Hiszpania spodziewa się jeszcze w tym roku pierwszego wzrostu zatrudnienia od początku pandemii

Bezrobocie w Hiszpanii mocno wzrosło z powodu pandemii koronawirusa, ale sytuacja powoli się już poprawia, źródło: Wikipedia, fot. Hdepot (CC BY-SA 3.0)

Bezrobocie w Hiszpanii mocno wzrosło z powodu pandemii koronawirusa, ale sytuacja powoli się już poprawia, źródło: Wikipedia, fot. Hdepot (CC BY-SA 3.0)

Hiszpański rząd opublikował prognozy, z których wynika, że w IV kwartale bieżącego roku liczba nowych miejsc pracy urośnie po raz pierwszy od marca. Chodzi o wzrost o zaledwie 2 proc. w stosunku do poprzedniego kwartału, ale władze w Madrycie uznały to za jaskółkę gospodarczego odbicia.

 

Od początku pandemii COVID-19 i wywołanego przez nią głębokiego kryzysu finansowego Hiszpania była w Europie jednym z tych krajów, które odczuły globalną sytuację ekonomiczną najmocniej.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Milion Hiszpanów stracił przez pandemię pracę

Od marca zniknęło w tym kraju ponad 1 mln miejsc pracy, głównie w turystyce, branży rozrywkowej, gastronomii, hotelarstwie oraz przemyśle spożywczym, co wynikało z przeciwepidemicznych obostrzeń i zamknięcia granic. Bezrobocie na koniec października wynosiło według szacunków Krajowego Urzędu Statystycznego (INE) aż 16,3 proc.

To wszystko przekłada się mocno na hiszpański PKB, który na koniec roku skurczy się w porównaniu z rokiem ubiegłym co najmniej o 11,5 proc. A Hiszpania dopiero kilka lat temu pozbierała się po kryzysie finansowym z lat 2008-2010, który najmocniej dało się odczuć właśnie na zadłużonym unijnym południu.

Ale według danych socjalistycznego rządu Pedro Sancheza, ostatni kwartał bieżącego roku może sugerować, że odbicie w gospodarce Hiszpanii zacznie się wcześniej niż się spodziewano. Szacowano bowiem, że 2021 r. przyniesie ponowny wzrost gospodarczy, ale maksymalnie 6 proc.

Szacunki te oparto jednak o to, że dostępny będzie w przyszłym roku towarzyszący nowym Wieloletnim Ramom Finansowym Unii Europejskim na lata 2021-2027 Fundusz Odbudowy Gospodarczej nazwany „NextGenerationEU”.

Powinien on obowiązywać już od stycznia, ale na samym końcu negocjacji, tuż przed mającym wszystko zatwierdzić grudniowym szczytem UE w Brukseli, Polska i Węgry zapowiedziały zawetowanie wszystkich ustaleń z powodu sprzeciwu wobec mechanizmu warunkującego wydawanie unijnych środków od przestrzegania praworządności.

Praworządność: Weto – scenariusz wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej

Dla rządzących obecnie w Polsce i na Węgrzech formacji liczy się jedynie dalsze utrzymanie się przy władzy i zamienienie państw w bezwolne satrapie. Praworządność jest na tej drodze najważniejszą przeszkodą.

Odbudowa hiszpański gospodarki potrwa lata

Nawet zakładając, że unijne środki będą od razu dostępne, redukcja bezrobocia potrwa w Hiszpanii przynajmniej 2-3 lata, ponieważ uderzone kryzysem branże będą potrzebowały czasu, aby się odbudować.

Ale minister ds. przeciwdziałania wykluczeniu oraz ds. zabezpieczenia społecznego i migracji Jose Luis Escriva powiedział w wywiadzie dla katalońskiego dziennika „La Vanguardia”, że miejsc pracy znów zaczyna w Hiszpanii przybywać szybciej niż ubywać.

„Ostatnie statystyki pozwalają nam przypuszczać, że nastąpi w IV kwartale wzrost liczby pracowników o około 100 tys. A to oznacza pierwszy wzrost zatrudnienia od marca. Na razie to tylko 2 proc. więcej miejsc pracy niż w III kwartale, ale dane z października i listopada przyniosły nam pozytywną niespodziankę” – powiedział Escriva.

Rząd w Madrycie spodziewał się bowiem ponownego wzrostu zatrudnienia dopiero w przyszłym roku. Escriva stwierdził, że wypaliły rządowe programy antykryzysowe, nakierowane przede wszystkim na ochronę miejsc pracy. Firmy mogły korzystać ze środków na postojowe dla swoich pracowników albo mogli oni przechodzić na tzw. tymczasowe bezrobocie. Zasiłki płaciło im państwo, ale pracodawcy musieli im zapewnić powrót do pracy po upływie pewnego okresu, o ile dana firma przetrwała na rynku.

Minister Escriva stwierdził też, że szybciej niż się spodziewano powstają miejsca pracy w branżach mniej dotkniętych lub w ogóle nie dotkniętych kryzysem. „Choć w Hiszpanii zniknęło w ciągu kilku miesięcy aż 1 mln miejsc pracy, udało nam się już utworzyć 650 tys. nowych” – powiedział w rozmowie z „La Vanguardią”.