Koronawirus: Hiszpania liczy straty w turystyce. „Najgorsze lato w historii”

Hiszpania, turystyka, wakacje 2020, gospodarka, kryzys, bezrobocie

Hiszpański sektor turystyczny zamknął najgorsze lato w swojej historii. Foto via unsplash

Hiszpański sektor turystyczny zamknął najgorsze lato w swojej historii, a w liczbach bezwzględnych 2020 r. jest najgorszym dla hiszpańskiej turystyki od 25 lat. Straty dla jednej z ważniejszych gałęzi gospodarki mogą sięgnąć nawet ponad 100 mld euro.

 

 

Liczba turystów podróżujących do Hiszpanii we wrześniu nieznacznie przekroczyła 1 mln osób. Oznacza to spadek o 87,1 proc. w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku.

Turyści zostawili w Hiszpanii mniej niż 1 mld euro, co oznacza, że dochody z sektora, który odpowiada za około 12,5 proc. PKB, zmniejszyły się tylko w ciągu jednego miesiąca o 90 proc. w porównaniu do września 2019 r., informuje Krajowy Urząd Statystyczny (INE).

Strzelanina w Wiedniu: nowe fakty. Wielka Brytania podnosi stan zagrożenia terrorystycznego / Europa i świat w skrócie

W związku z poniedziałkowym atakiem zatrzymano już 14 osób. / Europa i świat w skrócie.

Hiszpania turystyką stoi stała

W 2019 r. do Hiszpanii przybyło 84 mln osób z całego świata. Tylko w maju – a więc w czasie gdy obowiązywał ścisły lockdown – kraj ten odwiedziło o 8 mln gości z zagranicy mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. To straty rzędu 8 mld euro, informuje INE. Szacuje się, że każdy turysta wydawał przynajmniej 1 tys. euro podczas swojego pobytu.

Według INE od stycznia do września br. odwiedziło Hiszpanię, jeden z najbardziej dotkniętych pandemią krajów Europy, 16,8 mln osób. – pięciokrotnie mniej niż w całym 2019 r.

Jak wynika z zaprezentowanych pod koniec października wyliczeń Exceltur, organizacji zrzeszającej 33 najważniejsze podmioty turystyczne w Hiszpanii, letnie obroty sektora spadły o ponad 40 mld euro, a w całym roku branża straci co najmniej 106 mld euro.

Bessa na horyzoncie

Szef Exceltur powiedział, że oznacza to „cofnięcie się” branży turystycznej do poziomu z 1995 r. Jak podkreślił podczas prezentacji danych José Luis Zoreda, wiceprezes Exceltur, popyt zagraniczny na usługi turystyczne w Hiszpanii praktycznie nie istnieje, a popyt krajowy spadł o jedną trzecią w porównaniu z rokiem poprzednim.

Według Exceltur, hiszpański sektor turystyczny zamknął najgorsze lato w swojej historii, odnotowując 69,2 proc. spadek aktywności w porównaniu z tym samym okresem w 2019 r. W praktyce oznacza to stratę w obrotach w wysokości 39,9 mld euro między lipcem a wrześniem z powodu ograniczeń związanych z koronawirusem – mniejszą mobilnością, kwarantanną, zamykaniem granic, utratą zaufania i pogorszeniem sytuacji gospodarczej.

Jednak przedstawiciele branżowej organizacji alarmują, że to nie koniec bessy, ponieważ w czwartym kwartale przewiduje się sytuację graniczną, biorąc pod uwagę nowe wybuchy pandemii, ze spadkami sprzedaży firm turystycznych szacowanymi na 77,6 proc.

Hiszpania: PKB mocno w dół

Dlatego tegoroczna prognoza utraty dochodów w sektorze turystycznym za ten rok wzrasta do ponad 106 mld euro w porównaniu z 2019 r. Agencja EFE podkreśla, że turystyka będzie główną przyczyną dwóch trzecich spadku PKB całej gospodarki kraju, szacowanego przez Bank Hiszpanii.

Największe spadki odnotowano jak dotąd w najpopularniejszych turystycznych miejscach: na Balearach (-82,6 proc.), Katalonii (-74,8 proc.) i we wspólnocie autonomicznej Madrytu (-72 proc.).

Spadki w branży turystycznej przekładają się na zatrudnienie. Branża odpowiada za setki tysięcy miejsc pracy. Tymczasem we wrześniu w sektorze zatrudnionych było 595 tys. osób, o 28,5 proc. mniej niż we wrześniu ubiegłego roku.