Gospodarka w czasie pandemii. Polska wysoko w rankingu „The Economist”

Foto via unsplash [Markus Winkler]

Polska znalazła się na szóstym miejscu w rankingu państw, których gospodarki najlepiej poradziły sobie z pandemią. Zestawienie przygotował ​brytyjski tygodnik „The Economist”.

 

 

Dziennikarze „The Economist” przenalizowali dane gospodarcze z 23 krajów. Wzięli pod uwagę m.in. wzrost PKB i zadłużenie państwa.

Rada Polityki Pieniężnej po raz czwarty podniosła stopy procentowe

Główna stopa referencyjna została podwyższona o 0,5 punktu procentowego i wynosi obecnie 2,25 procent. Tym samym po raz pierwszy od 2014 r. przekroczyła poziom 2 procent.

„The Economist”: Najgorzej wypadła Hiszpania

Na czele rankingu „The Economist” znalazły się: Dania, Słowenia, Szwecja, Norwegia, Chile i – ex aequo z Polską – Irlandia.

Tygodnik wziął pod uwagę m.in. zmianę PKB w stosunku do końcówki 2019 r., ale także ogólny stan gospodarki, poziom inwestycji, kondycję giełdy czy też zadłużenie.

Autorzy zestawienia w „The Economist” zastrzegli, że zdecydowanie lepiej wypadły kraje, których gospodarka nie opiera się dużej mierze na turystyce, nie była zatem narażona na zakazy podróży związane z pandemią.

Dlatego nie może dziwić ostatnie miejsce Hiszpanii, dla której turystyka stanowi około 14 proc. PKB. W analizowanym czasie PKB Hiszpanii spadł o 6,6 proc. Na ostatnich miejscach znalazła się również Japonia ze spadkiem PKB o 1,9 proc. oraz Wielka Brytania – spadek o 2,1 proc.

Polska: Inflacja najwyższa w tym stuleciu

GUS poinformował, że inflacja w listopadzie wyniosła 7,8 proc. rok do roku.

Jak wypadła Polska?

„The Economist” poddał analizie także dochody gospodarstw domowych, które pozwalają ocenić, jak z kryzysem radziły sobie rodziny. Analiza ta odzwierciedla nie tylko zarobki, ale też rządową pomoc finansową.

Spośród innych czynników wzięto pod uwagę wyniki giełdy – jak podkreślali analitycy w podsumowaniach roku na warszawskim parkiecie – na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie wszystkie główne indeksy zanotowały dwucyfrowe stopy zwrotu.

W zestawieniu wzięto pod uwagę także wydatki inwestycyjne – które wskazują na skalę optymizmu, z jakim inwestorzy patrzą na przyszłość kraju – oraz zadłużenie państwa, które pozwala oznaczyć ewentualny wzrost podatków w przyszłości a także redukcję wydatków.

„The Economist” podkreślił, że wzrost polskiego PKB w analizowanym czasie wyniósł 3,1 proc., natomiast wzrost dochodów na osobę – o 3,3 proc, a notowania akcji wzrosły o 25,4 proc. Wydatki na inwestycje zaś spadły o 7,1 proc. Zadłużenie państwa sięgnęło 5 proc. PKB.

Podwyżki cen gazu, prądu, drożyzna w sklepach i wysoka inflacja. Co nas czeka w 2022 r.?

Przewidywane są znaczne podwyżki cen energii, części produktów oraz znaczny wzrost inflacji.

 

Więcej informacji: 

Which economies have done best and worst during the pandemic?