z dziesięciu międzynarodowych biur zarejestrowanej na Bermudach kancelarii Appleby, która była głównym źródłem wycieku ochrzczonego przez światową prasę mianem „Paradise Papers”. Obie spółki zależne – Apple Operations International i Apple Sales International – zarobiły w owym okresie poza USA 44,7 mld dolarów. Zapłacony przez nie podatek wyniósł zaledwie 1,65 mld dolarów. Oznacza to stawkę podatkową w okolicy 3,7 proc. – kilkakrotnie niższą niż wynosi średnia światowa dla tego typu firm. Wszystko dzięki systemowi podatkowemu na wyspie Jersey, gdzie większość dużych firm korzysta nawet z zerowych stawek.

"Paradise Papers", czyli kolejny wyciek danych o klientach rajów podatkowych

13 mln dokumentów ukazujących kulisy funkcjonowania rajów podatkowych na głównie egzotycznych wyspach zdobyli reporterzy niemieckiego dziennika „Süddeutsche Zeitung”. Dzięki współpracy Międzynarodowego Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych oraz prawie 100 innych redakcji z całego świata ustalono, że z usług kancelarii ułatwiających ukrywanie …

Concern Apple w wydanym oświadczeniu zaprzecza doniesieniem ICIJ oraz BBC i „New York Timesa”. Jak napisano, gdy Irlandia zmieniła w 2015 r. swoje przepisy podatkowe, Apple „przeniósł część swoich podmiotów gdzie indziej, ale w żadnym wypadku nie chodziło o redukcje podatkowe.” Amerykański koncern zapewnia, że o wszystkim informował zarówno rządy Irlandii i Stanów Zjednoczonych, jak i Komisję Europejską. Przekonuje również, że mimo przeniesienia części firm, w ciągu ostatnich trzech lat zapłacił na terenie Irlandii zdecydowanie więcej podatków (ok. 1,5 mld dolarów). Według Apple, firma ta jest „największym korporacyjnym podatnikiem na świecie, płacąc w sumie we wszystkich krajach, w których działa 35 mld dolarów w ciągu ostatnich trzech lat.”

KE prosi o dalsze wyjaśnienia

Komisja Europejska nie jest zadowolona z dotychczasowych wyjaśnień koncernu Apple. Komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager przypomniała wczoraj (7 listopada), że Bruksela prowadzi z amerykańskim gigantem elektronicznym rozmowy na temat podatków już od dłuższego czasu. „Poprosimy teraz Apple o kolejne informacje na temat struktury koncernu, chcemy się zorientować czy wszystko jest zgodne z unijnymi regułami” – mówiła komisarz podczas konferencji technologicznej w Lizbonie.

KE jest od dłuższego czasu w trakcie poważnych rozmów z Apple, ponieważ domaga się od amerykańskiego giganta zapłaty 13 mld euro podatków, jakie zdaniem Brukseli powinna otrzymać Irlandia. Co ciekawe, Dublin wcale nie kwapi się do wspierania w tej kwestii KE i nie upomina się o pieniądze. Irlandia chce bowiem utrzymać swoją pozycję jako kraju z niskimi stawkami podatkowymi dla zagranicznych inwestorów. Między innymi dlatego takie amerykańskie koncerny technologiczne jak Apple, Facebook czy Google mają swoje główne europejskie siedziby w Irlandii.

Apple zapłaci Irlandii 13 mld euro

Apple musi zwrócić Irlandii 13 mld euro. Jest to zwrot sumy ulgi podatkowej przyznanej amerykańskiemu koncernowi przez irlandzki rząd w latach 2003-2014. Opublikowana wczoraj (19 grudnia) uaktualniona wersja decyzji Komisji Europejskiej ujawnia po raz pierwszy szczegóły systemu podatkowego Apple …

Ekipa z Jersey

Apple do 2014 r. korzystał z luki w amerykańskim prawie, dzięki której zyski ze sprzedaży poza USA można było „przepuścić” przez spółki zarejestrowane w Irlandii. W Stanach Zjednoczonych stawka podatkowa dla firm wynosi 35 proc., w Irlandii – tylko 12,5 proc. Dzięki sprawnej inżynierii podatkowej Apple płaciło jednak często w wielu miejscach podatki w wysokości poniżej 5 proc. Teraz autorzy raportu ICIJ twierdzą, że po tym jak Irlandia przestała oferować amerykańskiemu koncernowi tak korzystne warunki, Apple poszukał dzięki pomocy kancelarii Appleby nowych miejsc do rejestrowania spółek. Wybór paść miał właśnie na wyspę Jersey.

Apple odwołuje się od decyzji KE nakazującej koncernowi zapłatę Irlandii 13 mld euro. Prezes amerykańskiego giganta Tim Cook nazwał całą sprawę „polityczną bzdurą”. Gdy sprawę unikania płacenia podatków badał też Senat USA, Cook zapewniał członków senackiej komisji, że kierowana przez niego firma „płaci każdego dolara należnego podatku i nie gromadzi pieniędzy na jakiejś karaibskiej wyspie”. Gdyby okazało się, że Apple przeniosło część swoich zysków na wyspę Jersey, oznaczałoby to dla koncernu spore kłopoty w USA. Nawet jeśli wziąć pod uwagę, że położoną na kanale La Manche Jersey trudno uznać za wyspę egzotyczną.