Grecki dług: wciąż bez porozumienia

Grecki dług

Od lewej: Efklidis Tsakalotos, minister finansów Grecji, Bruno Le Maire, minister gospodarki Francji oraz Pier Carlo Padoan, minister finansów Włoch// Źródło: Consilium

Greccy wierzyciele nie porozumieli się w sprawie wypłaty kolejnej raty pomocy finansowej. Jeżeli nie zostanie ona wypłacona do lipca br. Grecja ogłosi bankructwo.

 

Wczoraj (22 maja) spotkali się ministrowie finansów państw unijnych należących do strefy euro. Głównym tematem była pomoc finansowa dla Grecji i negocjacje w tej sprawie z Międzynarodowym Funduszem Walutowym.

Ministrom nie udało się znaleźć kompromisu. Po ośmiogodzinnej sesji, różnice między dwoma obozami, reprezentowanymi z jednej strony przez Niemcy, a z drugiej przez MFW, okazały się nie do przezwyciężenia.

Problematyczny grecki dług

Głównym problemem jest podejście do przyszłości greckiego zadłużenia, obecnie sięgającego 180 proc. PKB (dla porównania, zgodnie z danymi unijnymi, polski dług publiczny sięga niecałych 55 proc. PKB). MFW chce, by ewentualne porozumienie zawierało obietnice ulgi dla Grecji, zmniejszającej zadłużenie – Fundusz uważa, że w przeciwnym razie dług okaże się zabójczy dla greckiej gospodarki i nie pozwoli jej wrócić do stabilnego stanu.

>> Czytaj więcej o problemach z greckim długiem

Sprzeciwia się temu grupa państw pod przewodnictwem Niemiec. Berlin żywi obawy w związku ze zbyt łagodnym traktowaniem Greków, zwłaszcza przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi. Ulga dla Grecji byłaby de facto stratą pieniędzy wyłożonych przez europejskich, w tym niemieckich, podatników, a to mogłoby się odbić na popularności rządzącej Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej.

Kłopoty z kompromisem

Jednak zgodnie ze źródłami agencji Reutera, Berlin ma być gotowy na ustępstwa. Nowy minister gospodarki Francji Bruno Le Maire powiedział, że „każdy musi zrobić krok [w stronę ustępstw]. Niemcy były pośród tych, którzy są na to gotowi” – tłumaczył.

Problemem ma natomiast być Fundusz – jego przedstawiciele mieli być niezadowoleni z proponowanego kompromisu. „Sądzę, że jesteśmy bardzo blisko zawarcia porozumienia. Dziś jednak nie udało nam się pogodzić tego, co może być zrobione z tym, co część z nas uważa, że powinno być zrobione lub co powinno się udać” – powiedział po spotkaniu szef Eurogrupy Jeroen Dijsselbloem.

Nadzieje na przyszłość

Mimo wszystko Dijsselbloem pozostaje optymistyczny, twierdząc, że porozumienie jest już „bardzo blisko”. Ministrowie będą starali się doprowadzić do jego faktycznego zawarcia na kolejnym spotkaniu, zaplanowanym na 15 czerwca.

Czasu jest coraz mniej: w lipcu Grecja musi spłacić kolejną ratę poprzedniej pożyczki, wynoszącą 7 mld euro. Bez zastrzyku finansowego Grecy będą musieli ogłosić bankructwo.

Ta presja jest coraz bardziej odczuwalna w Atenach, które ostatnio przyjęły kolejną niepopularną serię reform w celu przekonania do siebie wierzycieli. Po wczorajszym spotkaniu minister finansów Grecji Efklidis Tsakalotos zgryźliwie stwierdził, że „znalezienie porozumienia nie powinno być poza zasięgiem ludzkiego umysłu”.

>> Czytaj więcej o greckich reformach